wtorek, 16 lipca 2013

#132 Harry (część 1)



Wyszłam z auta trzaskając drzwiami. Po prostu nie wierzyłam, że rodzice po raz kolejny zaciągnęli mnie do tej cholernej psiarni.
-  [T.I.] przestań się już boczyć – moja mama próbowała mnie uspokoić – to wszystko przez te hormony – dodała ściszając głos do szeptu, ale ja i tak usłyszałam.
- Jakie hormony?! Mam szesnaście lat! – zdenerwowałam się na rodzicielkę, która już pukała w duże mahoniowe drzwi. Powoli się uspokajałam, choć nadal byłam oburzona zaistniałą sytuacją.  Rodzice postanowili wywieźć mnie na dwa tygodnie do Holmes Chapel, do ich znajomych. Stwierdzili, że „ przyda ci się trochę ogłady, bo zachowujesz się jak niewychowana małolata”. Może kupi mi  jeszcze smycz, co?  Więc wracając do historii, moje życie legło w gruzach, gdy dowiedziałam się, że mam spędzić caluśkie dwa tygodnie wraz z kolegą mojego taty, jego żoną, synem i pięćdziesięcioma labradorami. Super. Po prostu o niczym innym nie marzyłam!
- Witam, wejdźcie – przywitał nas miły głos Anne. Z miną skazańca weszłam do przedpokoju, a za mną władowali się rodzice. – chodźcie do salonu – zaprosiła nas i gestem ręki wskazała na duży, przestronny i jasny pokój w środku domu.
Weszliśmy do salonu i po chwili siedzieliśmy  już wygodnie na kanapach. Miałam czas, by rozglądnąć się i wychwycić każdy szczegół pokoju.
Duże, czarne kanapy, a naprzeciw nich średniej wielkości plazma. W kącie pokoju stał mały stoliczek, na którym postawiono kwiatka w doniczce. Na ścianach wisiało pełno zdjęć i dyplomów oprawionych w ramki.  Nad kominkiem zauważyłam piękny obraz przedstawiający psa, a konkretniej labradora. Ale czego innego mogłam się spodziewać po hodowcach tych psów?
Na stoliku przed moimi oczyma Anne postawia tacę z herbatą i ciasteczkami. Moja ukochana mamusia musiała oczywiście wyrwać się przed orkiestrę i pierwsza zacząć rozmowę:
- Anne naprawdę bardzo ci dziękujemy, że zgodziłaś się przyjąć [T.I.]. Nie wiem co zrobilibyśmy bez Waszej pomocy – spojrzała wymownie na tatę, który przejął w tym momencie pałeczkę.
- Wiemy, że [T.I.] nie jest łatwą i pokorną dziewczynką, dlatego tym bardziej doceniamy Twój  wybór.
- [I.T.T.] mógłbyś przestać się podlizywać?! Tak oficjalnie to możesz zaczynać konwersację na rozmowie o pracę, a nie w gronie przyjaciół i rodziny. Opowiedzcie co się działo w ostatnich latach Waszego życie. Czemu nas nie odwiedziliście?
- Otóż widzisz, tak się stało , że nasza córka boi się psów – miałam dosyć przemądrzałego głosu mojego ojca. Każde słowo wymawiał z przesadną uprzejmością, jakby wstydził się przy mnie normalnie rozmawiać – więc postanowiliśmy uświadomić jej, że te stworzenia są niegroźne i naprawdę urocze. A jeszcze do tego doszedł nasz wyjazd na dwa tygodnie, a [T.I.] ma wakacje i nie chcieliśmy jej samej zostawiać w domu, więc naszą pierwszą myślą była Wasza hodowla  - idealny tatulek skończył swoje długie przemówienie i upił łyk kawy.
Jaki wyjazd?! Niech lepiej powiedzą, że boją się mnie zostawić w domu, żebym nie narobiła im bałaganu w ich idealnym mieszkaniu i perfekcyjnym życiu. A tutaj moje „hormony” mają szansę się uspokoić. W końcu nie ma nic lepszego nić rygorystyczny pobyt w miejscu, które pamiętam za czasów dzieciństwa.  Bo to ma mnie wyleczyć z nadmiernej wyższości nad innymi. A kto mnie tak wychował?! Że jeśli masz pieniądze i stać cię na wszystko, to możesz sobie wszystko załatwić. Moi rodzice zapomnieli chyba, że głupoty też można się nabawić przez takie luksusy. A teraz robią ze mnie zadufaną w sobie damę, która nie umie żyć bez telefonu, komputera, kosmetyków i odźwiernych przyjaciółek.
- To ja pójdę przynieść walizkę -  wyrwałam się i z kluczami od auta popędziłam do samochodu zostawiając  moich popapranych rodziców z tą miłą kobietą. Otworzyłam bagażnik dużego, terenowego auta i z trudem wyciągnęłam obszerną walizę i dwie dodatkowe torby. Z tylnego siedzenia wzięłam jeszcze plecak i już chciałam ruszyć,  gdy z tym całym tobołem ległam jak długa. Myślałam, że się nie podniosę z wściekłości. Ja to mam jednak udane życie! Byłam tuż, tuż, żeby wstać, ale usłyszałam cichy śmiech za sobą. Odwróciłam się zdenerwowana i ujrzałam burzę loków wystającą zza niezamkniętego bagażnika i zielone oczy. Szybko wstałam i otrzepałam spodnie i bluzkę, które na szczęście nie były brudne. O losie! Dziękuję ci, że byłeś taki łaskawy!
- [T.I.]? – usłyszałam jak polokowany wypowiada moje imię przez salwy śmiechu, a reszta jego ciała wyłania się zza samochodu.
Gdy zobaczyłam chłopaka myślałam, że się przewidziałam. Przede mną stał wysoki brunet, na oko miał może z metr osiemdziesiąt, z pięknymi szmaragdowymi oczami, burzą loków na głowie i śliczne dołeczki w policzkach. Na ten widok na moją twarz wstąpiły szkarłatne rumieńce i nieśmiały uśmiech. Obok chłopaka leżała deska i kask. To on jest skatem?
- Harry? – zapytałam z niedowierzaniem. Pamiętam go jako małego brzdąca z górną jedynką i prostymi włosami, a nie takie ciacho. [T.I.] stój, stój. Nie zapędzaj się. On. Nie. Jest. Ciachem.  Nie jest. Co ja gadam?! Oczywiście, że jest!
Chłopak z prędkością światła podbiegł do mnie i przytulił z całej siły. Trochę zdziwiło mnie jego zachowanie, ale odwzajemniłam uścisk i po chwili chłopak okręcał mnie wokół siebie.
- Harry! Puść mnie! – zaczęłam krzyczeć, gdy zaczęło mi się robić niedobrze – bo zwymiotuję!
Chłopak natychmiast postawił mnie na ziemię i rozbawiony powiedział:
- Nadal jesteś dobrą aktorką.
- A ty nadal nie dorosłeś – odszczeknęłam się i ponownie spróbowałam wziąć moje tobołki i zanieść je do domu.
- Może pomogę? – zwrócił się do mnie rozbawiony Harry. Wyminęłam go i zaczęłam ciągnąć moje rzeczy.
- Nadal tak samo uparta jak kiedyś – mruknął niezadowolony i nie pytając się mnie o zgodę wyszarpnął mi z ręki walizkę i poszedł przodem. Idąc za nim mogłam dokładniej przyglądnąć się jego sylwetce. Miał pięknie wyrzeźbione ciało, a jego mięśnie ramion, powszechnie zwane bicepsami ruszały się i napinały jednocześnie, niosąc moją ciężką walizę.  Był taki idealny. STOP. Czy ja powiedziałam idealny? Wróć. On nie jest idealny. On jest nadal moim głupim, starym, dziecinnym przyjacielem, którego nie znoszę i uwielbiam.
Weszliśmy przez duże drzwi do przedpokoju, a głos bruneta rozniósł się echem po pomieszczeniu:
- Mamoooo! Gdzie mogę włożyć walizkę [T.I.]?
- W swoim pokoju – usłyszałam donośny, męski głos. Oho! Robin przyszedł z ogrodu.
- Pytałem się mamy- odburknął Harry i gestem ręki kazał mi iść przodem. Weszłam po schodach prowadzących na górę o stanęłam na korytarzu. Harry idący tuż za mną nie widział, co jest przed nim i wpadł centralnie na mnie, wywalając przy tym walizkę, która spadła, na całe szczęście na podłogę. On sam poleciał na mnie. Jakie miłe spotkanie z podłogą! O losie! O niczym innym nie marzę, by witać się z nią co chwilę! Tak [T.I.] ty naprawdę lubisz podłogi!
- Żyjesz? – zapytał zdezorientowany chłopak, który usłyszał moje jęki. Podał mi rękę, którą z chęcią złapałam.
- Nic się nie zmieniłeś. Nadal jesteś tą samą, chodzącą niezdarą co kilka lat temu.
- Za to powalam cię moim urokiem zewnętrznym, co? – uśmiechnął się zawadiacko. Dostał ode mnie kuksańca w bok i wskazał ręką na drzwi z tabliczką Harry. O jaka ja mądra, że wcześnie tego nie zauważyłam. Chyba musieliby specjalnie dla mnie napisać jego imię na całych drzwiach, ale pewnie i tak bym tego nie zobaczyła.
Zostawiłam wszystko w pokoju bruneta i razem zeszliśmy do rodziców. Prowadzili ożywioną rozmowę:
- To jak Wasza [T.I.] jest jeszcze dziewicą? – to był głos Robina. Wiedziałam, że jest  bezpośredni, ale że aż tak?! Harry chciał wejść do pokoju, ale mu nie pozwoliłam i wskazałam palcem na zamknięte usta. Chciałam usłyszeć jak dalej potoczy się ich rozmowa.
- Nie, ona za młoda. Coś ty! – moja mama zaczęła się zastanawiać nad prawdziwością swoich słów, ale jakoś szybko jej minęła ochota, na rozpatrywanie sprawy, czy jestem dziewicą czy może nie.
- A Harry to już tyle panienek zaliczył, że ho ho! – ponownie Robin wyciągnął na światło dzienne jeden z tematów „tabu”. Był tak śmieszny i prostolinijny w tym, co robił i mówił, że nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Spojrzałam na bruneta, który stał za mną i stukał się w głowę.
- Robin! – wykrzyknęła Anne.
- A Gemma nie mieszka już z Wami? – mój tata nagle przypomniał sobie o czwartej lokatorce tego domu.
- A ona to z jakimś piernikiem poszła w świat. Wyburzyliśmy ścianę i Harry ma teraz większy pokój – wytłumaczył Robin, po raz kolejny używając śmiesznego jak na jego sposób sformułowania.

Imię ojczyma Harrego jest zmienione.  Tak mi bardziej pasowało. Naszą wspólną drogę zaczynam pierwszą częścią imagina z Hazzą. Jak dla mnie bardzo nieudana, ale to same ocenicie. Pisałam go na szybko, ponieważ pomimo wakacji mam  duuużooo spraw na głowie.  Mam nadzieję, że nie umarłyście z nudów czytając ją. 
P.S. Jestem załamana. Najszczersze kondolencje dla całej rodziny "Glee". Cory był wspaniałym człowiekiem i pozostanie w moim sercu długo, jako jeden z najlepszych aktorów tego pokolenia :(
                                                                                                                                                            ~Agata

54 komentarze:

  1. Ale jaja, poerwsza jetem xd
    Imagin ni ejest nudny. Jest intrygujacy :)
    Olly

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest genialny :D

    Czekam na next :)


    cry-and-fly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. CUDOWNE! Boze jak jutro nie dodasz nexta to cie kur*a znajde i ci kur*a Paranormal Activity zrobie w nocy! nie no zartuje ;) ( chyba ) kocham cie !! ♥♡♡♥ / Oli12122

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny jest! *.*
    ciekawa jestem co wymyślisz dalej...?!
    życzę weny i jak najszybciej dodaj kolejną część!

    zapraszam do sb http://one69direction69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hahahaha 1!! Imagin genialny ! Nie mogę się doczekać kolejnego :) A i dziewczyny wiecie że naminowalam was ? Jakby co informacje są w poprzednim poście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super to opowiadanie !!! Czekam na kontynuację !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham<3 czekam na kolejne części ;3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa co będzie dalje :)
    Haha...śiwetne dialogi rodziców :)
    Płakałam ze śmiechu ja to bym się chyba pod ziemię zapdała :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten dialog między rodzicami mnie powalił.Zaczęłam się głupio śmiać i teraz wszyscy domownicy uważają mnie za jakąś nienormalną. Pff...
    Opowiadanie zapowiada się naprawdę super! Czekam na następną część!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy następna część ? :D Jest GENIALNY <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Imagin piękny. Czekam na 2. Cory, płaczę przez to co sie stało 2-3 dni i chodzę taka przybita. Jesteś Gleek?

    OdpowiedzUsuń
  12. Ey wiesz ze zaczynam cię kochać ? TEN IMAGIN JEST POPROSTU Z.A.J.E.B.I.S.T.Y. I O MATKO CHCĘ NASTĘPNY <3333
    ~BiBi

    OdpowiedzUsuń
  13. HAHAHAHAHAHAHAHAHA
    Przepraszam, tylko na tyle mnie stać. Po prostu zachowanie bohaterów doprowadza mnie do śmiechu.: I nie, to nie źle.:D

    OdpowiedzUsuń
  14. to jest swietne i nawet zabawne a ja uwielbiam czytac smieszne imaginy czekam z niecierpliwoscia na nastepna czesc bo wiem ze bedzie tak samo dobra jak ta :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale faaajny :3
    Imagin jest naprawdę ciekawy i.... Taki inny?
    Te dialogi!- haha pękam ze śmiechu ;D
    Wiesz co, chyba po raz pierwszy nie mam pojęcia, co mogłoby wydarzyć się dalej xdxd
    Pisz, pisz!
    Czekam na nexta, zapowiada się niezły kilkupartowiec :**

    Przy okazji zapraszam do sb
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz talet dziewczyno! Pisz dalej! ;*
    Zapraszam do mnie http://horanowagosia123.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest prze cudowne *.* Nie wiem co napisać ten imagin jest po prostu cholernie fajny. Nie mogę się doczekać następnej części, jestem strasznie ciekawa co stanie się dalej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uśmiałam się trochę przy czytaniu. Świetnie piszesz!!

    OdpowiedzUsuń
  19. cudowne, genialne, boskie *__* nie mogę się już doczekać kolejnej części! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja pierdole, ale zajebiste!
    Błagam Cię nie swajdź tego partowca.
    Mam nadzieję, że bardzo szybko dodasz kolejną część..: )

    OdpowiedzUsuń
  21. Boskie ! hahahaha no nie mogę!
    kiedy następny ?! :D hahahaha

    OdpowiedzUsuń
  22. Boski jest :) Widzę że nawet jak naszybko piszesz jest udany :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaaa Nie mogę sie doczekac nastęnej częsci . ;).

    OdpowiedzUsuń
  24. fajn jak zawsze kiedy next.? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Boski Imagin! *-* Na końcówce to po prostu Jebłam xDD Hahaha <33333

    Czekam na NN ;* Weenyyy <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  26. "A Harry to już tyle panienek zaliczył, że ho ho!" - hahahahh! Nie ma to jak kochany tatuś! xD
    No no, zaczynasz mi się podobać, Nelsie! : D <3
    Z niecierpliwością czekam na następny!!! xx
    Gabrycha :**

    OdpowiedzUsuń
  27. co ci się nieudało? to jest GENIALNE !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. co ty gadasz fantastyczny jest :***
    MASZ TALENT!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. TO JEST ŚWIETNE naprawdę czekam na następną część mam nadzieje że szybko się pojawi

    OdpowiedzUsuń
  30. Dodaj z Lou pls, wasze imaginy są świetne. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy i już podbił moje serce. Cudo!!!
    -Katherine *___*

    OdpowiedzUsuń
  32. ŚWIETNE ! KIEDY KOLEJNA CZĘŚĆ ?! BŁAGAM JAK NAJSZYBCIEJ :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie przesadzaj, nie jest wcale taki zły, wręcz przciwnie - jest super :D zapowiada się ciekawie, czekam na następną część xx

    OdpowiedzUsuń
  34. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile Blogger ;3 Więcej info znajdziesz u mnie na http://wystarczyuwierzycwmarzenia.blogspot.com/ pozdrawiem ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. niudana?
    Pojebało Cię?
    Zajebista!
    A tak z innej beczki.
    Zostałaś nominowana do "The Versatile Blogger Award"
    Info na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  36. Superowy, nie mogę doczekać się następnej części.
    Zapraszam do mnie:

    http://imaginy-one-direction-infection.blogspot.com

    Komentujcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. naprawde fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zajebisty <33 :3 Z resztą tak jak inne wasze imaginy !! <3 ♥♥♥ Kochamm. :**

    OdpowiedzUsuń
  39. Zajebiste, czekam na next ! ♡ ♥ ♡ ♥

    OdpowiedzUsuń
  40. Dzięki,Cory[*] też pozostanie w moim sercu,a co do imagina to świetny...

    OdpowiedzUsuń
  41. Hahahha :-D to jest swietne! Czekam na wiecej :-*

    OdpowiedzUsuń
  42. extra naprawde czekam na kolejnego :**

    OdpowiedzUsuń
  43. jesteś świetna nie wiem jak ci się udaje wymyślać takie świetne imaginy!!! :**

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej kiedy kolejna część? Nię mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kiedy kolejna cześć?

    OdpowiedzUsuń
  46. zostałyście nominowane do the versatile blogger :)
    więcej informacji tutaj: http://one69direction69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. ejj kiedy nextt ??? już tyle czekamy i nie ma :/ my cię nie pospieszamy bo masz swoje życie ale my chcemy więcej ! więc prosimy piszz :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kocham słowo O LOSIE ;****

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K