poniedziałek, 25 marca 2013

#91 Harry


-A co wy tutaj robicie?
„No nie, przyłapała nas” pomyślałam schodząc z Harrego. Poprawiłam koszulkę i podniosłam się stając twarzą w twarz z nauczycielką matematyki. Swoją drogą co ona robiła w schowku na miotły? Spojrzałam na chłopaka, który właśnie stanął koło mnie dopinając spodnie. Nie wiedziałam co powiedzieć. Cała czerwona na twarzy spuściłam głowę, wpatrując się w czubki butów.
-Chodźcie za mną. Idziemy do dyrektora – oznajmiła nauczycielka i skierowała się w stronę gabinetu pana Adamsa.
Było mi strasznie wstyd. Przecież ja i Harry nawet nie byliśmy parą! Znaliśmy się z korytarza, kilka razy zamieniliśmy parę słów, ale nic poza tym. Przynajmniej nie przyłapał nas żaden uczeń. O tej porze prawie nikogo nie było w szkole. Do lekcji zostało jeszcze jakieś pół godziny.
Co mi odbiło? Żeby dać się namówić na coś takiego pierwszemu-lepszemu chłopakowi? Nie no co ja wygaduję. To był sam Harry Styles. Wielka gwiazda, najbardziej popularny w całej szkole chłopak, w którym byłam zakochana od ponad roku. Zawsze miałam ta za niegroźne, szczeniackie zauroczenie. Ale czy takie uczucie prowadzi do utraty dziewictwa z praktycznie nieznajomym chłopakiem? Raczej nie. Wiadomości w tej szkole szybko się rozchodzą. Za tydzień będę znana jako „klasowa dziwka”. Moi rodzice mnie zabiją.
Po chwili byliśmy już w gabinecie dyrektora. Nauczycielka matematyki wytłumaczyła mu całą sytuację, po czym ulotniła się równie szybko, jak pojawiła się 5 minut temu w schowku. Pan Adams rozpoczął pół godzinną pogadankę na temat tego, jak nieodpowiedzialnie się zachowaliśmy i jak bardzo się na nas zawiódł. W sumie nie bardzo go słuchałam. Byłam zbyt skupiona na unikaniu kontaktu wzrokowego z Harrym. Pewnie miał mnie teraz za łatwą laskę, która pieprzy się z każdym po kolei. A to przecież nieprawda. Nigdy wcześniej tego nie robiłam. Jaka ja byłam głupia. Dzisiejszego ranka będę żałować do końca szkoły.
-Możecie wyjść – po tych słowach prawie wybiegłam z gabinetu pana Adamsa.
Zawiesił nas oboje w prawach ucznia na 2 tygodnie i zagroził, że jeśli to się powtórzy, wydali nas ze szkoły. Jakbym miała mało zmartwień. Byłam już przy drzwiach gotowa opuścić budynek szkoły, gdy poczułam, że ktoś chwyta mnie za ramię. Nie był to nikt inny jak Harry.
-Podwieźć cię do domu? - spytał.
Nie miałam siły odpowiedzieć, więc tylko pokiwałam twierdząco głową. Chyba o własnych siłach bym nie doszła. Skierowaliśmy się w stronę auta Stylesa. Uczniowie, którzy zaczęli się już zbierać pod szkołą, patrzyli na nas podejrzliwie. Musiało to dziwnie wyglądać. Dwoje ludzi, którzy nigdy nie utrzymywali ze sobą bliższych kontaktów, właśnie wsiada do jednego samochodu i opuszcza budynek tuż przed rozpoczęciem pierwszych zajęć. Niedługo i tak będą wiedzieć, o co chodzi. Niestety.
Harry, jak dżentelmen, otworzył przede mną drzwi do pojazdu. Uśmiechnęłam się do niego blado i zajęłam miejsce na siedzeniu pasażera. Chwilę później jechaliśmy już w stronę mojego mieszkania. Po chwili ciszy Styles postanowił zabrać głos.
-[T.I] wiem, że się wstydzisz. Boisz się co ludzie o tobie pomyślą i ja to rozumiem, ale wszystko będzie w porządku. Obiecuję. Już ja o to zadbam.
-Skąd możesz wiedzieć?
-Zaufaj mi. Po prostu wiem – jakoś mnie nie przekonał.
-Rodzice mnie zabiją – powiedziałam bardziej do siebie niż do Harrego.
-Są w domu?
-Nie sądzę. Pracują do późna – oznajmiłam.
-Więc nie ma problemu. Wejdziemy i jeśli dyrektor dzwonił, skasujemy wiadomość. Nikt nie musi o tym wiedzieć.
Harry miał rację. Nie musiałam dawać moim rodzicom kolejnych powodów do zmartwień. Jednak wciąż nie byłam spokojna.
Kiedy dotarliśmy do mojego domu, zauważyłam coś niepokojącego. Samochód mojej mamy stał na podjeździe. To mogło oznaczać tylko jedno.
-O nie. Tylko nie to.
Styles zatrzymał auto, jednak gdy chciałam wysiąść, zatrzymał mnie i zmusił, żebym na niego spojrzała. Odwróciłam się w jego stronę i od razu tego pożałowałam. Jego piękne, zielone tęczówki przeszywały mnie na wylot. Miałam wrażenie, jakby niespodziewanie mnie obezwładnił. Brązowe loczki sterczały na wszystkie strony, co tyko dodawało mu uroku. Na jego twarzy pojawił się delikatny uśmiech, przez co można było dostrzec jego słodkie dołeczki. Widząc ten obraz westchnęłam. Zawsze marzyłam o zostaniu jego dziewczyną. Chwila, [T.I], wróć na ziemie. Oddałaś mu swoje dziewictwo. W szkolnym schowku na miotły. Twoja mama już prawdopodobnie o tym wie i zaraz cie zabije. Nawet go dobrze nie znasz. Co za beznadziejny dzień.
-Napisz mi jak poszło, dobrze? - spytał wręczając mi karteczkę ze swoim numerem telefonu.
-Okej – tylko na tyle było mnie stać.
Cmoknęłam chłopaka w policzek i wysiadłam z samochodu. Zanim weszłam do mieszkania, pomachałam jeszcze Harremu na pożegnanie i głośno zaczerpnęłam powietrza. Pora zmierzyć się z mamą.


-Co ty sobie wyobrażasz?! Nie dość, że uprawiasz seks z przypadkowym chłopakiem, to jeszcze robisz to w szkole! Pomyślałaś w ogóle o konsekwencjach?! A gdybyś zaszła w ciążę?! Dziecko ja już nie mam do ciebie siły...
-A myślisz, że jak ja się czuję?! Oddałam się ledwo poznanemu chłopakowi. Niedługo wszyscy będą wiedzieć, że jestem dziwką – po tych słowach rozpłakałam się.
Nie mogłam powstrzymywać łez, które od dłuższego czasu zbierały się czekając, kiedy dam im wypłynąć. Nie mogłam tego znieść. Zbyt dużo wrażeń jak na jeden dzień. Moja mama zmniejszyła dzielącą nas odległość i zamknęła mnie w czułym uścisku. Płakałam i płakałam, a ona gładziła mnie po plecach w uspokajającym geście. W końcu poradziłam sobie z opanowaniem łez. Podniosłam głowę i spojrzałam rodzicielce prosto w oczy. Chyba już nie była na mnie taka zła.
-Nie chcę tu widzieć tego chłopca, dobrze? Ma na ciebie zły wpływ i odrywa cię od naprawdę ważnych rzeczy - stwierdziła lekko się do mnie uśmiechając.
Przytaknęłam i znów się w nią wtuliłam.
Po długiej rozmowie z mamą skierowałam się do pokoju. Postanowiłam, że napiszę do Harrego. W końcu chciał wiedzieć, jak poszła rozmowa z mamą.

Moja mama zabrania mi się w tobą widywać”

Nie musiałam długo czekać na odpowiedź.

Czemu?”

Twierdzi, że masz na mnie zły wpływ.”

To moja wina. Po prostu kiedy jesteś obok mnie, nie potrafię się kontrolować”

Nie potrafisz się kontrolować?! Oddałam ci moje dziewictwo przy naszym pierwszym dłuższym spotkaniu... ”

Byłaś dziewicą?”

Yep”

Po tej wiadomości już nie odpowiedział. Wyłączyłam telefon i opadłam na łóżko chowając twarz w poduszkę. Najgorsze było to, że ja wciąż go lubiłam. Nawet bardzo. Dalej wierzyłam, że coś mogłoby nas połączyć. Nie mogąc zrozumieć własnej naiwności i głupoty, zasnęłam.


Obudziło mnie ciche stukanie w okno. Odruchowo spojrzałam na zegarek. Po chwilowym ataku serca zorientowałam się, że wcale nie jestem spóźniona do szkoły, ponieważ mnie zawiesili. Pukanie w szybę nie ustawało. Niechętnie podniosłam się w łóżka i odsłoniłam firankę. Mój pokój znajdował się na parterze, więc często znajomi mojego młodszego brata pukali tu dla zabawy i uciekali. Jednak tym razem sprawcą zamieszania okazał się Harry.
-Co ty tutaj robisz? - spytałam odsuwając się tak, aby mógł wejść do pokoju.
-Musiałem się z tobą zobaczyć, ale nie jestem pewien, czy w domu nikogo nie ma. Stwierdziłem, że skoro firanka jest zasłonięta, to może być twoja sypialnia. No i się nie myliłem – odpowiedział uśmiechając się do mnie szeroko.
-A dlaczego tak pilnie musiałeś się ze mną zobaczyć, co? Nie udawaj, że mnie lubisz czy coś w tym stylu - nie dawałam za wygraną. Myślałam, że już nigdy nawet się do mnie nie odezwie, a tu taka niespodzianka.
-Ja cię nie lubię? Błagam nie rozśmieszaj mnie. Zawsze wariuję, gdy przechodzisz obok mnie, a co dopiero jeśli się odezwiesz! Dlatego nie chcę, żeby to się tak skończyło. Może źle do tego podeszliśmy, głównie ja, ale to chyba nie oznacza, że już kompletnie nie ma dla nas szansy. Zależy mi na tobie. Czy jest nadzieja, że ty czujesz coś podobnego do mnie? - widziałam niepewność w jego oczach. Chyba jeszcze nigdy nie otworzył się tak przed dziewczyną. Muszę przyznać, że jego wyznanie mnie zaskoczyło, ale jeszcze bardziej ucieszyło. Obdarowałam go promiennym uśmiechem, zanim cokolwiek powiedziałam.
-A wiesz, że jest? I to nawet całkiem duża.
Harry od razu pokazał swoje słodkie dołeczki. Przybliżył się do mnie i ujął moją twarz w obie ręce, składając na moich ustach czuły pocałunek, o którym od tak dawna marzyłam.

Hej misiaki :) Przepraszam bardzo za długie nieobecności, ale za miesiąc egzaminy gimnazjalne i mam dużo roboty *o* Mimo to w wolnej chwili wyskrobałam dla was jednoczęściowego imagina o Harrym :) Nie jestem z niego zbytnio zadowolona, ale nie było mnie stać na nic lepszego. Mam nadzieję, że uzbroicie się w cierpliwość i dacie rade poczekać jeszcze trochę na nowe imaginy ;) Komentujcie <3
Kocham Xx

~M

41 komentarzy:

  1. Hej imagin jest swiwtny :* Myslalam ze bedzie czesc 2 i prosze, prosze napisz jeszcze jedna.czesc do tego imagina chcialabym przeczytac zakonczenie tego :) A co do egzaminow to wiem co czujesz, sama wiwm jak to jest ciagle powtorki w szkole i pelno kartkowek mam juz tego dosc !!! Ale szczerze mowiac boje sie ich mam nadzieje ze dobrze pojdzie i Tobie i mi :))
    ~ Mel

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrób 2 część! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, czytając go, uśmiechnęłam się kilka razy. Może dlatego, że to o Harrym :D Ogólnie baaaardzo mi się podoba, historia taka w sam raz jak na jednoczęściowy imagin.. Ech, obawiam się, że gdyby na mojej drodze pojawił się Harry, miałabym ten sam problem, hahahahha :D
    +Miejmy nadzieję, że egzaminy nie będę aż taką tragedią, trzymaj za mnie kciuki, a ja będę trzymała za Ciebie! : )
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czadowy :D Zapraszam do mnie: dont-worry-be-happy-1d.blogspot.com ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. jaki swietny:D:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyłapana na gorącym uczynku... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. haha, Harry prawie zawsze przedstawiany jako dzikie zwierzę xd ogółem to bardzo, fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajowy, mam pytanie będzie w częściach.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie przewidywałam kolejnych, ale kilka osób prosi o drugą, więc mogę się zastanowić :) Zalyży od ilości komentarzy x ~M

      Usuń
  9. Nawet fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. słodki <3 cudowny <3 jak każdy <3

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny , ale moim zdaniem mógł by mieć następną część :)

    OdpowiedzUsuń
  12. WOW no po prostu zaskoczyłaś mnie tym imaginem:) Ciekawy na prawdę:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy to dziwne, że podczas czytania tego imagina uśmiechałam się jak idiotka.?

    OdpowiedzUsuń
  14. Prosze napisz cześć 2 bo nie zasne spokojnie <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Super !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest super taki inny podoba mi się bardzo i fajnie by było, gdybyś zrobiła 2 część np. że jej mama dowiaduje się o tym że są razem, zabrania jej spotykać się z nim a potem on robi coś romantycznego i jej mama się przekonuje do niego :-)
    Koniec :-P Moja wizja XD
    Ale zrobisz jak będziesz chciała :-D
    Pozdrawiam ^_^

    OdpowiedzUsuń
  17. Suuuuuuuuuperowy! Naprawde, Masz talent.

    Zapraszam do mnie http://i-love-you-1d.blogspot.com
    Zosatawcie po sobie jakiś ślad. Prosze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Amy i Alex to dwie dziewiętnastolatki, które od początku nie mają łatwo w życiu. Amy, by móc spełnić swoje marzenia i dostać się do prestiżowej szkoły tańca wyjeżdża z małej miejscowości, Holmes Chapel do Londynu. Alex w wieku siedemnastu lat, po kłótni z rodzicami zamieszkała sama. Teraz wychowuje rocznego synka, Chrisa. Tylko ona wie, że ojcem dziecka jest Zayn, jej przyjaciel, a nie, jak wszyscy przypuszczają jej były chłopak. W przypadkowych okolicznościach Amy i Alex poznają się i Amy wprowadza się do przyjaciółki. Nie spodziewa się jednak, że dzięki temu spotka swojego byłego chłopaka, o którym wolałaby zapomnieć. Czy spełnianie swoich marzeń i rozwijanie pasji okaże się dobrym wyborem? Czy Amy i Alex pozbędą się przykrych wspomnień? Czy wreszcie ich życie przestanie być ciągłym zmartwieniem? Odpowiedzi na te pytania będziecie znali czytając to opowiadanie.
    Zapraszam na nasz nowy blog – life-is-a-trap.blogspot.com, zaobserwuj&wyraź opinię jeśli ci się spodoba :)
    + na live-truth-love.blogspot.com pojawił się nowy rozdział, jeśli jeszcze nas nie czytasz, to przejrzyj nasze opowiadanie, a jak ci się spodoba zaobserwuj, skomentuj. pozdrawiam – effy/amy

    OdpowiedzUsuń
  19. Super słodki <3

    OdpowiedzUsuń
  20. hej mogę prosić imagina z Harrym imaginy świetne pozdrawiam Karolina .z.

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny imagin :D Podoba mi się ;*

    http://letmeloveyou1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę o nim all day all night.. Zrób drugą część, proszę. <3 Jest świetny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny, mam nadzieję że zdecydujesz się na drugą część ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zarąbisty .. Zapraszam do mnie na mój nowy blog <3 http://onedirectionpolskieimangiiopowiadania.blogspot.com/logout?d=http://www.blogger.com/logout-redirect.g?blogID%3D8321629930647119616

    OdpowiedzUsuń
  25. Imagin jest mega! Szkoda tylko, że to wszystko :<

    ♥ http://believe-in-1d-imaginy.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Mógł by ktoś podać wcześniejszy rozdział tego opowiadania, bo nie mogę znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem tak dobrze stylistyczne ortograficznie itp ale źle rozpoczęte

    OdpowiedzUsuń
  28. Mimo, że imagin o One Direction etc. to w sumie bardzo fajnie napisany. Propsy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba uzależniłam się od tego bloga kocham te imaginy xD :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowne *w* to jest pierwszy imagin jaki przeczytałam na tym blogu, ale będę tu częściej zaglądać, bo barfzo fajnie piszesz :)
    Zajrzałabyś do mnie?
    imaginy-1dbyme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K