poniedziałek, 18 listopada 2013

#151 Niall



I never would of thought that,
Feelings could get thrown in the air.
Cause I accidentally caught that.
I need some new boxing gloves, shit got hectic whenever I fall back

Wrzesień 2013
Niall’s P.O.V.

-I to będzie kolejny krok promocyjny. Pokażemy światu waszą dojrzałą stronę. Zaimponujemy wszystkim dorosłym, którzy widzą w was jedynie puste gwiazdki, na widok których mdleją miliony żałosnych dziewczątek. Do tego wszystkiego narobicie wokół siebie pozytywnego szumu i kto wie, być może któraś z placówek oświatowych zostanie nazwana waszym imieniem?
-Właściwie to nie imieniem… - spróbowałem nieśmiało wtrącić.
-Och,  Niall, zajmij się tym co robisz najlepiej. Czyli myślenie odpada. – Z Marco, naszym dyrektorem do spraw marketingu, nie sposób było się kłócić. Był jedynie trybikiem w wielkiej maszynie, jaką był Modest, a mimo to uważał się za co najmniej absolwenta Harvardu, Oxfordu i Stratford razem wziętych.  – Jak już mówiłem, lepiej waszych krótkich wakacji wykorzystać się nie da. A przy okazji uszczęśliwicie te biedne dzieciaki. 19 września będzie odpowiednią datą? Idealnie.
Czy on do jasnej cholery mówi do siebie?
-Zatem do zobaczenia, Angela przygotuje wam różne mądrości, które powiecie w trakcie spotkania. Głównie jakieś pierdoły o tym jak sobie radzić ze stratą bliskich nam osób, że trzeba się wspierać, pomagać sobie, a samobójcy to tchórze. Bla bla bla. – Marco niewzruszony ani wściekłą miną Liama, ani pogardą w oczach całego towarzystwa zebranego w pokoju, wyszedł nawet się nie pożegnawszy. Cóż, traktowanie ludzi jak śmieci było jego domeną. Wyrzuciłbym gościa na zbity pysk, ale trzeba przyznać, że jego pomysły były dobre. Chociaż nie kierowaliśmy się bezinteresownością, ale czystą potrzebą zysku i rozgłosu, to i tak obie strony czerpały korzyści. Mam nadzieję.
19 września odwiedzamy sierociniec. 

Your P.O.V.

-Uciekaj księżniczko, bo jak cię złapię, to nawet ten twój pas cnoty cię nie uratuje! No szybciej, cnotko, zapierdalaj schować się w kiblu. I tak cię dorwę, będziesz moja! Zapamiętasz ten dzień do końca życia. Będę cię rż… - Zatkałam uszy z całej siły. Paznokcie wbijałam głęboko w małżowiny, a oczy zacisnęłam tak mocno, by łzy nie pociekły po mojej poobijanej twarzy. Pięknej twarzy… Rozległo się donośne walenie w drzwi, potem brzęk tłuczonego szkła i ciche chrobotanie. Przerażona spojrzałam na kratkę szybu wentylacyjnego. Który raz przyjdzie mi przeciskać się tędy w nadziei, iż moim oprawcom w końcu znudzi się gnębienie mnie? Josh, Alex, Fred, PJ… Nie dawali mi spokoju od ostatnich 3 miesięcy.  Spodobałam im się, a oni nigdy nie odpuszczali, dopóki nie dostali swojej nagrody. Kurwa, czy ich wredne koleżaneczki nie mogłyby wziąć się za siebie? Zrzucić trochę sadła, dobrać lepszą tapetę, a nie tylko pomarańcz na mordzie i przestać zakładać wiejskie ciuchy? Czy to takie trudne? Może wtedy paczka tych idiotów odczepiłaby się ode mnie i przerzuciła na nie. Może… Not gonna happen. Mimo tragicznego wyglądu, Christina, Diana i Liz były „królowymi” szkoły. Jaka królestwo, tacy władcy… Gówniane. Szczęśliwie te laski uprzykrzały mi życie jedynie złośliwymi docinkami. One chociaż nie chciały mnie zaliczyć, ale jedynie zazdrościły. Jedynie. Myślałam o tym przeciskając swoje wychudzone ciało przez wąski szyb. W końcu udało mi się wydostać przed szkołę. Bądź co bądź, droga nie należała do najprzyjemniejszych, ale w porównaniu do tego, co mogło mnie czekać z rąk Josha i jego bandy, wolałam szyby wentylacyjne jakieś sto razy bardziej. Podbiegłam do budynku, w którym mieszkaliśmy. Nasz sierociniec miał pierwotnie przypominać kampus. Jeden budynek – szkoła. Drugi budynek – internat. Trzeci budynek – stołówka. Czwarty budynek – biblioteka. Piąty budynek – pływalnia i siłownia… W rzeczywistości, mimo grubej kasy idącej z dofinansowania, nasz „kampus” składał się z obskurnej szkoły, iście więziennej stołówki, zimnego basenu pełnego bakterii i budynku mieszkalnego, gdzie szczęśliwie mieściła się moja „jedynka”. Skromne pomieszczenie, do którego właśnie weszłam, w niczym nie przypominał mojego dawnego pokoju… Stało tu jedynie łóżko, biurko i niewielka komoda. Na tablicy korkowej wieszałam różne notatki, swoje rysunki, teksty piosenek i jedno jedyne zdjęcie, na którym jestem z rodzicami i bratem. Na wspomnienie tragicznych wydarzeń minionego roku poczułam piekące łzy kołyszące się niebezpiecznie na rzęsach. Nie, nie teraz, nie po raz kolejny tego dnia. Muszę wierzyć, że coś mnie tu trzyma. Coś dobrego na mnie czeka. Musi na mnie czekać. Przecież każdy człowiek ma jakiś limit cierpienia w swoim życiu… Jeśli tak, na mnie czeka już tylko szczęście, samo szczęście. Głęboko w to wierzyłam. Wierzyłam, że gdzieś tam czeka ta jedna osoba, która wyrwie mnie z tego bagna, pokaże smak miłości, uratuje od miażdżących myśli, bólu i codziennych upokorzeń. Osoba, która pozwoli mi poczuć się ważną i kochaną. Po raz pierwszy od dziesięciu miesięcy.

Grudzień, 2012
Mamoooo… - mruknęłam, niezadowolona. – Ileż jeszcze mam piec tych ciast? Przecież jest nas czworo, nie zjemy tego wszystkiego.
-Och, nie marudź, [T. I.]. Jeśli nie zjecie tego wszystkiego, to zaniesiemy trochę do tego nowo otwartego sierocińca. Mój Boże, nie wyobrażam sobie ile musiały wycierpieć te biedne dzieci… Święta to dla nich szczególnie trudny czas… - mama popatrzyła ze współczuciem na krajobraz rozprzestrzeniający się za oknem, tak jakby miała tam dojrzeć osobę, która powoduje całe cierpienie świata, podejść i ukręcić jej kark. Tak, moja mama miała wielkie serce, serce pełne dobroci i współczucia dla pokrzywdzonych i chorych, a także mnóstwa złości dla ludzi bezdusznych i bezwzględnych. – Dobrze, że mam was, dzieci. Wasz uśmiech pozwala mi choć na chwilę zapomnieć o tym okropnym świecie.
- Dobrze, że my was mamy, mamuś. – cmoknęłam ją delikatnie w policzek. Do kuchni wpadł Connor i rzucił się prosto na nas. Trzy blachy z ciastami roztrzaskały się o podłogę na skutek uderzenia naszej trójki o blat. Cały dom wypełniły dźwięczne śmiechy, żartobliwe przekleństwa i dźwięk migawki aparatu, który mój tato natychmiast uruchomił. Cztery godziny roboty na marne. Cudownie. 



Wrzesień, 2013
Samotność. Co ona właściwie oznacza? Brak bliskich osób? Brak rodziny? Przyjaciół? Zamknięcie się we własnym świecie? Smutek? Żal? Brak miłości…? Powierzchownie oceniając to uczucie, tak właśnie możemy je opisać. Dla mnie jednak samotność oznaczała świadomość tego, że miałam wszystko. I to moje „wszystko” straciłam. Po prostu. Bez racjonalnego powodu. Straciłam, bo los tak chciał. A teraz mam jedynie samotność. Samotność, która wypełnia w moim sercu pustkę po mojej rodzinie, nie pozwalając żadnym pozytywnym uczuciom zająć miejsca bolesnych wspomnień. Poczucie osamotnienia daje mi świadomość, że tak naprawdę nieważne jak bardzo będę starać się ruszyć do przodu, ba!, nawet jeśli mi się to uda, to i tak nigdy nie osiągnę pełni szczęścia, nigdy nie wrócę do miejsca, w którym byłam dziesięć miesięcy temu. To poczucie jest tak przytłaczające, frustrujące i poniekąd sprawiało, że głupiałam. Nie wiedziałam, czego się spodziewać. Nie było przy mnie mamy, która powiedziałaby mi co robić. Nie było taty, który obroniłby mnie przed złem całego świata. Nie było brata, który zastąpiłby mi wszystkich przyjaciół, gdyby tamci mnie opuścili. Ale zarówno przyjaciele, jak i moja rodzina zostawili mnie i tak. Teraz pozostało mi tylko czekać. Czekać na TĘ osobę. Czy to możliwe, że w cieniu mojego cierpienia, kryje się ten ktoś, kto przemalowałby ciemność mojego życia na barwy szczęścia i miłości? Czy to możliwe?

Niall’s P.O.V.

Cholera, cholera, cholera. To już jutro. Boże, jak mam spojrzeć w twarze tych wszystkich nieszczęśliwych dzieci, które liczą na to, że jutro poczują się inaczej? A jeśli nie poczują się szczęśliwe? Jeśli domyślą się, że jesteśmy tam tylko dla rozgłosu i dobrej sławy? Jeśli ich rozczarujemy? Co gorsza, mają prawo się rozczarować. Mamy być przykładem dobrych ludzi w show biznesie… A tak naprawdę wszystko sprowadza się do jednego – zdobycia jak największej popularności i utrzymanie jej przez jak najdłuższy czas. Takie życie wybrałem i nie ma co pluć sobie w brodę. Ale do cholery jasnej, wciąż jestem człowiekiem! Więc czemu nie odczuwam teraz współczucia, a jedynie strach przed zdemaskowaniem? Czyżbym aż tak się zmienił z dobrego, nieśmiałego chłopca w młodego artystę z sodówką w głowie? Niemożliwe… Cholera, cholera, cholera! Ile jeszcze razy powtórzę to słowo? Przydałaby mi się… Ugh, Niall, zamknij się wreszcie! Nie, nie znajdziesz dziewczyny. A jeśli znajdziesz i się zakochasz, to tym gorzej dla ciebie, bo Modest jej nie zaakceptuje. A mimo to… Tak bardzo chciałbym spotkać tę osobę. Taką, dla której mógłbym się zmienić. Dla której mógłbym nawet rzucić to wszystko. Tylko po to, by czuć jej dotyk codziennie na swojej skórze. Widzieć ją zasypiającą co wieczór przy mym boku. Ścierać łzy z jej policzków, gdy się smuci, albo wtedy, gdy rozśmieszę ją do łez. Chciałbym robić z nią tysiące tych rzeczy, które robi się ze swoją ukochaną. Ukochaną… To słowo powinno być mi bliskie, a mimo to, nigdy nie byłem szczerze i na zabój zakochany. Chyba, że w skrzydełkach z Nandos… Czy spotkam ją w końcu? Każdy z chłopaków ma za sobą już wiele miłosnych epizodów. Jedynie ja pozostałem robiącym dobrą minę do złej gry uroczym singlem. A mimo to wierzę, że ona na mnie czeka. Ja jedynie muszę ją znaleźć. Tylko kiedy niby mam to zrobić, gdy nawet nasze urlopy wykorzystujemy na promocję…?

Mamy pierwszą część, na razie takie wprowadzenie w myśli bohaterów. W następnej części dojdzie już do spotkania. Jak myślicie, czy Niall pozna w końcu swoją długo wyczekiwaną miłość? Liczę na Wasze komentarze słoneczka i słoninki (jak to mówi moja pani od biologii), jeśli się szybko uwiniecie z jakąś ładną liczbą komentarzy, to dodam kolejną część do piątku ;> Zależałoby mi na tym, żeby wszyscy, którzy przeczytali zostawili chociaż kropeczkę :) Mam nadzieję, że Wam się spodoba i że Was choć troszkę zaintrygowałam. Pozdrawiam Was gorąco i życzę przetrwania tego tygodnia! 

Madzia

 

75 komentarzy:

  1. Jej jestem pierwsza! To jest cudowne, nie dziwie się dziewczynom że wybrały ciebie. Naprawdę potrafisz świetnie pisać! Wszystkie uczucia, porównania i cała ta historia są po prostu genialne. Nie mogę się doczekać kolejnej części w której ta dwójka się pozna! :D Życzę ci dużo dużo weny żebyś jak najszybciej mogła dodać następna cześć ;)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się bardzo że to ciebie wybrały świetny wybór masz wielki talent. :-D Imagin świetny nie mogę się doczekać następnej części. Pozdrawiam Weroniczka :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodaj nexta plis...!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne *.* Przepraszam za krótki kom, ale nie mam czasu <3 Ledwie zdążyłam przeczytać ;c

    OdpowiedzUsuń
  5. Do tego cuda kropeczka to zamało. Kurde no chciałabym Ci tyle napisałaś, że np. Ten imagin zaczyna się bardzo ciekawie, inaczej. Jest wyjątkowy bo inny, inny niż wszystkie i to jest w nim piękne.
    Ja rozumiem, że niektórzy piszą tylko "next, nn, proszę o kolejny itp" i to mnie załamuje. Jakby nie mogli napisać co sądzą o tym imaginie. Np ja sądzę, że jest on fantastyczny i wciąga. No ale po co sprawić tym komuś przyjemność jak można nie napisać nic.
    Kocham @NikusiaLove1D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak mi się udało napisałaś jaki ten imagin jest genialny. Na początku się bałam, że nie napiszę nic bo miałam pustkę w głowie, a naprawdę chciałam Ci zrobić przyjemność tym komentarzem i mam nadzieję, że się udało :*

      Usuń
  6. A więc... Ja osobiście uważam, że ten imagin jest... NIESAMOWITO-FANTASTYCZNO-SUPERAŚNO-SUPER :D Jestem pod wrażeniem. Nie dziwie się, że dziewczyny akurat Ciebie wybrały. Nie wiem co jeszcze napisać... Nie chce się powtarzać ale ten imagin jest naprawdę cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowity wstęp ! Czekam z niecierpliwością na kolejną część ;D już cię polubiłam, widać że masz talent, który chce się czytać a w zasadzie pochłaniać, bo starałam się z całych sił nie przeskakiwać słów naprzód tylko po to żeby się dowiedzieć co będzie dalej ;D jeszcze raz gratulacje i super super super ! ;***

    OdpowiedzUsuń
  8. Super. Obiecana kropeczka...................................................................................,....,,..,......................

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada sie śweitnie! Już nie mogę doczekać się kolejnej częśći! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry ten Twój pierwszy imagin. Czekam z niecierpliwością na nexta i gratuluje. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie się zaczyna :) /Rebelle

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak na razie baaardzo mi się podoba i myślę, że będzie tak do końca ;) Czekam z nie cierpliwością na kolejną część, bo zapowiada się świetnie! Życzę dalszym pomysłów i czekam ;33 / żelazko :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawie się zapowiada. Czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już koffam ten imagin <33
    Chcę next'a jak najszybciej :)
    Gratuluję talentu i życzę weny :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Super :D bardzo ciekawie się zapowiada xD nie mogę się już doczekać następnej części! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  16. trochę nudno się zaczyna ;/ no ale to moja opinia, cnie XDD
    ale na następne nie mogę się doczekać, mam nadzieje, że mnie wciągną :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Swietnie! Dalej prosze nie moge sie doczekac! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziewczyny dokonały słusznej decyzji, masz talent do pisania. Imagin wyszedł po prostu genialnie <3
    Czekam na drugą część.
    Pozdrawiam.
    - M.

    OdpowiedzUsuń
  19. Proszę specjalnie dla ciebie kropeczka . :) a tak na serio... wprowadzenie naprawdę świetne, jeszcze takiego nie czytałam, zgadzam sie z moimi przedmówczyniami, dziewczyny dokonały doskonałego wyboru. Uważam, że ten imagin, jego wstęp jest świetny a to dopiero początek. Uważam, że ty jesteś świetna, choć to twój drugi post na stronce :) Nie mogę się doczekać kolejnej części, no i oczywiście kolejnych imaginów, które już wkrótce (nie wiem czy dobrze napisałam :D) będą się tu pojawiać :* Miśka

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny imagin ;) bardzo mi się spodobał i liczę, że będziesz tworzyć więcej takich wspaniałych historii. Podoba mi się, że tak rozpisujesz wątki o emocjach. I końcówka była fantastyczna. Aż mi się łezka w oku zakręciła :")
    Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy! ;***

    OdpowiedzUsuń
  21. Swietnie! Dalej prosze nie moge sie doczekac! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Awww cudo cudo kochanie pisz dalej <3
    Magda x

    OdpowiedzUsuń
  23. ckw zaczynająca się akcja *.* z niecierpliwością czekam na next ;) / Alex.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmmm ;***
    Boooskie, Niall mówiący co chwila *cholera* haha! Szkoda mi T.I przydałby się jej ktoś bliski, Niallkowi w sumie też :) no, no może bd z nich para xx Fajnie by było 0.0
    Weny! :* Pzdr i do następnego ;)

    Przy okazji zapraszam do mnie najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. . zostawiam swoją kropeczke :P chciałabym napisac jakiś dłuższy komentarz ale jestem na telefonie i nienawidzę na nim pisać... uważam że ta historia zapowiada się bardzo ciekawie :) byle do piątku :D

    OdpowiedzUsuń
  26. . - proszę, specjalna kropeczka dla ciebie.
    To jest genialne. Po prostu... Jej, dziewczyny wiedziały jak wybrać kogoś z mega talentem. Na prawdę cieszę się, że tu jesteś.
    Chciałaby napisać ci coś długiego, motywującego i prosto z serca, ale jestem umówiona na randkę z niemieckim, więc to musi ci starczyć.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mam pojecia co moge pisac bo pisanie ciagle tego samego : Swietne , dawajcie dalej robi sie nudzne a po przeczytaniu tego imagina po prostu nic innego nie przychodzi mi do glowy bo jestem tak zszokowana Twoim talentem .

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspanaly, jak tylko znajdziesz chwile to napisz nastepny bo sie dolczekac nie moge

    OdpowiedzUsuń
  29. Boskie *.* Strasznie ładnie piszesz. Życzę dużo wenki!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ideal...normalnie ide...chce kolejnej czesci teraz zaraz juz

    OdpowiedzUsuń
  31. o mój boże genialny!!! już cię kocham !!!! <333333 Pisz dalej i nie przestawaj kochana ;***

    OdpowiedzUsuń
  32. Przeczytane, czekam na następny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  33. po jacie już kocham ten imagin :) nie moge się doczekać kolejnej części :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zajebisty! Nie dziwię się,że to Ciebie wybrały :-) Imagine mnie bardzo wkręcił w tą opowieść. Nie mogę się doczekać następnej części :-D GeNiallna część. Jest inna niż wszystkie i właśnie to dodaje urok do tego wszystkiego.
    Mam nadzieję,że niedługo będzie kolejna część. Zapraszam:
    http://Imaginy-o-one-direction-story.blogspot.com
    http://littlethings1dstory.blogspot.com
    http://OneDirectionLove-story.blogspot.com
    Przepraszam za spam. Życzę weny. Niati <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne czekam z niecierpliwością na następną część.. :* Nie śpieszcie się macie też szkołę itp. :*

    OdpowiedzUsuń
  36. super na prawde fajny czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Yoł ;D
    Geniusz z ciebie Jezu serio ;D
    hahah zakochany w skrzydełkach z Nando's rrrr xd
    w tej chwili to ja zaczynam się zakochiwać chyba w tobie ;D hihiih
    dobra no, to jest genialne i co mogę jeszcze powiedzieć ?
    ~BiBi

    OdpowiedzUsuń
  38. This is Per-fect ! <3 kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  39. To jest doskonałe !!! Proszę nie każ mi czekać do piątku !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudowny imagin.Ma taką magię.....jest na prawdę dobry,aż miło czytac! Z niecierpliwością czekam na kolejny! I serdecznie witam :D

    OdpowiedzUsuń
  41. jak by to powiedział Leroy Per-fect! Jest niesamowity pisz dalej. Aha jeszcze kropeczka :) .

    OdpowiedzUsuń
  42. Uhu! Ale ciekawie się zaczyna! :D Muszę zaglądać częściej, choć w tygodniu to jest awykonalne... ale i tak czekam na kolejną część! Buźka xx

    OdpowiedzUsuń
  43. TO JEST ŚWIETNE! kocham tego bloga a teraz jeszcze kocham CIEBIE! <3 dodawaj szybko drugą część bo umrę z ciekawości :D czekam z niecierpliwością ;)

    zapraszam do siebie

    http://onedicectionforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. .














    ŻARTUJĘ! Imagin wspaniały, nie dziwię się, że Ciebie wybrały. Jeszcze raz gratuluję,

    Wspaniałych pomysłów,
    Potterowa ;*

    OdpowiedzUsuń
  45. . - mówiłaś że wystarczy haha xD
    nie no nie będę taka co nie?! Wiesz nie jestem zbyt dobra w układaniu komentarzy, opinii czy coś xD Znacznie wolałabym to powiedzieć .. taaa u mnie liczy się improwizacja xD Em co ja mogę powiedzieć ? Wszystko co bym ci chciała powiedzieć zostało już napisane i pewnie o tym już wiesz xD Ale tez napiszę coś od siebie, być może już zostało to napisane, ale postaram się . Ah no i będe się podpisywać ,,AleXAndrA" .
    Okey do rzeczy.
    Pierwsze wrażenie zrobiłaś noooo ... ZAJEBISTE <33
    Ten Marc jest strasznie zarozumiały, pewny siebie, zależy mu tylko na hajsie nie lubię go już, a jak ja kogos nie lubię to jest nie fajnie ;(
    Szkoda mi jest em mnie?! lol dziwnie to brzmi chodzi mi o ta dziewczyną hah XD prześladuje ją jakiś palant, (napisałabym chuja, ale to nieładnie i tego nie napisze xD), który jest bezduszny, bez serca nie lubię takich osób. Z śmiercią rodziców, brata powiem Ci trafiłaś doskonale ... Niedawno myślałam, że chciałabym coś przeczyta gdzie ktoś z rodzeństwa umarł i najbardziej myślałam o barci xD
    Dobra nie wiem co jeszcze napisać, mówiłam, że nie jestem w tym dobra xD Mam nadzieję, że kolejne części będa również takie ciekawe i interesujące jak ta. Tylko proszę nie kończ tego w banalny sposób błagam.
    ~AleXAndrA

    OdpowiedzUsuń
  46. czemu wszystkie bohaterki imaginów muszą być piękne?
    nie mogła by być normalna,fajna dziewczyna?
    to trochę wygląda jakby tylko te piękne miały szanse na miłość.

    OdpowiedzUsuń
  47. Twój imagin jest taki prawdziwy i piękny :)
    I jak prosiłaś zostawiam Ci kropkę "."

    OdpowiedzUsuń
  48. super, bardzo fajne rozpoczęcie! czekam na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  49. YEAAAAAAAAAAAAAAAAAHHHHH
    To jest niesamowite.
    Uwilebiam to. Szkoda mi jej. Niall zabierz ją z tego sierocińca.
    Czekam na kolejny @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  50. Zajebisty.
    Czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ciekawy początek:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Czulam sie tak jak bym czytala o sobie, o swojej historii i opisalas tak dokladne mysli Nialla jakie ja mam w swojej glowie, wspaniale, czekam na kolejna czesc <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Aaaaaa szybko kolejną część, oni muszą się spotkać !!!!!!/N

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetny!!! Powodzenia w pisaniu nexta chociaż chyba nie będzie Ci potrzebne, bo piszesz GENIALLNIE!!!;*

    OdpowiedzUsuń
  55. to jest świetne :) najlepszy imagin jaki do tej pory czytałam, chętnie przeczytam nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  56. o mój boże, świetnie się zapowiada! ;D

    OdpowiedzUsuń
  57. KURDE ! ALE PIĘKNIE ! PISZESZ NIESAMOWICIE ! JA OSOBIŚCIE NIE ZNALAZŁAM TAM ŻADNEGO BŁĘDU . POTRAFISZ PRZEDSTAWIĆ UCZUCIA BOHATERA , A SPOSÓB W JAKI UKŁADASZ ZADNIA JEST NIEZASTĄPIONY . TO WSZYSTKO JEST TAKIE CZYSTE , ZROZUMIAŁE , A CO NAJWAŻNIEJSZE SŁOWNICTWO BOGATE .. PO PROSTU PIĘKNIE PIĘKNIE PIĘKNIE I JESZCZE RAZ PIĘKNIE ! PISANIE TO JEST TO W CZYM JESTEŚ NAPRAWDĘ DOBRA ! WIDZĘ ,ŻE NIE BRAKUJE CI SŁÓW CO MI SIĘ CZĘSTO ZDARZA I WTEDY NIE WIEM CO MAM DALEJ PISAC .... ŚWIETNIE ! OBY TAK DALEJ . JESTEŚ ZAJEBISTA !

    OdpowiedzUsuń
  58. Zapowiada się naprawdę ciekawie, miałaś fajny pomysł, którym mnie zaintrygowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  59. cudownyyy :*** kocham tego bloga *-*

    OdpowiedzUsuń
  60. Super!!!! Hahahah 69 komentarzy >.<

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K