niedziela, 29 grudnia 2013

#166 Harry&Marcel (część 2)




Tydzień później

Harry’s P.O.V.
Marcel od tygodnia nie wychodził z pokoju. Nie wpuszczał mnie do środka mówiąc, iż słabo się czuje i nie chce mnie zarazić. Nadzwyczaj często wpadała do niego Melinda, więc wyczułem, że chłopak chce mieć trochę prywaty i przestrzeni. W porządku, szanowałem to i nawet w głębi ducha się cieszyłem. W końcu odczepi się od [T.I.]. Nie żebym miał w nim jakąkolwiek konkurencję, jednak wolałem, żeby moja dziewczyna nie rozczulała się nad nim i skupiła na mnie. To było o wiele korzystniejsze… Usłyszałem pukanie do drzwi. Otworzyłem je z uśmiechem na ustach, spodziewając się mojego skarbu. Ujrzałem jednak Melindę.
-O, cześć. Wejdź. Przyszłaś do Marcela? – spytałem zdziwiony. Nie kojarzyłem, żeby byli umówieni na popołudnie. Wyszła od niego zaledwie parę godzin temu. Wpadła przed szkołą.
-Właściwie to przyszłam do ciebie. – powiedziała wyraźnie zawstydzona. – Chciałabym spytać, czy dałbyś radę się ze mną spotkać w sobotę wieczorem. Chcę porozmawiać o Marcelu, to dość delikatna sprawa. A przez najbliższe dni planuję, że tak powiem, uzbierać jeszcze trochę informacji, którymi podzieliłabym się z tobą w weekend. Proszę, bardzo mi na tym zależy. – wyrzuciła z siebie praktycznie na jednym wdechu. Byłem bardziej niż zdziwiony. Wręcz lekki szok odmalował się na mojej twarzy. Cóż takiego mogło się dziać z moim bratem, czego sam bym nie zauważył?
-No, właściwie miałem się spotkać z [T.I.], ale na pewno zrozumie, jeśli to przełożę. W końcu Marcel też jest dla niej bardzo ważny. – zgodziłem się, po czym pożegnałem Melindę. Musiałem zadzwonić do mojej dziewczyny, a potem zorientować się, co i jak z Marcelem. Planowałem jednak poczekać do soboty i podjąć odpowiednie kroki w związku z tym, co usłyszę.  Mam nadzieję, że to nic poważnego. Nie chciałbym teraz za dużo kłopotów w swoim beztroskim życiu. Czemu mój bliźniak nie może po prostu zmienić tego i owego w sobie? Od razu poczułby się lepiej.
-Najlepiej niech zacznie od zaliczenia jakiejś dziewczyny. Może jest po prostu sfrustrowany, bo jest 17-letnim prawiczkiem? Frajer. - Mówiłem do siebie coraz bardziej wściekły. W sumie złościłem się dość irracjonalnie, ale co do cholery! Jest ode mnie starszy o 3 minuty, nie może się ogarnąć sam? Bez mojej pomocy? To wcale nie jest takie ciężkie. Wiedziałem, że nie miałem prawa się na niego złościć. Pewnie gdybym był w jego skórze, sam chodziłbym zrozpaczony po tym świecie. Co wcale nie zmieniało faktu, że mój fajtłapowaty brat doprowadzał mnie momentami do szaleństwa. I to nie w tym dobrym znaczeniu.

Marcel’s P.O.V.
Chłonąłem każde słowo mojego zdenerwowanego brata. Bolało mnie to, jak o mnie myślał. Bolało mnie, że gdybym naprawdę potrzebował pomocy, on udzieliłby mi jej bardziej z łaski, aniżeli bezinteresownie. Wiedziałem, że nie do końca mogę na niego liczyć, ale dopiero w tym momencie poczułem się naprawdę zawiedziony i zraniony. Usłyszałem kroki w stronę mojego pokoju, więc szybko domknąłem drzwi, żeby Harry nie zorientował się, że go słyszałem. Już po chwili brat gwałtownie zapukał w moje drzwi.
-Marcel? Otwórz. – zawołał. Kiedy wpuściłem go do pokoju spojrzał uważnie w moje oczy. Czułem, że były zaszklone. Z bólu, z zawodu, z wściekłości. -  Co ty, płaczesz?
-Nie, nie. Kiedy czyściłem sobie okulary to przypadkiem psiknąłem sobie tym sprayem czyszczącym w oko. – odwróciłem się do niego zażenowany. Harry westchnął głęboko.
-No tak, cały ty. Em, słuchaj, stary. Wszystko okej? Nie wychodzisz z pokoju. Wiem, że źle się  czujesz, ale Melinda do ciebie przychodzi i tak się zastanawiam. To chodzi o mnie? Albo o [T.I.]? – Zadrżałem na jego słowa. Jednak już po chwili przyjąłem kamienną twarz i odwróciłem się do niego.
-Wiesz co, braciszku. Może ciężko ci w to wierzyć, ale tu nie zawsze chodzi o ciebie, albo o twoją dziewczynę. Fajnie byłoby wiedzieć, że kiedy pytasz, co u mnie, to nie myślisz o sobie i o tym, czy nie będziesz się musiał za dużo gimnastykować pocieszając mnie. Więc aby cię nie martwić, wszystko u mnie w porządku. Nie zaprzątaj sobie głowy mną, bo jeszcze twoje życie przestanie być tak cholernie idealne. I w sumie to możesz się już wynosić. – splunąłem i odwróciłem się do okna czekając aż Harry wyjdzie.
-Dobra, jak chcesz. Whatever. – usłyszałem trzask zamykanych drzwi. Pieprzony, rozpieszczony braciszek. Oj, należała mu się nauczka. Za długo moja wściekłość na niego kiełkowała we mnie. Czas pozwolić jej ujrzeć światło dzienne. Skoro jest taki pewien, że jestem sfrustrowany przez brak seksu i ciągłe porównywanie mojej osoby do niego, to ja mu pokażę. Pokażę mu, jak to jest być tym drugim.

Sobota


Melinda’s P.O.V.
Wszystko dopięte było na ostatni guzik. Marcel prezentował się doskonale. Ja miałam spotkać się z Harrym za niespełna pół godziny w kawiarni na obrzeżach miasta. Był zdziwiony, gdy uparłam się przy tym miejscu, jednak gdyby coś poszło nie tak, i „lepszy” Styles chciał wrócić wcześniej do domu, niesamowicie długie korki o tej godzinie skutecznie go powstrzymają. Wiedziałam, że prawdopodobnie wciąż był zły na Marcela za ostatnią sprzeczkę, ale przypuszczałam, że coś do niego dotarło, dlatego wciąż chciał się ze mną spotkać. Wszystko szło po naszej myśli. Nowiutki iPhone Harry’ego leżał na łóżku obok nas. Marcel wziął go do ręki, po czym wystukał odpowiednią wiadomość, wysłał i skasował. Wzięłam od niego smartphone’a i szybko podrzuciłam do łazienki chłopaka [T.I.]. Nie zorientuje się, że coś jest nie tak. Musiałam się już zbierać, więc pożegnałam się z Marcelem ostatni raz napawając się jego zapierającym dech w piersiach wyglądem. Nie ma się czemu dziwić. Marcel wyglądał identycznie jak Harry.

Your P.O.V.
Leżałam rozleniwiona w pościeli, żałując, iż dzisiaj nie zobaczę się ze swoim ukochanym. Już zdążyłam się za nim stęsknić, mimo, iż widzieliśmy się niespełna 12 godzin temu. Nagle dostałam wiadomość. Wzięłam do ręki telefon, po czym odczytałam SMS-a.
„Kotku, plany się zmieniły. Przyjedź do mnie o 20. Mam na ciebie ochotę. Ubierz coś ładnego, co będę mógł z ciebie zedrzeć. Nie odpisuj – rozproszysz mnie jedynie w przygotowywaniu niespodzianki. Szykuj się i do rozebrania, znaczy się, zobaczenia, niedługo. Xx Twój Harry”
Och, uwielbiałam go w takiej napalonej wersji. Szykował mi niespodziankę? Słodki. Ma pewnie niedużo czasu, więc nie będę mu przeszkadzać. Podskoczyłam na łóżku i rzuciłam się w stronę szafy. Co by tu założyć. Makijaż, fryzura… Muszę wyglądać bosko. W końcu nie przyjdę do mojego kotka z gołymi rękoma.

Harry’s P.O.V.
Czekałem na Melindę od pół godziny, co chwila wysyłała SMS-y, że jeszcze 5 minut, że stoi w korku. Byłem już lekko podirytowany. Chodziło tu jednak o mojego brata. Cierpliwie czekałem, popijając kolejne szklanki coli. W końcu dziewczyna zdyszana weszła do kawiarni. Usiadłszy, bardzo długo zastanawiała się, co zamówić. Czy tylko miałem wrażenie, czy grała na zwłokę? Kiedy w końcu udało jej się coś wybrać, podjęła temat Marcela. Prosto z mostu, powiedziała o co chodzi.
-Słuchaj, Harry. To nie jest tak, że chcę ciebie o coś oskarżać. Po prostu uważam, że nie dostrzegasz tak prostych i banalnych rzeczy, jak ta, że Marcel czuje się jak ostatnie gówno, kiedy jest przy tobie. Spójrz na siebie. Myślisz, że Marcel nie myśli codziennie co by było gdyby wyglądał jak ty? Co by było, gdyby to on zawrócił w głowie najfajniejszej lasce w szkole, a nie ty? Co by było gdyby był pewnym siebie królem szkoły? To go boli. Ale wiesz co go boli jeszcze bardziej? Że ty, jego pieprzony brat, zdajesz się niczego nie zauważać! Do cholery, Harry, jesteście bliźniakami. Jesteś jego najlepszym i chyba jedynym przyjacielem. Dlaczego on nie może na ciebie liczyć? – szok malował się na mojej twarzy, kiedy Melinda dosłownie splunęła na mnie wraz z ostatnimi słowami. W brzuchu uformował się jakiś dziwny ciężar. Nie potrafiłem spojrzeć jej w oczy, uciekałem od konsekwencji. Jak zawsze.
-Jezu… Melinda. Nie wiedziałem, jak jest. To znaczy, domyślałem się, że Marcel czuje coś do [T.I.], ale żeby zaraz wpadał z depresję przez to? Ostatnio próbowałem z nim rozmawiać, ale naskoczył na mnie i aż biła od niego zazdrość, ale myślałem, że po prostu musiał się wyżyć tak raz a porządnie. Że pokrzyczy i mu przejdzie…
-Harry, jakim ty jesteś powierzchownym idiotą! Naprawdę nie dostrzegasz, że to nie chodzi tylko o [T.I.]? Chodzi o to, że Marcel zamiast mieć w tobie oparcie i móc ci zaufać, z dnia na dzień darzy cię coraz większą nienawiścią i chęcią zemsty. Myślisz, że to jest jednorazowe? Otóż nie, nie jest. Tracisz swojego brata. Przejedziesz się na tym, Styles. I to już bardzo niedługo, bo Marcel utrze ci nosa, jak jeszcze nikt nigdy w całym twoim pieprzonym, perfekcyjnym życiu. – Melinda trzęsła się ze wściekłości. Wstając gwałtownie od stolika złapała jeszcze szklankę coli i chlusnęła mi zawartością prosto w twarz po czym wyszła z lokalu. Po raz kolejny poczułem się jak dupek. Bezradny, ale wciąż dupek. Muszę w końcu stawić czoła problemom. Cholernie tego nie chciałem. Pragnąłem beztroski, miłości. Nie ciągłej pomocy bratu. Tak, brzmiało to bezwzględnie. Nigdy nie byłem typem „złote serce”. Ale tym razem wiedziałem, że w końcu trzeba będzie pokazać jaja i zająć się Marcelem. Melinda miała rację. Mogłem stracić swojego brata przez własną głupotę.

Marcel’s P.O.V.
Ostatni rzut oka w stronę salonu, gdzie czekał upieczony przeze mnie deser oraz lampki drogiego wina. Później szybkie spojrzenie w lustro, by upewnić się, iż wyglądam idealnie. Wyglądałem. Nie byłem zdziwiony. Udawanie Harry’ego okazało się świetnym pomysłem, by osiągnąć perfekcję. Nieokiełznane loczki, zieleń oczu uwolniona przez okulary, szeroki uśmiech oraz stylowe ubrania ukradzione z szafy mojego brata. Nie czułem wyrzutów sumienia. Już nie. Ten plan to był majstersztyk. Zemsta i nagroda w czystej postaci. Nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. Gdy je otworzyłem, przede mną stanęła najpiękniejsza istota na ziemi – [T.I.]. Uśmiechnęła się… zaskoczona. O nie! Czyżby się zorientowała? Jednak zaraz po tej chwili konsternacji nastąpił najwspanialszy moment mojego życia. Moment, na który czekałem, odkąd ukończyłem siódmą klasę. Usta [T.I.] smakowały jak słodycz wszystkich owoców świata, jak powiew wiatru, jak obietnica. Smakowały jak miłość. A ona na owych pocałunkach nie poprzestała.

Your P.O.V.
Harry wydawał się na początku lekko zdziwiony moim wybuchem namiętności. Dziwne, powinien być do tego przyzwyczajony. Hormony potrafiły dać mi się we znaki. Jednak już po chwili zatracił się w pocałunku na równi ze mną. Jego wargi całowały mnie delikatnie, lecz pewnie. Z niespotykaną dotąd słodyczą. Czyżby aż tak się stęsknił? Wplotłam palce w jego loczki, na co gardłowo jęknął. Podobało mi się to, chciałam usłyszeć więcej tych jęków. Sunęłam dłonią po jego klatce piersiowej, rozpinając guziki jego czarnej koszuli w serduszka, jeden po drugim. Szybko pozbyłam się materiału odsłaniając mięśnie. Wydawał mi się nieco szczuplejszy, ale nie zwróciłam na to zbytniej uwagi, kierowana pożądaniem. Tak, pożądałam go. Poczułam jego dłonie pod skórzaną spódniczką. Ścisnął lekko mój pośladek, po czym rozpiął materiał i zsunął go po moich wąskich biodrach na ziemię. Podciągnął koszulkę do góry i już po chwili stałam przed nim w samej bieliźnie. Nie pozostałam mu dłużna i pozbawiłam go spodni. Wiedziałam, że oboje chcemy tego samego. Spojrzał w moje oczy, jak zawsze doszukując się pozwolenia. Słodki. Kochany. Rzuciłam go na łóżko i przejęłam kontrolę. Jednak już po chwili byłam pod nim. I dałam się ponieść fali rozkoszy. 

Mamy kolejną część Harry'ego i Marcela. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :) Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze pod ostatnią częścią, jesteście kochane. Liczę na Wasze opinie również pod tym postem :) Chciałabym Wam życzyć wspaniałej zabawy w Sylwestra (tylko grzecznie!) i szczęśliwego 2014 roku. Trzymajcie kciuki, żebym się wykurowała przez te dwa dni, bo oczywiście się przeziębiłam i, cóż, zapraszam do czytania i komentowania :) Trzymajcie się Słoneczka. xx.

Madzia 

76 komentarzy:

  1. :OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
    MARCEL, TY SPROŚNY CZŁOWIEKU!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja podłoga wysyła pocztówkę z pozdrowieniami po przeczytaniu tego kom. XD

      Usuń
  2. OMG!
    Cudny!
    Ja nie wiem co napisać....
    Brak słów....
    To jest piękne!
    Ja chcę natychmiast kolejną część! ; D

    OdpowiedzUsuń
  3. :O zatkało mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. OHOHOHOHOOHOHOHOO *_____*


    No coment... xd Boskie, chcę wiedzieć jak to się dalej potoczy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O MATKO!! MEGA! szczena mi do ziemi opadła!!
    Kochana dawaj następną część now!!! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Jestem ciekawa co będzie dalej! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. majstetsztyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetnny czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Blagam , pospiesz sie z nastepna czescia ;** I zdrowia <3

    OdpowiedzUsuń
  10. O MÓJ BOŻE!! TO JEST GENIALNE!! *_____* JEZUS MARIA, NAPISZ SZYBKO KOLEJNĄ CZĘŚĆ! *____*

    Czekam na NN ;* Weenyyy <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  11. Jprdl!! Zabiłaś mnie tym!! To jest takie jdpshbsldhshsjslsbqn *-*

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurcze! :O No to teraz się dzieje! :O Kocham Cię! <33Zgaduje, że ten 'prawdziwy' Harry przyjdzie do domu i ich zobaczy, lolz xd

    OdpowiedzUsuń
  13. A kiedy następną część do zayna?

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, naprawdę genialne! Z niecierpliwością czekam na kolejną część ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wytrzymam do nexta.. błagam pospiesz się się z nim xd GENIALNE !

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem co mam napisać... Czekam na następną część :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahaha, robi się ciekawie . Lubię jak piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Chce następną część!!! Świetny! Nie mogę się doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ...popłakałam się. Jak? Przecież my nie możemy zrobić tego Harremu! Błagam... nie. Marcel powinien być z Melindą, a pomiędzy mną a nim nic nie powinno się wydarzyć. Boże.. jak ja to przeżywam. ;c
    Co ogólnie do imagina to cudownie napisany, ale to na pewno już wiesz. Pozdrawiam i życzę dużo, dużo weny! :*** xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Harry miał mu pomóc, bo wziął sobie do serca słowa Melindy... ;_; Marcel jest okrutny!!!

      Usuń
  20. O kur... kurde, nie spodziewałam się, że od razu pójdą do łóżka. Jednak Marcel nie jest takim niewiniątkiem za jakiego go uważałam. :D Boję się, że Harry się dowie o tym i znienawidzi własnego brata. :/ ale poczekam na następny ;)
    P.S. Kiedy kolejna część z Zayanem??? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie gorsze jest to, że Marcel i Melinda zrobili z niej taką dziwkę i jak ona się będzie czuła :/ pewnie do szkoły nie przyjdzie i zamknie się w pokoju i będzie płakać ----> tak by pewnie każda z nas zrobiła :/
      Mam nadzieję, że one i Hazz się pogodzą bo byli idealni........ale serio byłam pewna, że to Hazz ją zdradzi ;P

      Usuń
  21. Serio?! W takim momencie?! O.o >_<
    :*** zabije cię ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. szczerze to na poczętku myślałam, że to Harry ją zdradzi :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale jaja. DŻIZAS KRAJS. Zesralam sie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jezu, ja na jej miejscu pewnie zamknęłabym się w pokoju i bym tam siedziała przez tydzień i płakała.....fajnie gdyby było tak prawdziwie, i fajnie gdyby Hazz teraz wszedł do domu jak oni skończą albo zanim zaczną :D

    OdpowiedzUsuń
  25. co ty na to żeby ludzie w szkole się o tym dowiedzieli :P większe zamieszanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. och błagam nie w takim momencie!!!! i co ja mam robić przez resztę tego roku?!

    OdpowiedzUsuń
  27. Oh Gosh! Jakie wspaniałe! dfhgbdlkygbdor suuuper! Mmmm niegrzeczny Marcel... ^^

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam każdy Wasz imagin, ale czekam bardzo bardzo na częściowego Nialla <33

    OdpowiedzUsuń
  29. Nienawidze tego, a jednocześnie tak kocham..... nie wiem jak to możliwe;-; Dawaj szbko nexta, bo jestem... nie przepraszm MY WSZYSTKIE JESTEŚMY (wszystkie czytelniczki tego bloga) bardzo ciekawe dalszej części;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudo*.*
    Proszę dodaj szybko nexta
    Nie wytrzymam długo
    Mówię Ci to
    Umre z ciekawości

    because-of-your-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. O matko. Ten blog z dnia na dzień (albo z imagina na imagina) mnie zaskakuje. Po prostu nie ma do czego się przyczepić, bo wszystko jest perfekcyjne. Ten imagin ma mega ciekawy zwrot akcji. Czekam z niecierpliwością na następnego! Życzę dużo wenu, ale przede wszystkim zdrowia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. O jeju to jest coś! Nie wiem jak wytrzymam do nexta ale mam w głowie tyle scenariuszy, że czekam aż to uporządkujesz mi ten bałagan!

    ps ZDROWIEJ :)

    OdpowiedzUsuń
  33. o matko jakie cudo !! :) nie mogę się doczekać następnego i Tobie również udanego Sylwestra i abyś wyzdrowiała :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Aaaaaa to było mega naprawdę maga !!! No dziewczyno gratulacje to jest okropnie wciągające !!! Dodaj szybko nexta bo czekanie to męczarnia !!! PROSZE !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie wiem co napisać ...mam mieszane uczucia ,z jednej strony Marcel już nie jest takim biedakiem ,ale szkoda mi Harry'ego

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie moge sie doczekac kolejnego xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Nieeee, nie w tym momencie! O kurczę, oby Harry i T.I. :) się nie rozstali, albo chociaż zeszli :) Dodaj szybko next bo nie wytrzymam ! <3

    OdpowiedzUsuń
  38. To się pokiełbasiło :-D~Nika-~

    OdpowiedzUsuń
  39. Haha super czekam na next. Melinda swietnie zachowala sie w tej kawiarni ;) ale cos czuje, ze Marcel bedzie mial wpierdol od brata xD ~Ana

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne, biedny Harry mam nadzieję, że nie zerwie z T.I

    OdpowiedzUsuń
  41. ten.imagin.jest.AHRJDHSHISNEVDJ!!!!!!!! Dawaj mi tu teraz następną część!! proszę..... *.*
    aczkolwiek lepiej by było gdybyś skończyła imagina z Zaynem (w sensie ten z gangiem) :333

    OdpowiedzUsuń
  42. O Ku**a jak mozesz zakończyć to w takim momencie ??? Jak ?? Caly czas o tym myślę i ci sie wydarzy, czy Harry wejdzie i ich zobaczy ehhh nie mogę no :O oby next byl szybko *modli się*

    OdpowiedzUsuń
  43. Hej zostałaś nominowana do Liebster Award więcej informacji tutaj
    http://spelniamy-marzenia.blogspot.com/2013/12/rozdzia-53-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  44. To tak, po:
    1.Genialna jest ta część i dawaj następną ;)
    2.Harry na tym zdjęciu wygląda jak sam sex ;)
    3.Niech Harry przyjdzie do domu przed

    OdpowiedzUsuń
  45. Niech Harry ich zlapie , to bd. ciekawe .. Ale rob jak chcesz moj Bogu <33

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczny <33333

    OdpowiedzUsuń
  47. rozdział boski <333 życzę zdrówka i nie jesteś sama też się przeziębiłam :(((

    OdpowiedzUsuń
  48. wow niesamowite nie spodziewałam się tego naprawde jestem pozytywnie zaskoczona :*

    OdpowiedzUsuń
  49. Moje serce sie łamie :'( Boziu niech Harry przebaczy I.T!

    OdpowiedzUsuń
  50. WOW!
    Tak coś przeczuwałam, że Marcel będzie próbował być jak swój braciszek, ale i tak byłam mega zaskoczona, że jednak się odważył i to zrobił!
    Super, czekam na kolejną część.
    Pozdrawiam ♥

    http://hold-think.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Zajebisty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  52. Wehey, czekam na część 3 :)

    Szczęśliwego Nowego Roku! xxx

    OdpowiedzUsuń
  53. Super ! *-* Zaprraszam do mnie: http://mymrloverboy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. oooooooooooOOOOOOOOOOO... grubo...boże, aż mnie roznosi na myśl o 3 części! <3 Już nie mogę się doczekać ^^

    OdpowiedzUsuń
  55. O jaaa... Ale sie dzieje! :-D
    Swietny ^^

    OdpowiedzUsuń
  56. Kiedy next ?! <333

    OdpowiedzUsuń
  57. Zostałąś nominowana do versatile blogger award.
    Info u mnie: normalnienienormalna69.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Marcel mnie wkurzył wiem, że chciał sie zemścić na Harrym, ale zemstą powoduje, że zranil niewinną dziewczynę.
    Śiwtny rozdzial. Czekam na kolejny @JustinePaye81

    OdpowiedzUsuń
  59. Jakim sposobem Ty jestes taka utalentowana a ja kompletna noga ? O_O Nie fair , podziel sie talentem

    OdpowiedzUsuń
  60. jeju boskie <3 pisz następną część błagam :P czekam <3 tylko z jakimś dobrym zakończeniem haha <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Jejku czekam z niecierpliwością na następny *,* <3 Przy okazji zapraszam do mnie:http://imagine-about-one-direction-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. OMG ! *.* Cuudoo ! Info na asku :* Brzoskwinkaaaaa

    OdpowiedzUsuń
  63. OMG,OMG,OMG,nie mogę przestaćOMGać B) rozdział tak jak poprzednia część ,jest zarąbistty *.*czekałąm,czekałam i sięwkońcu doczekałam tej drugiej części! było warto
    tto jest mój najulubieńszy imagin! ja tak całkiem serio ccc:
    pozdrawiam Olla ;***

    OdpowiedzUsuń
  64. Beautifull <3 Szybko , kolejną część poproszę ;*

    OdpowiedzUsuń
  65. Jghfufhhjfjcugrjvuvjrjvufrhvucyhe, KOCHAM CIĘ! :-*

    OdpowiedzUsuń
  66. Jednym słowem po prostu: niesamowite. Jezyk stylistyka nie pozostawiaja nic do zyczenia. O samej akcji juz nic nie mowie bo opanowalas jej zwroty i zaskakiwanie czytelnikow do perfekcji. Naprawde duzo wnosisz do tego bloga :) oby tak dalej. Wszystkie cieszymy sie ze tu jestes i czekamy na nastepne czesci.

    OdpowiedzUsuń
  67. wow nie spodziewam sie takiego zwrotu akcji! dzieki *-*

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K