wtorek, 18 czerwca 2013

#122 Harry (część 4) zakończenie




Stałam przed lustrem i przyglądałam się swojemu odbiciu. Jasna sukienka idealnie podkreślała moją figurę – eksponowała zalety i ukrywała wady. Do domu Nialla powoli schodzili się zaproszeni goście. Z dołu było słychać ich radosne śmiechy i rozmowy. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Chyba rzeczywiście potrzebna nam była chwila rozluźnienia.
Ostatni raz przyjrzałam się swojemu odbiciu i zadowolona opuściłam pokój i skierowałam się w stronę schodów. Już miałam zejść na dół, kiedy na kogoś wpadło.
-Uważaj jak idziesz – wysyczałam widząc przed sobą Harrego.
Musiałam przyznać, że wyglądał świetnie w zwykłej, białej koszuli i czarnych rurkach. Stojąc tak blisko mogłam wyczuć jego nieziemskie perfumy. Mimowolnie przegryzłam dolną wargę przyglądając się jego idealnej sylwetce.
-Nie moja wina, że nie patrzysz pod nogi - z zamyślenia wyrwał mnie jego zachrypnięty głos.
Od razu zmieniłam wyraz twarzy, a zachwyt przerodził się w nienawiść i obrzydzenie. Nie chcąc wdawać się w dyskusję tylko prychnęłam i weszłam na schodach. Dupek.
Styles podążył za mną i w ciszy oboje zeszliśmy na dół. Tam powitały nas niezręczne spojrzenia reszty chłopców. Zignorowałam je i przywitałam się w gośćmi, którzy już dotarli, po czym skierowałam się do kuchni. Wyciągnęłam z szafki szklankę i nalałam do niej wody. Przez chwilę przyglądałam się przezroczystej cieczy, po czym stwierdziłam, że potrzebuję czegoś mocniejszego. Wylałam zawartość szklanki do zlewu i sięgnęłam po butelkę wina stojącą na blacie. Nie dbałam nawet o kieliszek, po prostu wypiłam parę łyków prosto z butelki. Lekko się skrzywiłam i odłożyłam przedmiot z powrotem na miejsce.
-Zaczynasz imprezę bez nas? - usłyszałam za sobą.
Odwróciłam się i zobaczyłam uśmiechniętego Nialla zbliżającego się do mnie. Odwzajemniłam uśmiech i oparłam się o blat kuchenny znajdujący się za mną.
-Jakoś czułam, że tego potrzebuję.
Horan zajął miejsce koło mnie, stając w tej samej pozycji. Przez chwilę trwaliśmy tam w ciszy, aż mój kuzyn postanowił ją przerwać.
-[T.I] ja naprawdę rozumiem, że jest ci ciężko po tej całej sprawie z Harrym, ale...
-Nie jest mi ciężko! - zaprzeczyłam, nie dając mu dokończyć – Czuję się lepiej niż kiedykolwiek! Nawet mnie już nie obchodzi zachowanie Harrego.
-Nie musisz mnie oszukiwać.
-Nie oszukuję! Możesz dać sobie spokój?
Niall głośno westchnął, zamknął oczy i odrzucił głowę do tyłu. Po chwili chłopak znów wrócił do poprzedniej pozycji, odepchnął się od blatu i skierował w stronę drzwi prowadzących na korytarz. Stojąc w progu odwrócił się jeszcze na chwilę i przeszył mnie spojrzeniem, zmuszając mnie tym samym do odwrócenia wzroku.
-Okłamywanie mnie to jedno, ale okłamywanie samej siebie to co innego.
Po tych słowach blondynek wyszedł, a schowałam twarz w dłoniach. Poczułam, jak łzy próbują wydostać się na zewnątrz, ale je powstrzymałam. Pokażę wszystkim, że umiem się bawić. Bez Harrego.

Harry's P.O.V

Usiadłem na kanapie w rogu i zwyczajnie obserwowałem wszystko, co dzieje się na środku pokoju. Zayn włączył jakąś muzykę, więc ludzie zaczęli tańczyć i dobrze się bawić. Ja jakoś nie byłem w nastroju do imprezowania. Wyraźnie wiele dziewczyn próbowało ze mną flirtować, jednak nie zwracałem na nie uwagi i po jakimś czasie dawały sobie spokój.
-Trzymaj stary – nie wiadomo skąd pojawił się koło mnie Louis ze szklanką wypełnioną jakimś alkoholem.
Nie pytałem nawet co to, tylko przechyliłem przedmiot, pozwalając cieczy wlać się do mojego ciała. Tomlinson zajął miejsce koło mnie. Przez chwilę oboje obserwowaliśmy co się dzieje na imprezie, aż w końcu Lou się odezwał.
-Masz zamiar siedzieć tu cały wieczór?
Wzruszyłem ramionami nie odrywając wzroku od tańczących ludzi. Nie byłem w nastroju do rozmów na temat moich uczuć lub czegokolwiek innego.
-[T.I] nie jest jedyną dziewczyną na tym świecie...
-Dlaczego zawsze myślicie, że chodzi o [T.I], co?! - nie wytrzymałem. To naprawdę zaczynało mnie denerwować – Nie obchodzi mnie ani ona, ani to, co robi. W ogóle mam ją gdzieś, okej? Po prostu nie mam ochoty na zabawę.
-Spokojnie stary, ja chciałem tylko pomóc – Louis uniósł ręce w obronnym geście i szybko się ulotnił, nie chcąc kłótni. Westchnąłem i odrzuciłem głowę do tyłu. Zamknąłem oczy i wsłuchałem się w głośną muzykę, gdy poczułem czyjś dotyk na kolanie. Przestraszony odskoczyłem i przyjrzałem się blondynce siedzącej naprzeciwko mnie. Dziewczyna uśmiechała się do mnie zalotnie, a to jej dłoń znajdowała się na mojej nodze. Miała na sobie...praktycznie nic, bo jej czerwona sukienka niewiele zakrywała.
-Hej przystojniaku. Jestem Sam, a ty? - zaczęła.
Widać, że jest bardzo...otwarta.
-Nie żartuj, że nie wiesz, kim jestem – odparłem poprawiając się na siedzeniu.
-No tak. Sławny, bogaty i utalentowany Harry Styles z One Direction – zaśmiała się – zatańczymy?
-Jakoś nie jestem w nastroju – powiedziałem i spojrzałem w kierunku drzwi, w których właśnie stanęła [T.I].
Wcześniej nawet nie zauważyłem, jak pięknie wyglądała. Długie włosy spięła w koka na czubku głowy, który tylko dodawał jej uroku. Czerwona szminka była u niej czymś naprawdę rzadko spotykanym, a szkoda, bo wyglądała nieziemsko i jeszcze ta sukienka, która idealnie eksponowała wszystkie jej atuty. Kurde, wygląda gorąco.
[T.I] rozejrzała się po pomieszczeniu, a gdy tylko mnie zauważyła, od razu odwróciła wzrok. Spojrzała na wysokiego bruneta stojącego koło niej, uśmiechnęła się do niego i chwyciła jego rękę, po czym zaciągnęła zadowolonego chłopaka na parkiet i zaczęła z nim tańczyć. Poczułem dziwne ukłucie. Zazdrość? Nie, to niemożliwe. Przecież mi na niej nie zależy.
Przez chwilę patrzyłem, jak [T.I] wije się koło tego dupka z idiotycznym uśmiechem na twarzy, a to okropne uczucie się we mnie kumulowało. W końcu nie wytrzymałem. Spojrzałem w bok. Sam dalej tkwiła w tym samym miejscu i również przyglądała się [T.I], jednak wyraźnie nie była nią zbyt zainteresowana.
-Zmieniłem zdanie – rzuciłem, a ona automatycznie się do mnie odwróciła – Chodź zatańczyć.

Your P.O.V

Harry chwycił tą wymalowaną lalunię za rękę i podążył z nią na środek parkietu. Spojrzałam na dziewczynę wzrokiem pełnym nienawiści, ale ona chyba nawet tego nie zauważyła. Była za bardzo skupiona na Stylesie. Zmusiłam się do odwrócenia z powrotem w stronę mojego partnera. Luke, bo jak się okazało, tak się nazywał, był naprawdę miły i przystojny, ale nie mógł dorównać Harremu. Jemu nikt nie mógł dorównać.
Zamiast skupiać się na tańcu, wzrokiem ciągle kontrolowałam Stylesa i tą klejącą się do niego laskę. Tańczyli i ocierali się o siebie. No, bardziej ona o niego. Nie było chwili, w której go nie dotykała, a jej dłoń cały czas znajdowała się niebezpiecznie blisko jego krocza. Kilka razy niechcący złapałam kontakt wzrokowy z Harrym, ale zawsze udawałam, że tego nie zauważam. Luke cały czas coś do mnie mówił, ale nie byłam w stanie się na tym skupić. Myślami wciąż byłam przy Hazzie. Miałam ochotę odciągnąć tą laskę od niego za włosy, ale przecież „jego zachowanie nic mnie nie obchodziło”. No tak, przecież to moje własne słowa. Dodatkowo ciągle czułam na sobie wzrok Nialla. Komu jak komu, ale jemu nie mogłam pokazać mojej słabości. Kiedy myślałam, że gorzej już być nie może, ta suka zbliżyła swoją twarz do twarzy Harrego i zaczęła go całować. Myślałam, że wybuchnę. Harry na początku był równie zdezorientowany jak ja, ale po chwili spojrzał na mnie i zaczął odwzajemniać pocałunek. Stanęłam jak wryta w ziemię. Nie mogłam się ruszyć. Tylko głupio przyglądałam się tej parce, a oni bezczelnie lizali się na moich oczach. Ten widok przyprawiał mnie o mdłości. Nagle coś we mnie pękło. Oderwałam się od Luke'a i ruszyłam w stronę Hazzy i tej laluni. Nie panowałam nad swoimi emocjami. Nie myślałam o konsekwencjach. Teraz ważne było tylko oderwać Stylesa od tej suki. Podeszłam do pary i chwyciłam dziewczynę za włosy, tym samym odciągając ją od Harrego. Chłopak dopiero po chwili zorientował się, co się dzieje i spojrzał na mnie zszokowany, na co nie zwróciłam uwagi. Gdy dziewczyna zaczęła się szarpać, puściłam ją i odepchnęłam. Ta laska ledwo utrzymała się na nogach.
-Co do cholery?! - wydarła się, ale miałam ją gdzieś.
Złapałam Harrego za rękę i wyprowadziłam go z pomieszczenia. Wychodząc zauważyłam, że wszystkie oczy skierowane są na nas. W tamtym momencie mnie to nie obchodziło. Nie myślałam nad tym, co robię. Gdy znaleźliśmy się na korytarzu, praktycznie pchnęłam Stylesa na ścianę, a sama stanęłam do niego przodem.
-Co ty sobie wyobrażasz?! - krzyknęłam, nie mogąc dłużej wytrzymać.
-O co ci chodzi?!
No tak.
-Nie zgrywaj idioty! Dobrze wiesz, o co mi chodzi! To, że zerwaliśmy nie oznacza, że możesz lizać się z pierwszą lepszą laską na imprezie! Mieliśmy się wyluzować, a ty to wszystko niszczysz!
-O, czyli ja nie mogę się całować, za to ty możesz flirtować z jakimś dupkiem, tak?! Skoro już zupełnie cię nie obchodzę, to czemu w ogóle przejmujesz się tym co robię?!
Po tych słowach już zupełnie straciłam nad sobą kontrolę. Chwyciłam twarz Harrego w obie dłonie i przyciągnęłam go na tyle blisko, aby móc go pocałować. Gdy nasze usta się spotkały, Styles był wyraźnie zaskoczony, jednak po chwili zaczął odwzajemniać pocałunek. Chłopak chwycił mnie w talii i przysunął jeszcze bliżej siebie. Nie protestowałam. Harry chwycił mnie za pośladki i uniósł do góry, co wywołało u mnie cichy jęk. Podniosłam nogi i oplotłam go nimi w pasie. Wplotłam dłonie w loczki chłopaka i przygryzłam jego dolną wargę, zmuszając go tym do jęku podniecenia. Nawet nie zauważyłam, że Styles zaczął ze mną iść na górę, póki nie poczułam, że wchodzimy po schodach. Byłam zbyt zajęta walką o dominację, którą prowadziły nasze języki. Harry zaniósł mnie do mojego pokoju i zamknął za nami drzwi, nie odrywając się ode mnie ani na moment. Chłopak postawił mnie na ziemię, a ja zaczęłam iść tyłem w stronę łóżka, po drodze odpinając guziki koszuli Stylesa. Kiedy już się jej pozbyłam, oderwałam się od ust Hazzy, by móc podziwiać jego umięśniony tors. Poczułam dłonie chłopaka na moich plecach. Po chwili szarpaniny, udało mu się rozpiąć zamek mojej sukienki, która bezwładnie opadła na ziemię, pozostawiając mnie w samej bieliźnie. Teraz była kolej Harrego. Wzięłam w dłonie jego pasek i go odpięłam, po czym ściągnęłam z chłopaka rurki. Ponownie zachłannie wpiłam się w wargi Stylesa. Poczułam, jak Harry szybko i sprawnie odpina zapięcie mojego stanika. Ma wprawę. Chwilę później chłopak pozbył się moich majtek, pozostawiając mnie zupełnie nagą. Odsunął się ode mnie, aby móc mi się dokładniej przyjrzeć. Gdy oderwał wzrok od mojego ciała, spojrzał mi prosto w oczy, po raz pierwszy tego wieczoru.
-Jesteś taka piękna.
Odwróciłam nas i pchnęłam Harrego na łóżko. Nie stawiał oporu. Zmusiłam go, aby się położył, po czym pochyliłam się i zębami ściągnęłam jego bokserki. Teraz nie mieliśmy już na sobie zupełnie niczego. Weszłam na łóżko i klęknęłam nad Hazzą. Pochyliłam się i namiętnie pocałowałam chłopaka. Styles jednym, szybkim ruchem obrócił nas tak, że teraz to on był nade mną.
-Co ty robisz? - spytałam lekko rozbawiona.
-Cii – uciszył mnie Harry – Nie pytaj, tylko korzystaj.


Obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do pokoju przez niezasłonięte firanki. Powoli otworzyłam oczy, a przed sobą ujrzałam najpiękniejszy widok na Ziemi. Harry słodko spał, a jego brązowe loczki opadały mu na twarz, dodając mu uroku. Uśmiechnęłam się do siebie, przypominając sobie wczorajszą noc. Mimo działania alkoholu pamiętałam każdy, nawet najmniejszy szczegół. Dotyk Harrego na moim ciele, był chyba najcudowniejszym dotykiem, jakiego było mi dane doznać. Podniosłam rękę i pogłaskałam Stylesa po policzku, odgarniając z niego zagubione kosmyki włosów. Chłopak cicho jęknął, po czym powoli otworzył oczy. Gdy tylko mnie zobaczył, od razu się odsunął. Podniósł się do pozycji siedzącej, po czym spojrzał na mnie zaskoczony. Zdezorientowana podniosłam się i zakryłam moje nagie ciało kołdrą.
-Co się stało? - spytał Harry, łapiąc się na głowę – Zupełnie nic nie pamiętam.
-Jak to nie pamiętasz?! - krzyknęłam zrozpaczona.
Jak to możliwe, że nie pamiętał najpiękniejszej nocy w moim życiu? Czyli to wszystko była tylko i wyłącznie zasługa alkoholu? Nic dla niego nie znaczyłam?
-Normalnie. Chyba za dużo wypiłem.
Spojrzałam na chłopaka z otwartą buzią. Teraz naprawdę nie wiedziałam, co powiedzieć. Śmiać się czy płakać. Poczułam się jak jakaś szmata. Łzy, które od jakiegoś czasu chciały wypłynąć, dostały na to pozwolenie. Harry to zauważył i od razu znalazł się koło mnie. Klęknął przede mną, a dłonią podniósł mój podbródek, zmuszając mnie, abym na niego spojrzała.
-Ej, [T.I] nie płacz. Czy my...spaliśmy ze sobą?
Nie byłam w stanie nic powiedzieć, więc tylko pokiwałam głową. Chłopak westchnął i ponownie na mnie spojrzał.
-Posłuchaj – zaczął – To, że nic nie pamiętam nie znaczy, że czegokolwiek żałuję. Kocham cię już od dawna i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nasze zerwanie nic nie zmieniło. Moje uczucia są zbyt trwałe, mimo że próbowałem je stłumić. Kocham cię, rozumiesz? Kocham i cholernie żałuję, że nie pamiętam tej nocy, bo jestem pewnie, że byłaby najlepszą w całym moim życiu.
Przyjrzałam się mu uważnie, próbując wyczuć, czy kłamie. Nic na to nie wskazywało. Patrzyłam jeszcze chwilę, ale nie wytrzymałam z pytaniem, które cisnęło mi się na usta.
-Mówisz poważnie? Czy może sobie ze mnie żartujesz? Bo to nie jest zabawne.
-Mówię absolutnie poważnie.
Uśmiechnęłam się, co Harry odwzajemnił, po czym pochyliłam się w jego kierunku, aby złączyć nasze usta. Gdy oderwałam się od chłopaka, oparłam swoje czoło o jego i spojrzałam mu głęboko w oczy, zatapiając się w nich.
-Też cię kocham, Harry. Nigdy nie przestałam.

Hej słoneczka :3 No to koniec imaginu o Harrym! Wybaczcie, że dopiero teraz, ale cały tydzień byłam nad morzem i nie miałam jak napisać. W nagrodę zrobiłam wam taką mega długą część. Mam nadzieję, że się nie gniewacie :* Podobała wam się ta seria? A może nie lubicie tego typu imaginów? Z kim chcecie kolejny? Ja brałam pod uwagę Zayna, bo dawno o nim nie pisałam :) Dajcie mi znać, co sądzicie w komentarzach <3
Chcę jeszcze napisać, że cieszę się ze wszystkich notek pod postem "O nas i o Was"! Czytam każdy wasz komentarz. To niesamowite, jak różne osoby czytają tego bloga!
Kocham <3 xx

~M

46 komentarzy:

  1. Hahah jestem pierwsza xD Imagin jest boski <3 kocham je czytac i czekam na kolejne ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna wspaniała część. ^^ Mam nadzieję, że będzie ten Zayn : D
    Życzę weny : d

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny *.* Czytałam i nie mogłam się oderwać ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG. Boski.. Niesamowity i Awww.
    Ps. Fajnie by było jakby kolejny partowiec był z Zaynem.<3:***

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Ta część jest niesamowita! *_*

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny serio koncówka genialna tylko tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. omatkoboska, kiedy czytałam i kątem oka zobaczyłam te dwie linie, pomyślałam: "Nie no, ona sobie chyba żartuje, że skończy to w takim momencie!". Nie wiem czemu byłam świecie przekonana, że na tym skończy się w ogóle ten imagin, przecież Wy nigdy nie oddzielacie imagnów od swoich wypowiedzi liniami. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba się, nawet nie wiesz jak ;)
    Aasdfghjhg strasznie byłam ciekawa zakończenia! :D
    Świetnie ci wyszło <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta seria była boska. Ostatnia część taka awww :D Kocham te wasze imaginy ♥ Miśka

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekałam i się doczekałam. <3 Kocham cię ♥ Imagin jest zajebisty. Inaczej po prostu nie da się go opisać. Czytałam gdzie indziej, też ostatnio część z Harrym tyle, że tam było zakończenie bez Happy Endu. Uratowałaś mój humor, dziewczyno.
    Jakbyś zakończyła go inaczej, na 100 % wysłałbym po ciebie dementatory. Masz szczęście . Hah.
    Powtórzę się: ZAJEBISTY <3

    OdpowiedzUsuń
  11. AAA> zajbisty!;d next z Zay oo taak !;

    OdpowiedzUsuń
  12. Mega <3
    Ps.następy niech będzie z Zayn'em ;)
    ~Jus

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojejka jak poęknie , tak tak kolejny może być z Zayn'em. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aww... Uwielbiam takie imaginy :*
    Please, zajrzysz na mojego bloga? Byłabym dozgonnie wdzięczna ♥ http://one-direction-moments-imaginy.blogspot.com/ (sory za spam XD)

    OdpowiedzUsuń
  15. Awww.. genialne!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zayn? Świetny pomysł!
    A ten imagin świetny!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialne!! Czekam na Zayn'a!! xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham, kocham, kocham!!


    W międzyczasie jak będziecie się nudzić :D --> Zapraszam http://ordinary-girl-and-zayn-malik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny imagine jak zwykle <3 i Zayn jest zdecydowanie dobrą propozycją :)x

    OdpowiedzUsuń
  20. Jprdl ! *-* ZAYEBISTE ! *-* Końcówka jak zwykle najlepsza <3 A następny imagin to może byç z Malikiem ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. Awwwww <3 Kurwa, zakochałam się ;33 Pisz już tego Zayna :D
    Gabrycha :*

    OdpowiedzUsuń
  22. OMG!!! To jest swietne.... Zajebiste :* KOCHAM! xx Zaja

    OdpowiedzUsuń
  23. super takie serie mi się na prawdę podobają dawno nie było Liama na ale Zayan też może być czekam





    Rubbis

    OdpowiedzUsuń
  24. Wow! Jeden z najlepszych imaginów jakie czytałam *.* Masz wielki talent ,więc pisz pisz i jeszcze raz pisz <3 Czekam na kolejne takie świetne imaginy xD

    OdpowiedzUsuń
  25. Racja.Jeden z najlepszych imaginów które czytałam.Masz talent :)
    kiedy będzie coś z Zaynem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się napisać jutro, więc prawdopodobnie zostanie dodany jakoś w tym tygodniu :) ~M

      Usuń
  26. cudowny :) tez tak myślę, że może być Zayn <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Idealne zakończenie !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale fajny <3
    A może następny będzie z Liam'em? Takżadku teraz o nim piszecie... ;) /Rebelle

    OdpowiedzUsuń
  29. Boskie!!!! A z Zaynem mile widziane.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowny, ta akcja z tą laską co tańczyła z Hazzą wow!!!
    A potem ta wspólna noc...
    i nic nie pamięta, naprawdę?
    Niech żałuje xD

    OdpowiedzUsuń
  31. Boooskiee <3 Cieszę się żę tak się to skończyło. :)

    Przeczytałabym coś z Niall'em ale Zayn też może być :p

    OdpowiedzUsuń
  32. I co ja mam pisać?!
    Kurde moje komentarze są mało oryginalne :P
    Co ja mogę poradzić na to, iż tw blog jest tak genialny, a każdy imagin lepszy od drugiego?
    Byłabym happy gdyby następny imagin był z Zaynem...
    Poprzedni czytam i czytam i się nie mogę odczytać xdxd

    Zapraszam też do sb( sorry za SPAM)
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ooo *.* Jakie to słodkie.

    To skoro to było takie świetne, to może teraz coś równie dobrego z Liamem?

    Proszę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Liam bad boy <3

      Usuń
  34. Fajne kocham to

    OdpowiedzUsuń
  35. Zakochalam sie w tym imaginie <3 szkoda tylko ze akcja nie toczy sie dalej :/ i pisz pisz o Zaynie ;) napewno przeczytam ;*

    OdpowiedzUsuń
  36. No boski ♥ Nie umiem się rozpisywać, jeśli chodzi o komentarze, ale jedno słowo wystarczy. Po prostu PIĘKNY.

    http://believe-in-1d-imaginy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Az chciało mi się płakać. I do tego moja ulubiona muzyka :**

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K