niedziela, 24 marca 2013

#90 Zayn (część 3)



You make me glow
But I cover up, won't let it show

Usiadłam przy stole, opierając z rezygnacją głowę na bezsilnych rękach. Drżenie ciała spowodowane zimnem i skrajnymi emocjami powoli zanikało. Adrenalina zaczęła ulatniać się z mojej krwi, ukazując w pełni sytuację, w której się znalazłam. Jedna impreza za dużo, moja niepojęta głupota, przez którą wracałam tej felernej nocy zupełnie sama, jego ciemne oczy i silne ramiona, zapewniające mi poczucie bezpieczeństwa. I chociaż to wydawało się kompletnym niedopowiedzeniem, niczego nie żałowałam.
Z niemałą trudnością podniosłam się na nogach i podeszłam do blatu kuchennego z zamiarem zrobienia sobie mocnej herbaty, która być może choć na moment pozwoliłaby mi o wszystkim zapomnieć. Alkohol nie spełnił dobrze swojej funkcji, wciąż czułam się tak samo – może nawet gorzej niż przed wyjściem z baru.
Koleżanki odwiozły mnie pod same drzwi, trochę zaskoczone moją nagłą chęcią powrotu. Wcale im się nie dziwiłam, w końcu to ja byłam pomysłodawczynią tego wypadu. Nie skomentowały jednak mojego zachowania i bez słowa odstawiły mnie do domu. Zrobiłam wszystko, co zalecił mi Zayn. 
Byłam… zdezorientowana. Całowaliśmy się. Nie sądziłam, że mógłby pocałować mnie bez powodu, a już na pewno nie robiłby tego w ten sposób. Więc dlaczego kazał mi wracać do domu? Skoro zagrażało mi w tamtym momencie jakieś niebezpieczeństwo, dlaczego się mną nie zaopiekował? Myślał, że poradzę sobie sama? Nawet ja w to nie wierzyłam, choć bardzo chciałabym poczuć się na tyle silna, by móc liczyć tylko na siebie. Ale to on był pierwszą i jedyną osobą, przy której czułam się bezpieczna.
Drżącą z nadmiaru wrażeń dłonią podniosłam czajnik, zalewając wrzątkiem kubek z herbatą. Nie potrafiłam skupić się na najprostszych czynnościach, wszystkie moje myśli krążyły wokół niego. I chociaż przerażało mnie to, powoli docierało do mnie, że chyba… się w nim zakochałam. Tylko dlaczego obiektem moich uczuć stał się chłopak, którego prawdopodobnie nigdy nie powinnam była spotkać?
Martwą ciszę, zakłócaną jedynie moim płytkim oddechem, przerwał dzwonek do drzwi. Znieruchomiałam, przyciskając jeszcze chłodną powierzchnię kubka do ust, nasłuchując w skupieniu odgłosów z zewnątrz. Nie spodziewałam się przecież żadnych gości. A co, jeśli…
Robiąc przy tym możliwie jak najmniej hałasu, odstawiłam na bok herbatę i odepchnęłam się od blatu. Po moich plecach przebiegł zimny dreszcz, a bicie serca gwałtowanie przyspieszyło, gdy pokonywałam kolejne metry, dzielące mnie od drzwi. Położyłam dłoń na klamce, gotowa w każdej chwili odskoczyć i po kilku sekundach wahania i toczenia ze sobą wewnętrznej walki – nacisnęłam ją, przekręcając jednocześnie klucz w zamku. Nikt nie wtargnął do środka, nikt nie rzucił się na mnie z nożem czy coś w tym rodzaju. Miłe zaskoczenie, nie ma co. Powoli zaczynałam świrować.
Uchyliłam drzwi i w ciemności zabłysły jego oczy. Mimowolnie otworzyłam usta, wpatrując się w te tajemnicze tęczówki. Nawet nie miałam pojęcia, skąd wiedziałam, że należą do niego, po prostu… byłam tego pewna. Tylko jedna para oczu miała w sobie to coś.
- Jesteś masochistką, prawda? Zastanawiam się nad tym od dawna – uśmiechnął się łobuzersko, robiąc krok do przodu i bez pytania wchodząc do środka.
Odsunęłam się nieco, robiąc dla niego miejsce, a on ściągnął z ramion czarną, skórzaną kurtkę i bez widocznego skrępowania odwiesił ją obok mojego płaszcza. Cienka, biała koszula była rozpięta niemal do połowy, umożliwiając mi bezwstydne podziwianie jego idealnie zbudowanego torsu. Zayn był jednym z tych chłopców, których bez wahania zaliczyłabym do swoich ideałów. Karnacja nieco ciemniejsza od mojej, czekoladowe, otoczone wachlarzem rzęs oczy, kruczoczarne włosy – to wszystko nadawało mu wyglądu niegrzecznego chłopca, którym bez wątpienia był. Zaśmiał się cicho, przyłapawszy mnie na zbyt intensywnym wpatrywaniu się w jego ciało, wyrywając mnie tym samym z zamyślenia. Zamknął za sobą drzwi, przekręcając klucz.
- Co jeśli to nie byłbym ja? – spytał z widoczną dezaprobatą, przekrzywiając nieco głowę.
- Wiedziałam, że to ty – odparłam, wskazując zachęcająco w stronę salonu. – I nie pytaj, skąd.
 Chłopak zachichotał cicho i pewnym siebie krokiem ruszył w stronę pokoju gościnnego. Nie rozglądał się dookoła, o nic nie pytał… Po prostu rozsiadł się na kanapie, obserwując uważnie każdy mój ruch. Zupełnie jakby był u siebie.
- Nie zapytasz, po co przyszedłem? – mruknął, a na jego twarzy po raz kolejny pojawił się łobuzerski uśmiech.
Muszę przyznać, że wyglądał wtedy naprawdę seksowanie. Być może to nie był najlepszy moment, żeby o tym rozmyślać, ale ciężko mi było zmusić się do oderwania wzroku od jego osoby. Nie mam pojęcia, co tak bardzo mnie do niego przyciągało. Powinnam zacząć go unikać, omijać szerokim łukiem jego i tych kolesi, którzy zawsze się przy nim kręcili. Więc dlaczego nie potrafiłam?
- Chcę wiedzieć? – spytałam sceptycznie, usadawiając się obok niego.
Uśmiech zniknął z jego twarzy, a jego miejsce zajęła całkowita powaga. Jego nagłe zmiany nastroju nieco mnie dezorientowały.
- Wpakowałaś się w niezłe gówno, wiesz o tym? – zapytał chłodno, nawet nie dając mi możliwości odezwania się. - Nie wiem, dlaczego w ogóle ci wtedy pomogłem, nie wiem, dlaczego nadal to robię. Ale możesz być pewna, że jakoś cię z tego wyciągnę. Przyszedłem… sam nie wiem, po co. Może chciałem się upewnić, że nic ci nie jest i że bezpiecznie leżysz w łóżku. Po prostu… ugh.
Zamilkł, odwracając wzrok i przenosząc go na swoje dłonie. Wyglądał na dziwnie zagubionego, jakby nie do końca wiedział, czym się kieruje. Może właśnie o to chodziło? Może nie czuł się dobrze przy swoich „kolegach” i nieświadomie szukał innego wyjścia? Innego życia?
- Zayn? – szepnęłam cicho.
Mój głos zadrżał naprawdę nieznacznie, ale wiedziałam, że to usłyszał. Spojrzał na mnie pytająco, a jego ciemne tęczówki niemal mnie zahipnotyzowały. Nie byłam do końca pewna, czy chciałam znać odpowiedź na pytanie, które od godziny cisnęło mi się na język. Jego obecność mnie przytłaczała, czułam się rozkojarzona i kompletnie niezdolna do samoobrony.
- Nie zależy ci na mnie nawet na tyle, żeby zapytać o moje imię – to było raczej stwierdzenie, które tak bardzo bałam się wypowiedzieć na głos.
Cała ta sytuacja wydawała się chora i chyba rzeczywiście taka była. Jak to możliwe, że on wciąż nie wiedział, jak się nazywam? Jak to możliwe, że w ogóle mu to nie przeszkadzało? To jak wątek jednej z tych głupich komedii, które nigdy nikogo nie śmieszą.
Westchnął, chowając twarz w dłoniach. Wyglądał, jakby kompletnie nie miał ochoty poruszać tego tematu, chociaż nie miałam pojęcia, dlaczego miałoby tak być.
- Pocałowałeś mnie – dodałam, nie doczekawszy się żadnego komentarza z jego strony.
Może nie powinnam była o tym wspominać, może on wcale nie chciał pamiętać. Ale te sprawy powinny zostać wyjaśnione i dzisiejszy wieczór był ku temu najlepszą okazją.
- Zrobiłem to, bo bałem się, że ktoś może cię rozpoznać – odparł w końcu, uważnie wpatrując się w moje oczy.
To, co powiedział, zdecydowanie nie było tym, co chciałam od niego usłyszeć.
- Bałeś się o siebie? – zapytałam cicho.
- Tak.
Jedno słowo, które w ułamku sekundy rozbiło moje serce na drobne, ostre kawałki. Odwróciłam głowę, by choć na jakiś czas ukryć łzy, które cisnęły się do moich oczu.
- Nie bierz wszystkiego, co robię, zbyt… do siebie.
Moment, kiedy nasze usta się spotkały, był jednym z najwspanialszych chwil w całym moim życiu. Na początku byłam zbyt zaskoczona takim obrotem spraw, by zareagować, ale gdy tylko uzmysłowiłam sobie, co się dzieje – poczułam się niesamowicie. Nawet nie pamiętam chwili, gdy przyciągnęłam go bliżej. Nasze ciała przylgnęły do siebie całą powierzchnią, doskonale czułam szybsze bicie jego serca. Pozwoliłam mu na przekroczenie granic, których nigdy nikt nie pokonał.  A teraz? Dowiedziałam się, że zrobił to wszystko, by ratować siebie. W tym wszystkim nawet nie chodziło o mnie!
- Nie jestem typem człowieka, którym powinnaś się przejmować – szepnął cicho, obserwując, jak wyraz mojej twarzy drastycznie się zmienia.
- Szkoda, że mówisz mi o tym dopiero teraz – warknęłam z irytacją.
Nie byłam nawet pewna, czy dobrze zrozumiałam to, co do mnie powiedział. Ostrzegł mnie przed sobą samym? Och, więc najpierw pomaga mi, ratuje mnie i odprowadza pod same drzwi domu, później całuje mnie w barze i to wszystko miało nie robić mi żadnych nadziei?
- Możesz znienawidzić mnie za to, co robię – powiedział chłodno.- Ale nie zostawię cię w spokoju, dopóki nie będę w stu procentach pewny, że nic ci nie grozi.
Skinęłam w milczeniu głową, nie zaszczycając go ani jednym spojrzeniem. Miałam ochotę wybuchnąć płaczem, chciałam uwolnić wszystkie negatywne emocje, pozwolić gorzkim łzom spłynąć po moich policzkach. Ale nie mogłam okazać słabości przy nim, nie mogłam pokazać mu, jak wiele dla mnie znaczy.
- Wrócę tu jutro. Nie wychodź sama z domu, zamknij za mną drzwi na klucz i w razie potrzeby, dzwoń – jego głos przerwał niezręczną ciszę, która za krótką chwilę między nami zapanowała.
- Nie mam twojego numeru – mruknęłam.
Nie martwiło mnie to jakoś specjalnie. Co to za różnica? Nie byliśmy sobie bliscy, a nieznajomi nie wydzwaniają do siebie w środku nocy bez powodu. Ja też nie zamierzałam tego robić.
- Wiem o tym, skarbie.
Po moich plecach przebiegł przyjemny dreszcz, a usta mimowolnie się rozwarły, gdy dotarło do mnie znaczenie tego ostatniego wyrazu. Skarciłam się w myślach i wzięłam głęboki wdech, jakby to miało mi w czymkolwiek pomóc. Wstałam ze swojego miejsca w poszukiwaniu jakiegoś skrawka papieru i długopisu, wciąż czując na sobie jego uważne spojrzenie. Nie mogę powiedzieć, że pozostawałam wobec tego obojętna, bo moje serce łomotało, jakby za chwilę miało wyrwać się z mojej piersi.
Chłopak pospiesznie napisał szereg cyfr i oddał mi bez słowa długopis.
Czułam się, jakby ktoś robił sobie ze mnie żarty. To przecież nie mogło dziać się naprawdę, takie sytuacje nie mają miejsca w prawdziwym życiu!
- Robi się późno, pójdę już.
Przymknęłam powieki, słysząc jego słowa. Zayn podniósł się z kanapy, poprawiając i tak wymiętoloną koszulę. Posłał mi ostatnie, niepewne spojrzenie i ruszył w stronę drzwi, nawet na mnie nie czekając. Nie chciałam, żeby odchodził, chociaż sama nie wierzyłam, że mogę być aż tak głupia.
- Możesz zostać u mnie na noc – zaproponowałam cicho, wpatrując się w jego plecy.
Zatrzymał się w pół kroku, jakby nie do końca wiedział, czy powinien brać moje słowa na poważnie i odwrócił się na pięcie, wpatrując się z zaskoczeniem w moje oczy. Uśmiechnął się lekko, kręcąc z rozbawieniem głową.
- Nie wydaje mi się, żeby to był dobry pomysł. Nie znasz mnie – zauważył.
Fakt, nie znałam go. Ale jakie to miało znaczenie, skoro oddałam mu swoje serce?
- Ufam ci, Zayn. Nie zostawiaj mnie teraz samej.

So I'm putting my defenses up
Cause I don't wanna fall in love



Po raz kolejny przepraszam, że musieliście czekać na tę część tak długo:)
Przepraszam też za jakość tej części, która zapewne nie sprosta waszym oczekiwaniom. Jest to tylko przejście do czwórki, w której będzie działo się o wiele więcej. Ostatnio piszę same teksty, które nie są dla mnie... wystarczająco dobre. 
Nie jestem pewna, czy to na tyle ważne, by tutaj o tym pisać, ale chciałabym podziękować wszystkim , którzy trzymali za mnie kciuki w tym tygodniu! Konkurs był głównym powodem, dla którego nie byłam w stanie dodać tej części wcześniej, ale... udało się! :) Tak więc dziękuję za wasze wsparcie ♥
Na kolejną część nie będziecie musieli czekać tak długo :) Oczywiście im więcej komentarzy - tym szybciej się pojawi :) Czego spodziewacie się w kolejnej części? Zayn zostanie? A może odejdzie? Jak to wszystko dalej się potoczy? Czekam na wasze sugestie :D

Jeszcze jedna sprawa. Chciałabym wam podziękować. Za co? Za wasze wsparcie. Znaczy ono dla nas znacznie więcej niż wszystko inne, dzięki niemu nadal tu jesteśmy. Czasem jest lepiej, czasem gorzej - ale wy nadal jesteście przy nas i to jest dla nas najważniejsze ♥

Kocham.
~W

85 komentarzy:

  1. Imagin jest niesamowituyyy <3 kocham go :) czrkam niecierpliwie na nextaaa :> kiedy mozemy sie go spodziewac? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham, kocham, jest boski *____* Niech zostanie na noc noooooo. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czekam z niecierpliwością na kolejna część:D
    jesteście świetne!:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne codziennie sprawdzałam kiedy się pojawi aż tu nagle ;') to jest coś niesamowitego jak piszecie, najlepiej ze wszystkich :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest cudowny ! Mam skryta nadzieje ze zayn zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny <3 Już się nie mogę doczekać następnej części! /Rebelle

    OdpowiedzUsuń
  7. Musiałaś skończyć w takim momencie? Czuje niedosyt ;) Mogło się skończyć np. czymś takim:
    T: Zostaniesz na noc?
    Z: Nie sądze, żeby to był dobry pomysł
    T: Zayn, prosze jestes jedyna osoba, ktorej moge zaufac
    Z: Oh no dobra, ale będę spał na kanapie
    Haha, ja i wymyślanie imaginów. No nie ważne, do rzeczy. Więc tak, podziwiam Cię za to, że pomimo presji niektórych czytelników, ty nadal piszesz takie świetne imaginy. Ja to bym im powiedziała: piszcie sb same, nawet nie wiecie, ile czasu zajmuje pisanie imaginów. Ale ty tak nie robisz, podziwiam cię, za twoją wytrwałość i cierpliwość. Co do imagina to jak zwykle był niesamowity, ty innych nie piszesz :D ciekawe co się wydarzy w następnej części? Oby został u niej na noc :) Juz nie moge się doczekać nexta :) kiedy tak mniej więcej możemy się spodziewać kolejnej części?
    ~N

    OdpowiedzUsuń
  8. Siedziałam sobie spokojnie prostujac wlosy i nagle mysl zeby sprawdzic czy jest kolejna czesc i jest, a chwile pozniej powiadomienie na tt. Po prostu cieszylam sie jak male dziecko.
    Imagin jest cudowny. Nie wiem jak mozesz muslec, ze bue sprpstalas oczekiwaniom, bo moje to nawet przebilas.
    Licze na to, ze Zayn zostanie na noc i ogolnie. Nie wiem jak wytrzymam do kolejnej czesci, bo od kilku dni zagladalam tu po kilkanascie razy dziennie jak nie wiecej.
    Juz nie moge sie doczekac co bedzie dalej.
    Zycze weny.
    .Alexx.
    Ps. Wszykie bledy sa wina telefonu

    OdpowiedzUsuń
  9. Warto bylo czekac ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyjątkowy! Moje oczekiwania spełnił <3 Gratuluje wspaniałego imagina i - mam nadzieję - wygranego konkursu! Mam nadzieję, że z nią zostanie i że będą razem ^^ uwielbiam happy endy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Wasze imaginy, a przede wszystkim Twoją twórczośc *__* tak starannie dobierasz słowa i wspaniale opisujesz różne sytuacje!
    Nie moge doczekac sie kolejnej części :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie to cudowne *o* ,ale w następnej części chciałabym by było ,że Zayn zostaje ,ale póżniej dochodzi do sex .

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziewczyno, jeśli ty uważasz, że twoje teksty są niewystarczająco dobre to ja jestem Harry Styles From One Direction. Czy my już mamy Aprima Aprilis? haha xD
    Co do imagina ogólnie jest to mój ulubiony (oczywiście zaraz po imaginie z lou, bo ten to przebija wszystko). I gdybym to ja pisała, sprawiłabym, żeby Zayn poszedł, a chwilę później wrócił. A jak! Taka niespodziewany zwrot akcji haha ;D
    Nie wiem jak ty to robisz, że wychodzą ci takie boskie cuda. Chciałabym pisać tak jak ty, tak.. hm, lekko! Szybko, łatwo i przyjemnie się czyta. Ja jakoś nie potrafię za dobrze wyrażać emocji, niby czuję je, ale nie potrafię przelać wszystkich na papier. To właśnie mnie dobija w moim pisaniu -,-
    Nie wiem co jeszcze napisać, więc będę kończyć. Pozdrawiam ciepło i standardowo życzę dużo weny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super imagin, czekam na nastepny.

    OdpowiedzUsuń
  15. O mój Boże..
    A ta końcówka.. O BOŻE! :o
    Zakochałam się
    Jest taki idealny.. wspaniały.
    brak mi słów..
    nie wiem czy to przez to że jestem totalnie zmęczona, czy może raczej przez to że to opowiadanie tak mnie zablokowało że będę się tera musiała przez dłuższy czas zbierać. A jak już ogarnę psychikę to pojawi się kolejna część i moje psychoterapie pójdą na marne..
    Sama juz nie wiem, ale wiem jedno.. Ten blog stał się moim powietrzem x__x
    Ściskam cieplutko i czekam na kolejną część, mam nadzieje że pojawi się szybko ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  16. idealny, jestem strasznie podekscytowana! I już nie mogę doczekać się 4 części! #lovemuch

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale piękny <3 Czytałam już tu imagin o Lou i myślałam że nie będzie takiego fajnego,a jednak *.* KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczny. *.* Dodaj następną część, szybko! : D Proszę. : * Kocham ten bloog. : )) Pozdrawiam Zuza. < 3

    OdpowiedzUsuń
  19. Jesteście niesamowite! To najlepszy blog z imaginami. Każdy jest niesamowity! Nie mogę się doczekać kolejnej części !! Jesteście najlepsze!!!!;

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajebisty normalnie super są te rozdziały z Zaynem, boże ja chce już następną część:D mi się wydaje że zostanie na noc;) a w następnej części na pewno będzie działo się źle tak mi się wydaje;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowny! Warto było czekać! Mam nadzieję, że Zayn zostanie...i wszystko potoczy się dobrze, ale jeszcze kilka niebezpiecznych dla dziewczyny sytuacji, w których Zayn jej pomoże urozmaiciło by imagin no i wgl. A zresztą, Ty wiesz najlepiej! Czekam na następną część! <3

    OdpowiedzUsuń
  22. świetne ! < 3 czekam na następną część :) ;*

    OdpowiedzUsuń
  23. Musiałas to zrobić?! Musiałas kończyć w takim momencie?! Przez Ciebie przechodzę załamanie nerwowe! ;p Część jest niesamowita. Czekam na kolejną z nadzieją na jakieś rozwinięcie akcji. ;D ~M.

    OdpowiedzUsuń
  24. Super zapraszam na mojego bloga http://loveislikeadrugblogspotcom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Codziennie będę sprawdzać czy jest nowa część :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kończyć w takim momencie . ?! Dobrze , że są święta to sie pójdziesz wyspowiadać . xd Świetny , mogłabym czytać bez końca . <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Zayn MUSI zostać. Innej opcji nie przyjmuję!!! :D Ma być happy end i koniec ^^ .

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudownyyy:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. pisz dalej! Masz talent dziewczyno! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeju..to jest zajebiste! masz talent dziewczyno! kocham tego bloga :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. ZARĄBISTY! Pisz natychmiast kolejną część i zrób na miły prezencik dodając ją szybiciutko. :3 Prosimy, nie wytrzymamy długo, gdyż skończyłaś w takim momencie! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. . Świetne !. Piszesz ogółem super . Uwielbiam twojego blog ;3 . Czekamy na kolejną część ;D . Ooo I Mógłby zostać . ;] .

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakie to cholernie ciekawe! Tak się wkręciłam, że chyba będę co chwila zerkać czy nie dodałaś kolejnej części! :)))

    OdpowiedzUsuń
  34. spoczko, ale troche późno...

    OdpowiedzUsuń
  35. IDEALNY .! xx Z resztą jak każdy twój imagin <3 Nie mogę się doczekac kolejnej części ; )

    OdpowiedzUsuń
  36. boooooski :)

    zapraszamy do nas :) x
    hope-love-music.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny jak zawsze. :3
    Przepraszam, jeśli urażę pozostałe autorki, ale to Twoje imaginy lubię najbardziej. ♥
    Wolę nie domyślać się, co będzie w następnej części, chcę, żebyś mnie jakoś zaskoczyła. :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  38. Chyba jeszcze nigdy nie czytałam tak zajebistego imagina :) Już nie mogę doczekać się kolejnej części :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jest dobry... Mimo tego, co sobie myślisz na jego temat - jest baaaardzo dobry! Już się nie mogę doczekać 4., skoro ma się w niej dziać jeszcze więcej! : ) I...mam oczywiście nadzieję, że Zayn zostanie... Ach, Zayn <3
    +Gratuluję Ci tego konkursu! : )

    OdpowiedzUsuń
  40. KOCHANIE TO JEST OBŁĘDNE, NAPRAWDĘ FANTASTYCZNE, A TY MÓWISZ, ŻE SŁABE? NAWET NIE WIESZ JAK MI PRZYKRO ŻE TAK SADZISZ :C Trzymaj się ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. OMGG ! Ja już che kolejna cześć i jestem zakochana w tych teoich imagach.

    OdpowiedzUsuń
  42. Super!Bardzo dobra część ! Nie jestem pewna czego moge sie spodziewać po kolejnych częściach :) Imagin jest super ! A jak moge zaytac ja Ci poszło na konkursie ? Trzymam kciuki :)Imagin ja zwykle mnie wzruszył piszesz naprawdę cudnie kochana i niech wena cię nie opuszcza ! NIE mogę doczekać się kolejniej części :)
    pozdrawiam OLA♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że imagin Ci się podobał :) Co do konkursu, to był to ostatni etap - województwa, więc jako że udało mi się zdobyć 90% jestem lauretką :)
      Bardzo dziękuję za komentarz, jesteś kochana ♥

      Usuń
    2. dzięki że odpowiedziałaś na mój kometarz i cieszę sie że tak dobrze ci poszło na konkursie ! a imagin mi się podobał bo zawsze piszesz nieziemsko ~! :*
      pozdrawiam OLA♥

      Usuń
  43. Myślę, że Zayn zostanie. XD
    Czy część czwarta będzie częścią ostatnią? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, chociaż nie mam pojęcia, ile części uda mi się jeszcze napisać :)

      Usuń
  44. Zayn błagam Cię, zostań na noc! :D cudowny jest ten imagine <3

    OdpowiedzUsuń
  45. co ty ze mną robisz dziewczyno, ja nie wytrzymam, dawaj już kolejną częśc!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. świetne!!!!!!!!! czekam na kolejne! Nie żartuj sobie, jesteś niesamowita!!!1 :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Niesamowite =-O

    OdpowiedzUsuń
  48. Dlaczego nie odpowiadasz na żadne komentarze? Btw. Kiedy pojawi się tak mniej więcej kolejna część?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się za to zabieram :) Nie jestem pewna, kiedy pojawi się kolejna część, na pewno przed świętami - to kwestia dwóch/trzech dni xx

      Usuń
  49. ŚWIEEEEEEETNEEE *.* Ja to bym chciała żeby między nimi wydarzyło się coś więcej *.*

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja też tak Anett chciałabym żeby wydarzyło się miedzy nimi coś więcej.Uwielbiam twoje imaginy. !!!
    Kilka razy dziennie wchodzę na stronkę-jeśli jeszcze nic nie dodaliśmy jestem strasznie rozczarowana ale gdy już coś się pojawi nie mogę się powstrzymać od przeczytania .
    Uwielbiam i podziwiam was za waszą wspaniałą twórczość . /Pola. *_*

    OdpowiedzUsuń
  51. Mam nadzieje że Zayn jednak zostanie . <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  52. Jest prawie tak świetny jak mój ulubiony o LOU . *_*

    OdpowiedzUsuń
  53. Aaaaa.! Przeszłaś samą siebie . !/Kate 989

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo mi się podoba że Zayn jest taki arogancki . ! <3 Ja osobiście wolę imaginy pisane z perspektywy (T.I) . :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Skromnie mam nadzieje że ten imagin będzie miał ilość części podobną do tego o Lou . ! <3
    KOCHAM WAS .!!

    OdpowiedzUsuń
  56. Cześć. xx Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger więcej informacji u mnie na blogu: storywithlarry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  58. Jezuuuuu, dziewczyno! ZABIJASZ MNIE! Nie wiem czy chcę cię dusić, tulić czy może zadźgać! (oczywiśćie palcem, a ty co myślałaś? o.O) Przerywać w takim momencie to grzech! Bezbożnica..:D xD <3 Jesteś naprawdę niesamowita, zresztą jak wy wszystkie :D Naprawdę uwielbiam tego bloga, macie niesamowite imaginy ;D
    Kocham i pozdrawiam
    - Alicja <#

    OdpowiedzUsuń
  59. Dodasz dziś? :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Niech zostanie, wyrwie sie z tegontowarzystwa

    OdpowiedzUsuń
  61. O której się pojawi imagin? :D Oby nie za późno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się dodać go do 21.00, bo póki co w moim domku trwają przygotowania do świąt, w których chcąc - nie chcąc pomagam :D xx

      Usuń
  62. Genialny, czekam na kolejną część z niecierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń
  63. C-U-D-W-N-E!! KOCHAM TWOJEGO BOGAAA!!!

    OdpowiedzUsuń
  64. Odpowiedzi
    1. dołączam się do pytania :)

      Usuń
    2. Momencik i dodam :) Przepraszam za opóźnienia, ale moje babeczki wymagały polania czekoladą haha :D

      Usuń
  65. Bosz... czytam już chyba 8 raz ;D Oby został na ta noc ;p
    Piszesz cudownie ;) Wiem, że moje słowa nie za bardzo się liczą ale życzę Ci naprawdę wielu sukcesów w przyszłości, związanych z pisaniem.
    Gratuluję oczywiście zostania laureatką w konkursie, bo to ogromny sukces *___* Musisz wiedzieć, że caały czas trzymałam mocno kciuki.
    Pozdrawiam, @NatkaxXxLS

    OdpowiedzUsuń
  66. Aww.. Przefantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  67. Boże... niesamowite! Czuję motylki w brzuchu!! <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Awwwww ;3 jakie to niesamowite

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K