sobota, 9 listopada 2013

#150 Harry ( część 5 ) zakończenie

                                                                            music


Niebo się zachmurzyło, a księżyc przyćmił swym blaskiem gwiazdy.  Dzisiejsza noc była wyjątkowo piękna. Piękna i napawająca smutkiem i mrocznymi myślami. Był środek nocy, a ja chodziłam po pustych uliczkach Sheffield. W tamtym momencie nie martwiłam się o nic. Byłam jak latające piórko. Lekkie, nieświadome, zagubione i niewinne. Niewinność to cecha względna.  
- Gdzie ty jedziesz? – Harry zawrócił konia i ruszył za mną. Po krótkiej chwili mnie dogonił.
- Skłamałeś, Harry – twardo upierałam się przy swoim.
- Przecież nic się takiego nie stało.
- Nienawidzę kłamców, zapamiętaj to sobie.
- Przecież dobrze o tym wiem – chłopak złapał mnie za rękę. Strzepnęłam jego dłoń i mocniej chwyciłam za wodze.
- To dlaczego mnie okłamałeś?  – spytałam całkiem spokojnie przy okazji popędzając konia palcatem.
- Dlaczego uciekasz?
- Spytałam pierwsza – Harry nienawidził pytań na które nie znał odpowiedzi. Wtedy zawsze  wymigiwał się i zmieniał temat.
- Zejdź z konia – polecił mi, ale nie posłuchałam.
- Nie rozkazuj mi – byłam uparta.
- Powiedziałem żebyś zeszła z konia – jego głos był zimny jak lód. W  postaci sopla przeszył moje ciało i zatrzymał się w żołądku.
- Nie ma mowy. Robię to, co chcę, nie masz prawa mnie pouczać.
- Zejdź natychmiast z tego cholernego konia, proszę – zmiękłam pod wpływem jego zachowania. Był największym idiotą jakiego w życiu spotkałam. Zatrzymałam konia, wysunęłam nogi ze strzemion i zeskoczyłam prosto w gąbczasty mech.
- Czego ode mnie c… - nie pozwolił mi skończyć napierając na moje usta. Moje początkowe zdziwienie ustąpiło specyficznemu rodzaju radości i podniecenia. Harry oparł się rękami o pień drzewa i przydusił mnie do siebie. Przylegałam do niego całym ciałem i zachłannie, jak w transie oddawałam pocałunki. Raz, dwa, raz, dwa ,raz, dwa- hipnotyzująca rozkosz przeszywała moje ciało i powodowała, że mięśnie samoistnie się rozluźniały i napinały.
Gdybym teraz mogła cofnąć czas i wrócić do tamtych chwil, zrobiłabym to bez wahania.  Rzuciłabym wszystko, pracę, dom, dotychczasowe życie i stała się znów nastolatką. Teraz z perspektywy czasu, zmieniłabym tyle w swoim życiu, że na pewno byłoby lepsze. Naprawiłabym błędy przeszłości i  niespełnione marzenia. Gdybym tylko mogła cofnąć czas.
Powietrze było wyjątkowo rześkie. Wiatr lekki, północny wiatr, który rozwiewał moje włosy. Czułam się prawie tak samo jak wtedy.
- Chyba się w tobie zakochałem – jego ciepły oddech owionął moją szyję.
- Ja chyba też się w tobie zakochałam – odwróciłam się w jego stronę i złożyłam delikatny pocałunek na jego malinowych ustach.
Związek z Harrym nie był taki, jak inne. Dopiero przy tym chłopaku poczułam, co to jest miłość.  Dopiero przy nim mogłam zachowywać się, jak prawdziwa ja, a nie egoistyczna dziewczynka wychowywana przez bajecznie bogatych rodziców. Harry nie był ze mną dla pieniędzy moich rodziców czy drogich prezentów. On był ze mną, dla mnie. Widział we mnie człowieka, dobrego człowieka.
Na odsłoniętych dłoniach poczułam kroplę deszczu. Po niej kolejną i kolejną. Padało. Mżawka zamieniła się w ulewny deszcz.
W odróżnieniu od innych ludzi ja lubiłam deszcz. Lubiłam, gdy zimne krople spadały na moje ciało. Wtedy wszystkie złe rzeczy ulatywały z mojego umysłu i oczyszczały moje sumienie. Cały brud i wina spływały z mojego serca i oczyszczały je, pozostawiając nieskalane, a jednak z rysą ciągnącą się przez całą jego połowę. Przecież coś, co zostało już raz sklejone, nadal ma ślady zniszczenia.
- Naprawdę musimy tam iść? -  nie mogłam się skupić, ponieważ Harry marudził mi tuż nad głową.
- Słońce, dobrze wiesz, jak bardzo ważny jest ten bankiet dla moich rodziców. Mógłbyś przez chwilę mi nie przeszkadzać, bo próbuję się pomalować? – ręka mi się trzęsła, gdy wyciągałam tusz do rzęs.
- Oczywiście- delikatnie cmoknął mnie w policzek – a co mam ubrać?
- Ah, Harry, ale ty jesteś nieporadny.
- Doradzisz mi?
- Masz jakiś garnitur? – spojrzałam na niego, nakładając tusz. Chłopak chwilę pogrzebał w szafie i przedstawił mi swoją propozycję:
- Ten może być?
- Załóż go, potem ocenię – odwróciłam z  powrotem wzrok do lustra i dokończyłam się malować. Wstałam od toaletki i wygładziłam ubranie. Miałam założoną czarną sukienkę z pudrowymi wstawkami, nieco przed kolano i czarne szpilki.
- Co ty na to? – Harry wszedł do pokoju. Ubrany był w czarny garnitur, a w małej kieszonce na prawej piersi miał białą różyczkę.
- Wyglądasz bardzo seksownie – uśmiechnęłam się zadziornie i przysunęłam swoje usta do jego.
- Ty jeszcze bardziej – złapał mnie za rękę i poprowadził do auta. Zapieliśmy pasy i
Harry ruszył do posiadłości moich rodziców.
Była to średniej wielkości rezydencja, z dużym ogrodem i fontanna pośrodku.
- Gdzie twoi rodzice? – brunet otworzył mi drzwi i przytrzymał, bym mogła spokojnie wysiąść. Chwyciłam jego gładką dłoń i poprowadziłam do domu. Nie musieliśmy długo szukać moich rodziców, gdyż przywitali nas już w progu.
- Mamo, tato pamiętacie Harry’ego? – przywitałam się z rodziną i przedstawiłam chłopaka.
- Harry, jak miło cię widzieć – mój ojciec, jak zwykle świecił kulturą. Fałszywą kulturą.
- Mi również bardzo miło pana widzieć – byłam pod wrażeniem zachowania Hazzy. Idealnie wybrnął z sytuacji, z której nie było wyjścia. Cały Harry. Idealny w każdym calu.
- Chodźcie razem z nami do ogrodu – nienagannie ubrana mama ruchem ręki zachęciła nas do dalszego podziwiania terenu. Nie czułam się tutaj jak w domu. To zresztą nigdy nie był dom, tylko wielkie muzeum, zapełnione drogocennymi obrazami, diamentowymi wazami i innymi teoretycznie „potrzebnymi” rzeczami.
- Są Judith i Janette? – spytałam z nadzieją, że moje przyjaciółki nie zostały zaproszone na przyjęcie.
- Tak, czekają w ogrodzie – tata jakby nie wyczuł mojej niechęci i poprowadził nas do centrum zabawy.
- Czujcie się jak u siebie – zostawili nas samych.
- Chodźmy się czegoś napić – pociągnęłam chłopaka w stronę stołów z przekąskami i napojami. Wzięliśmy po kieliszku szampana i usiedliśmy na ławce, pod wielkim dębem.
- Z jakiej okazji jest ten bankiet?
- Tak naprawdę, to nie ma żadnej okazji. Moi rodzice robią te głupie przyjęcia co roku, byle żeby zapełnić sobie jakoś czas.
- Tak, oczywiście – zmieszany chłopak przechylił kieliszek z szampanem.
- Ostrzegam, że wcale nie jest dobry – uprzedziłam go.
- Skąd w… - nie dokończył, bo zobaczyłam nadchodzącą Judith i szybko wstałam, przerywając mu:
- Zaraz wrócę – odłożyłam kieliszek na miejsce obok niego i poszłam do  Judith. Nie chciałam z nią rozmawiać przy Harrym, więc gestem wskazałam, byśmy poszły do środka.
- Kto to jest? – Janette przymknęła drzwi od pokoju.
- Harry.
- Ona pytała, kto to jest? – naciskała na mnie Judith.
- Mowiłam, że Harry.
- Dobra, to może inaczej. Kim on jest?
- Chłopakiem – nie miałam pojęcia, co mogłabym im powiedzieć.
- Kim on jest dla ciebie? Chłopakiem? Kolegą? Przecież jesteś naszą przyjaciółką, chcemy wiedzieć.
- Umm.
- Jesteś z nim? – dziewczyny zapędziły mnie w kozi róg. Gdy tylko dowiedzą się, że jestem z Harrym, zaczną knuć i poniżać nas obu.
- Nie mogłabym być z takim wieśniakiem jak on – słowa same wypływały z moich ust, a ja ich nie kontrolowałam. Kłamałam jak z nut.
- Kim są jego rodzice? – dla nich ważne były tylko pieniądze. Janette wykrzywiła się.
- Mają hodowlę psów – odparłam z pogardą i zaśmiałam si ę złośliwie.
- To on nie śmierdzi? – Judith chciała mnie sprowokować. Udało jej się.
- Nie, chyba porządnie si.. – nie dokończyła, bo w korytarzu usłyszałam huk tłuczonego szkła. Wybiegłam na korytarz i zobaczyłam oddalającą się postać Harry’ego.
-Poczekaj! – krzyknęłam i ruszyłam w jego stronę. Przez wysokie obcasy poruszałam się wolniej niż Harry, ale jakimś cudem go dogoniłam.Chwyciłam go za rękę, ale ją wyszarpnął.
- Harry proszę cię, poczekaj – krzyknęłam zrezygnowana.
- Teraz mnie prosisz? Prosisz o coś tego „biednego wieśniaka” ? Nienawidzę kłamców, pamiętaj.
Od tamtego momentu nigdy więcej nie widziałam polokowanego bruneta. Wszedł do auta i odjechał. Zostawił mnie. Nie dziwię się. Zachowałam się okropnie. Na jego miejscu zrobiłabym to samo.
Do dzisiaj sama nie potrafię zrozumieć, dlaczego zrezygnowałam z miłości dla fałszywych przyjaciółek.  Dobrowolnie zrezygnowałam z chłopaka, na którym zależało mi najbardziej na świecie. Wtedy pokazałam, jak bardzo głupia i niedojrzała byłam.
Ten błąd pozostawił w moim sercu największą bliznę. Z Harrym przeżyłam najpiękniejsze chwile mojego życia i nigdy ich nie zapomnę.
Mam nadzieję, że gdziekolwiek on jest, pamięta o mnie. Pamięta tą dziewczynę, w której się zakochał, a nie tą, która tak go okłamała i wyśmiała. Bo ta dziewczyna naprawdę go kochała. I nadal kocha.
Deszcz przestał padać i znów pojawił się księżyc. Znów do mojej głowy wkroczyły potępiające mnie myśli i złe wspomnienia. Moje sumienie nie pozwalało zapomnieć o największym błędzie, jaki w życiu popełniłam. Byłam winna.
Witam Was ostatnią częścią tego imagina. Pewnie będziecie złe za taki obrót spraw, ale co ja za to mogę. Takie miałam założenie na tego imagina od początku i chciałam, żeby tak się skończył. Mam nadzieję, że jest on w porządku.
Jeśli bardzo szybko dobijecie do 70 komentarzy, to postaram się wstawić szybko pierwszą część nowego imagina. Chciałabym wiedzieć, ile osób czytało to opowiadanie.

P.S. Mamy już wybraną zwyciężczynię, więc niedługo pojawi się stosowna notka. Domyślacie się skarby, kto to może być? 
Kocham                       
~Agata

76 komentarzy:

  1. Nie, to nie może się tak skończyć!

    OdpowiedzUsuń
  2. CHCEMY KOLEJNĄ CZĘŚĆ
    Z SZCZĘŚLIWYM ZAKOŃCZENIEM
    BŁAGAM CIĘ
    B Ł A G A M
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chcialabym kolejna czesc,, proszeeę !! BLAGAM =>

      Usuń
  3. Świetny, tylko szkoda, że jest smutny koniec. Ale skoro tak to wymyśliłaś, niech tak będzie. c;

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda ze tak sie skonczylo...ale ogolnie to wspanialy :-) @smieszka1d

    OdpowiedzUsuń
  5. awww piękny tylko szkoda że nie ma HAPPY ENDu ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest cudownyy <333 Nie spodziewałam się takiego zakończenia.. Popłakałam się :') A tak na marginesie nie mogę się doczekać wyników naboru..

    OdpowiedzUsuń
  7. boskie , tylko czemu takie zakończenie? ;c ale ogólnie było cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Ale dlaczego takie zakonczenie? ;(( No ale trudno, mimo wszystko i tak boskie. Jestem zla na sama siebie ze moglam cos takiego mu zrobic. -,-' xdd @Wiki_Official_x

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że taki koniec :( Ale imagin był cały świetny mimo tej końcówki <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że tak się zakończył. Nie wszystko kończy się szczęśliwie. Ten imagin jest prawadziwy, zresztą jak wszystkie tutaj imaginy. Szkoda mi Harrego, bo to nie jego wina była, że był jaki był, ale to tylko imagin i twoja wyobraźnia. Podsumowując jest boski i skjvnurwevnufv *-* ~~ Olaa

    OdpowiedzUsuń
  11. Masakra dziewczyno zrujnowałaś moje marzenia o tym imaginie. :( Ale początek genialny i ogólnie spoko jak zawsze. :) I mimo tak smutnego zakończenia to jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. boskie ;d i już nie moge się doczekać następnego ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. jak to bez happy endu?

    OdpowiedzUsuń
  14. Błagam błagam błagam błagam błagam błagam JESZCZE JEDNA CZĘŚĆ Z HAPPY ENDEM !!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne. Prawie się popłakałam. Kocham cię i resztę pisarek. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Cały ten imagin jest cudowny, spodobało mi się smutne zakończenie, bo zawsze wszytsko kończy się tak idealnie a tu takie BUM.

    Kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Boże ja zawsze płacze na takich imaginach. Nie ma co dużo mówić po prostu CUDO! Nie mogę doczekać się kolejnych imaginów.
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, ze tak się skończyło.
    Myślałam, że Harry się nagle pojawi.
    czekam na kolejny imagin
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  19. omgomgomg, nienienie:<
    ja mam wytypowaną swoją zwyciężczynię tego konkursu i mam nadzieję, że właśnie ona wygra, dlatego nie mogę doczekać się wyników:)
    http://onewayoranother-imaginy1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Poryczałam się na końcu szkoda ,że tak się skończyło ,ale całe opowiadanie było genialne !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. jeeee, dlaczego ;ccc juz myslalam, ze zawsze beda ze soba ;ccc
    czekam na nn xx ~jolka

    OdpowiedzUsuń
  22. Według mnie powinna byc jeszcze jedna cz. z szczśliwym zakończeniem, ale ogólnie imagin spoko.

    OdpowiedzUsuń
  23. :'( zrob jeszcze jedna czesc z dobrym zakonczeniem prosze ♡♥

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że się tak skończyło :'( . Ale super piszesz. Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny. Dobre zakończenie:) Dodawaj szybko!;)

    OdpowiedzUsuń
  26. :C nie lubię smutnych zakończeń :C
    Byłam nastawiona na Happy End :(

    OdpowiedzUsuń
  27. o jejku, to jest takie piękne <3 Cudowne <33
    Laroux

    OdpowiedzUsuń
  28. omg... jak mogłaś to tak zakończyć, powinnam się za to na ciebie obrazić, ale wybacze ci to bo ten imagin był taki piękny... już nie mogę się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  29. Szkoda że tak smutno sie skończyło no ale jakoś przeżyje love you

    OdpowiedzUsuń
  30. Genialny! Szkoda ze tak go oszukała, aż mnie serce zakuło, wyobraziłam sobie że to ja jestem taka głupia, i miałam ochotę się rozpłakać z rozpaczy jak można być tak pustym. Czekam na nowe opowiadanko, zrobiłyście sobie przerwę, a już nie mogę się doczekać nowych historii!! Tęskniłam! Trzymaj się Agata, życzę weny kochanie ♡

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie możesz dopisać jakiejś dodatkowej części z szczęśliwym zakończeniem? Proszę, to nie może się tak skończyć.

    OdpowiedzUsuń
  32. Super imagin, troszkę smutny ale i tak macie talent :D Kocham wasz blog :** <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam tego bloga. Czytam wszystkie imaginy i czekam z niecierpliwością na kolejne <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Ooooo booskii :) xx

    OdpowiedzUsuń
  35. Błagam o nexta, to nie moze sie tak skonczyc !!! :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Genialny imagin, popłakałam się poważnie ;) Nie wiem jak to robicie, ale udaje się Wam w stu procentach doprowadzić mnie skrajnych emocji. Dziękuję Wam za tego imagina ;)

    wpadnijcie, http://onedirection-imaginy-opowiadania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. To jest cudowne! Nie wyobrazalam sobie takiego obrotu akcji. Z niecierpliwością czekam na nowy kilkupartowiec ;-)
    +pytanie: Czy ty wiesz, ze tu zaglada wieele, wieeele ludzi? To tak zebys czula ze wchodza tu miliony! Hahah zycze weny!

    OdpowiedzUsuń
  38. Możesz zrobić jeszcze 1 przysłuę ? Dasz weselsze zakończenie ? :( :) Proszę :* ....Imagin CUDOWNY ale...chciałabym żeby byli razem <3

    OdpowiedzUsuń
  39. To było rewelacyjne. Uwielbiam imaginy na tej stronie, są po prostu magiczne. Dużo osób błaga o szczęśliwe zakończenie, ale mi się podoba bardziej takie, nie jest stereotypowe. Pozdrawiam i ślę duuuuuuużo weny.

    OdpowiedzUsuń
  40. boskie dodaj kolejną część
    proszę !!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Opowiadanie wprost PER-FECT <3 ale plisssss napisz jeszcze jedną część tego imagina jeszcze raz plisssss !!!!! <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Najlepszą recenzją twojego opowiadania jest to, że ja - zwykle twardzielka - popłakałam się. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  43. świetne to było! ale napisz jeszcze jedną część z Happy End'em ! błagam to nie może się tak skończyć ;c ploooooooose ;3

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudowny :3 Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam i chciałabym znać opinię http://odimliood.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Jaki, boski *.* Pozazdrościć, talentu ♥
    Zapraszam do Siebie :)
    http://onedirectionimaginyby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. czekam na kolejną część<3

    OdpowiedzUsuń
  47. Jeszcze nie zostawiłam komentarza na tym blogu więc chcę powiedzieć, że jest cudowny. W każdym imaginie ukazujecie chłopaków w różnych rolach i to jest właśnie fajne. Nie trzymacie się stereotypów o 1D. Chciałam napisać, że ten imagin jest jeden z moich ulubionych. Jestem pozytywnie zaskoczona jak zakończyłaś go. Myślałam, że będzie szczęśliwe zakończenie no ale nie wszystko się układa jakbyśmy chcieli. Lubię czytać o nich jako normalnych chłopakach, nie tych z zespołu One Direction. Ogólnie: piszecie świetnie i trzymajcie tak dalej. :D

    OdpowiedzUsuń
  48. AAAAAAA! Chce nastempną czeńść!

    OdpowiedzUsuń
  49. Oooo Super, ale fajnie się zakończył. Myślałam,że wszystko będzie długie i szczęśliwie, a tu się zdziwiłam. #Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  50. :c Przez ciebie płaczę :C Świetny. Chociaż trochę mi ich szkoda <3

    OdpowiedzUsuń
  51. Jej na prawdę potrafisz doprowadzić człowieka do łez ;(
    Na prawdę wyszedł ci mega xx

    OdpowiedzUsuń
  52. Jeju *__* BOSKIE!
    Kocham

    OdpowiedzUsuń
  53. To nie może się tak skończyć
    Napisz kolejną część ze szczęśliwym zakończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  54. NIEEE :((((((( Miało być szczęśliwe zakończenie! :(((( ;(

    OdpowiedzUsuń
  55. Błagam dodaj szczęśliwe zakończenie :( :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Szkoda, że zakończenie było smutne:'(
    P.S mam wytypowaną swoja zwyciężczynię:) Mam nadzieję, że L.B wygra:) czekam na wyniki!:)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  57. MAMO... Szkoda mi Harrego :/
    Czekam na następny. Świetnie piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  58. jeeej ... ;/ niesamowity ..

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie wiedziałam, że to tak się skończy... ale i tak super, że ktoś coś dodał... długo czekałam na tą chwilę :) chcę imaginy!! ;D Pozdrawiam
    Nikita

    OdpowiedzUsuń
  60. wow nie spodziewałam sie takiego zakończenia naprawde mnie zaskoczyłaś :D super imagin !!!

    OdpowiedzUsuń
  61. To nie może się tak skończyć

    OdpowiedzUsuń
  62. super!!! dajesz noweeeee ;*

    OdpowiedzUsuń
  63. Świetne :) aż się popłakałam . nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń . jej 69 kom (Hazz czuwa <33) zapraszam do sb : http://niall-prezydent-my-imagin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Jesteście niesamowite! Nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Wasze imaginy różnią się od imaginów na innych blogach.
    Szkoda ze to się tak skończyło, ale tak czyś jak jest super

    MIMI<3

    OdpowiedzUsuń
  65. Nie no błagam...dodaj kolejny rozdział... zrób to dla fanów! Nie no proszę! :'(

    OdpowiedzUsuń
  66. Błagam to nie może się tak skończyć!

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  67. Nieeeee... czemu się tak skończyło, no ale to twoja decyzja i jeżeli tak miało się skończyć to OK ;P :*

    OdpowiedzUsuń
  68. Prosimy daj kolejba czesc jestes wsoaniala a tak poza tym to ja jakos nie bardzo lubie smutne zakonczenia :* zrob jeszcze jedna czesc ! :(

    OdpowiedzUsuń
  69. Dlaczego to się tak skończyło? Biedny Hazz

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K