wtorek, 31 grudnia 2013

#167 Zayn (część 3)





music




Z dedykacją dla Rudego Szatana i Martyny <3

Wykrzywiłem usta w nieznacznym uśmiechu, kiedy poczułem silny smak napoju. Tego mi było potrzeba, bo już po chwili mój umysł było odprężony i gotowy do myślenia. Carl wybiegł może kilka minut temu i nie wracał przez dłuższy czas. Moje stopy wygodnie spoczęły na krześle, a tyłek na blacie biurka, a myśli krążyły wokół zamieszania na piętrze i pewnej nieśmiałej dziewczyny, której niedawne krzyki pobrzmiewały jeszcze w moich uszach.
- Czym Carem cię tak wkurzył? – zimny głos Carla obudził mnie z transu. Zaśmiałem się cicho na dźwięk jego słów. Był aż za nadto opiekuńczy, nie dało się ukryć.
- Aż tak bardzo się nim przejmujesz? – drwiący uśmiech gościł na mojej twarzy.
- Nie sądzisz, że twoje zachowanie jest pozbawione sensu? – to, w jaki sposób dobierał słowa, rozmawiając ze mną, coraz bardziej działało mi na nerwy.
- Nie sądzisz, że jestem tu szefem i mam prawo robić, co chcę? – drażniłem się z nim, a mój nastrój był tak podły, że nie brałem pod uwagę opcji „ustąp”.
- On należy do gangu. Jak myślisz? Przyda nam się podczas strzelaniny? Cały poharatany i poobijany? Przecież on nawet nie potrafi ruszyć ręką – szklanka wypadła z mojej ręki, ale zupełnie nie zwróciłem na to uwagi i z prędkością światła znalazłem się przy Carlu.
- Carem nie należy już do naszego gangu. Rozumiesz?! Nie toleruję pedofilii i gwałcicieli! Wyrażam się jasno?! – zaryczałem mu prosto do ucha. Znał mnie zbyt dobrze i wiedział, że nie żartuję. Lubiłem go, nawet bardzo, był moim kumplem, przyjacielem, ale czasami był naprawdę niedojrzały. Otworzył oczy ze zdumienia i spojrzał na mnie zdziwiony:
- Co zrobił? Ale chyba raczej powinienem zapytać, kogo zgwałcił – łobuzerski uśmiech wtargnął na jego twarz i już byłem bliski przylania mu, ale w porę się opanowałem.
- Nie zgwałcił nikogo. Próbował. [T.I.].
- A ty wspaniałomyślnie obroniłeś ją i zbiłeś na kwaśne jabłko kumpla?
- Nie nazywaj go moim kumplem. W ogóle co cię to kurwa obchodzi? Nie masz własnych problemów? Na przykład z Tori?
- Wstępując do gangu zostawiłem życie prywatne i teraz to miejsce jest moim życiem i problemem.
- Szlachetnie – podsumowałem go krótko. Nienawidziłem sentymentalnych smętów w wykonaniu Carla – więc gdzie jest twój problem?
- W tobie.
- Co przez to rozumiesz? – mój głos był lodowaty, a mięśnie się napięły.
- Nie widzisz siebie? Jak możesz patrzeć w lustro i nie widzieć zmian w sobie? Zayn jesteś takim cholernym idiotą. Zobacz jak ta dziewczyna cię zmienia. [T.I.] to nie jest odpowiednia partia dla ciebie. Potrzebujesz kogoś bardziej wyrafinowanego, bardziej normalnego, przyziemnego, kogoś … odważniejszego?
- Gówno wiesz, o mnie i o moim życiu. Idź się zabaw z Tori, chętnie wskoczy ci do łóżka! – wydarłem się na niego, jednocześnie biorąc go za szmaty i przyciskając do ściany.
- Nie mów tak o niej! – wykrzyczał mi prosto w twarz.
- Zabronisz mi? – w tamtym momencie nienawidziłem każdego, kto ośmielił się zakłócić mój wewnętrzny spokój. Ja kierowałem moim umysłem i nikt nie miał prawa robić mi wody z mózgu.
- Przyznaj, że gdyby Carem chciał zgwałcić inną dziewczynę nie zareagowałbyś nawet – oczy Carla nie były złe, ani nie buchały z nich iskry. Jego oczy przeszywały mnie na wylot, zaglądał w moją duszę i sprawił, że straciłem kontrolę. Zacisnąłem mocniej rękę na jego koszulce i już podnosiłem rękę, by go uderzyć, ale przerwały mi jego pełne zrozumienia słowa i zburzył moją koncentrację – powiedz w końcu, że coś do niej czujesz! – i wtedy cała moja siła, którą dysponowałem, a raczej myślałem, że dysponuję zniknęła.
Odsunąłem się od Carla i puściłem wygnieciony materiał bluzki. Podszedłem ponownie do barku i wyciągnąłem kolejną szklankę. Wlałem dużą ilość whisky i wypiłem ją za jednym razem.
- Bardzo możliwe, że się nie mylisz – odburknąłem w jego stronę i z trzaskiem zamknąłem drzwi od gabinetu. Nogi pokierowały mnie na górę.
W korytarzu panował zaduch i pachniało fajkami. Otworzyłem dwa wielkie okna i przez dobrą chwilę wdychałem świeże powietrze. Spędziłbym dłużej na kojącej moje nerwy czynności, ale przerwało mi bardzo głośne i nadzwyczaj niedyskretne chrząknięcie. Dziewczęce chrząknięcie.
Powoli odwróciłem się w stronę, z której dochodził dźwięk i zobaczyłem Tori, która jedną ręką podtrzymywała Carema, a drugą dociskała zimny okład do jego nosa. Mój umysł zapłonął i byłem bliski ponownemu rzuceniu się na tego dupka, jednak postanowiłem zachować zimną krew i wystraszyć go jeszcze bardziej.
- Tori zostaw go – zwróciłem się do dziewczyny, której oczy rozszerzyły się prawie niezauważalnie.
- Panie Malik on nie może chodzić, muszę mu pomóc – dukała przerażona moją postawą.
- Nic nie musisz. Carl jest na dole, w moim gabinecie, idź do niego – spojrzałem na nią groźnie i w tym momencie było mi obojętne, co sobie o mnie pomyśli. Ważne, żeby zostawiła nas samych. Mogła nawet iść do mojego gabinetu i tam pieprzyć się z Carlem, choć wiedziałem, że nie będą mieli odwagi zrobić tego w moim pokoju. Wyłapałem jeszcze jej zdezorientowane spojrzenie, gdy z ociąganiem schodziła na parter – a ty sukinsynie, masz 24 godziny, aby wynieść się z tego kraju – zwróciłem się do „biedaka” – a jeśli dowiem się, że nie zniknąłeś, to znajdę cię i zabiję. Zrozumiałeś czy mam ci to przekazać inaczej? – patrzył na mnie w osłupieniu i powoli skinął głową. Wyminąłem go i przy okazji zahaczyłem  jego bok ramieniem. Zasyczał z bólu ale nic nie powiedział i momentalnie runął na ziemię.
Nie obracając się do tyłu pokierowałem się w głąb korytarza i stanąłem przed drzwiami jej pokoju. Cicho popukałem w drzwi, próbując zachować się taktownie? Nie usłyszałem odpowiedzi, więc ponownie zastukałem w drewno. Kolejny raz nic. Lekko zdenerwowany, a może raczej zdziwiony, ponieważ mówiła, że będzie na mnie czekać uchyliłem drzwi. Bezszelestnie prześlizgnąłem się w głąb pokoju. Zastałem tam dość osobliwy widok. Drobna dziewczyna leżała na łóżku, szczelnie owinięta kołdrą i kocem,  udającym kokon. Światło było zgaszone, ale jakby celowo zostawiła zapaloną lampkę nocną. Uśmiechnąłem się pod nosem na ten widok i podszedłem bliżej. Jej równomierny oddech, unosząca się i opadająca klatka piersiowa, całkowicie zakryta stertą koców i kołdry, które  tylko teoretycznie miały chronić przed zimnem, rozpuszczone włosy, szukające swojego miejsca na poduszce. Już wiedziałem, że ten widok będzie mi towarzyszył w myślach dzień w dzień. Od kiedy stałem się taki błyskotliwie uczuciowy?
Your P.O.V.
Kiedy Zayn przykrył mnie kołdrą byłam całą roztrzęsiona i zdenerwowana. To, co przed chwilą się stało było nie do pojęcia, a już na pewno nie na mój umysł. Gdybym tylko mogła  cofnąć czas, nie zwróciłabym uwagi na nieobecność Carema i teraz spokojnie siedziałabym na dole, w towarzystwie gangu. Ale nie mogę tego zrobić i wiem, że muszę się pogodzić, z tym, co się stało.
Wtuliłam się w poduszkę i mocniej owinęłam kocem. Przed oczami ciągle widziałam szybkie ruchy Malika, bijącego Carema. Głośno przełknęłam ślinę, by choć na chwilę zagłuszyć moje myśli. Nie wyszło. Znowu. Utkwiłam wzrok w drzwiach i czekałam, nasłuchując jakiegokolwiek hałasu świadczącego o zbliżającym się mulacie. Za drzwiami najprawdopodobniej nie było nikogo, a korytarz pewnie świecił pustkami. Próbowałam się skupić na gałęzi, która stukała w okno, pod wpływem wiatru. Odliczałam każde stuknięcie i czułam jak moje ciało się rozluźnia. Szesnaście, siedemnaście, osiemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia… Moje powieki się zamknęły, choć tak bardzo tego nie chciałam. Walczyłam ze snem, dopóki mój umysł odmówił posłuszeństwa i uległ miękkiej pościeli i resztkom zapachu, które zostały po brązowookim chłopaku.
Obudziło mnie delikatne łaskotanie po policzku. Najpierw myślałam, że może to był Jay, ale jego ręce były bardziej szorstkie i znając życie prędzej wylałby na mnie kubeł zimnej wody, niż tak przyjemnie wodził palcami po moim policzku. Leniwie otworzyłam prawe oko, ale żeby wyrównać ostrość musiałam otworzyć też drugie. Na początku obraz trochę mi się rozmazywał, ale czekoladowe oczy od razu przywróciły mi trzeźwość umysłu i przede wszystkim widoczność.  Nieznacznie się uśmiechnęłam. Zayn nie zabrał ręki, nie przestał też delikatnie poruszać palcami. Uśmiechał się do mnie, a w jego oczach tańczyły iskierki. A może to były jednak gwiazdy? Miał sprawne palce, które gładziły moją zarumienioną skórę. Tam, gdzie mnie dotykał czułam niesamowite gorąco, wręcz jakby parzył mnie swoim dotykiem. Ale to było miłe, nie bolało. Dawało ukojenie i nadzieję. Podobało mi się.
- Tak mogę się budzić codziennie – wymruczałam pociągająco i dopiero po zdziwionej minie chłopaka zorientowałam się, co przed chwilą wyszło z moich ust. Jego ręka odrobinę zesztywniała i stała się cięższa, ale nie zaprzestał czynności, którą od dłuższego czasu wykonywał. Patrzył się na mnie i widziałam, że chyba rozumiał. Tylko ja sama nie wiedziałam, co on rozumiał.

Taka sylwestrowa niespodzianka w podziękowaniu za to, że jesteście. Taki drobny prezencik. Mam nadzieję, że się spodoba i że Was nie zawiodłam :) Chcę również podziękować za PONAD 100 KOMENTARZY pod poprzednią częścią. To wiele dla mnie znaczy. Kolejny raz liczę na Wasze opinie i składam najlepsze życzenia na nadchodzący Nowy Rok, aby przyniósł Wam mnóstwo szczęścia, radości, zdrowia, żeby Wasze marzenia stały się rzeczywistością i zostały już na zawsze takie realne i prawdziwe, żeby nigdy nie odeszły. Mam również wielką nadzieję, że Wy nie odejdziecie i zostaniecie przy nas, wspierając nas w drodze do coraz lepszego pisania i żeby Wasze opinie dawały nam kopy w dupę, bo często to, co piszecie pod imaginami ma niesamowitą moc przekonywania :) Przy okazji zapraszam tutaj (ważna informacja).
 Kocham Was bardzo mocno i chyba nie muszę wspominać, że zapraszam do lektury i komentowania xx

64 komentarze:

  1. Woooooooooooooooooooooooooooo jestem pierwsza no w końcu dodałaś to niecałe 25 minut temu, a ja "przypadkiem byłam w pobliżu" :D
    Nom więc do rzeczy. Imagin jest boski, wg cały ten blog jest boski i wg. Taki brutalny Malik i wgggg wjebdfqnefij1q3owdfsjodhcfhbiqe kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Imagin jest boski! Bardzo mnie zaciekawił... Zakochałam się w nim! Będą jeszcze jakieś części?;)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudowny rozdział <333 och to zakończenie *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham takiego Malika <3 świetne po prostu. To opowiadanie ma... klimat? Tak. Klimat :-D również Wam życzę Szczęśliwego Nowego Roku :* ~Nika~

    OdpowiedzUsuń
  5. *-*
    W.S.P.A.N.I.A.Ł.Y ^-^
    KIEDY KOLEJNA CZEŚĆ ?
    NA TĄ CZEKAŁAM I CZEKAŁAM I W KOŃCU SIĘ DOCZEKAŁAM ^.^

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pierdole *-* To jest mega! *-* A końcówka taka akdhdtwpwuxvsmp *O*

    Czekam na NN ;* Weenyyy <333333333333

    OdpowiedzUsuń
  7. masakra zakończyłaś w takim momencie a ja jestem strasznie ciekawa co będzie dalej prooooosze napisz szybko kolejną część nie moge sie doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Powinnas siedziec za to znecanie sie nad nami -.-
    Dawaj nastepny xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Czekam na kolejną część. Szfzęśliwego Nowego Roku

    OdpowiedzUsuń
  10. Och... CUDOWNY! <3 Bardzo mnie zaciekawiłaś tym imaginem i samą końcówką *-* Nie mogę się doczekać następnej części, oraz z całego serca życzę Wam wszystkim dużo szczęścia, miłości <3, samych sukcesów i oczywiście weny :) ! Kocham Was <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Aww... ten rozdział był taki adshfjdbd *_* Z niecierpliwością czekam na następny. ^^ Tobie też Szczęśliwego Nowego Roku!!! :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. tlenu! tlenu! O mamo... CUDOWNY!! Nie mogę się doczekać nexta! :D xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna sylwestrowa niespodzianka !!!! Rozdział cudowny dosłownie zatraciłam się w tym opowiadaniu !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne świetne i jeszcze raz świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że akcja się rozwija :) Kiedy reszta???? .....
    Nikita <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana Mega! <3 ale czy musiałaś kończyć akurat w takim momencie? :P
    Z niecierpliwością czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Super Ci wyszedł, czekam na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten imagin musi byc min na 6 części!! Nie ma innej opcji :) Jest wspaniały :D Pisz tylko ten jak na razie bo nie mogę się doczelac następnego! :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudoo :oo czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  20. boskie chce wiecej :* A jednak Zayn nie jest taki zły i może sie w niej zabujal <3

    OdpowiedzUsuń
  21. kocham kocham kocham

    OdpowiedzUsuń
  22. ckw, ckw czekam na następną część ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. OMFG.............................. ZGOOOOOOOOON.... Dla mnie taki romantyczny bad boy Zayn (SAMA SOBIE KUŹWA TERAZ PRZECZĘ XD) może być CODZIENNIE!! Masz talent dziewczyno, dzięki, że go nam ukazujesz ;) xx

    OdpowiedzUsuń
  24. *3* Per-fect!! Chcę jak najszybciej przeczytać kolejny rozdział. Jesteś cudowna ^^

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedy następny z Hazzą i Marcelem?

    OdpowiedzUsuń
  27. Dalej , dalej , dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Zajebiste *____*

    OdpowiedzUsuń
  29. Loffki , Kisski i wgl. TO JEST BOSZKIE <3 SZYBKO NEXT ^.^ <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Bosko *.*
    nominowałam Cię: http://wspolnylot.blogspot.com/2014/01/rozdzia-4-wrocias-jednak-la.html

    OdpowiedzUsuń
  31. awww ;** kocham! <3 kocham<3 czekałam na to zaraz po ukazaniu się 2 cześci <333

    OdpowiedzUsuń
  32. To jest Mega.
    Zayn taki delikatny.
    Ten rozdział jest romantyczny.
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej :) Twój blog został nominowany do VBA <3 Gratuluję :)
    http://feelmagicbemagic.blogspot.com/2014/01/versatile-blogger-award-kochani-z.html

    OdpowiedzUsuń
  34. świetnee ;) http://moczu.blogspot.com/ zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Boże to jest boskie uwielbiam waszego bloga jest naprawdę super!!! Życzę weny i zapraszam do mnie: http://imagine-about-one-direction-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. wiecej !!! :** CUDNYYYY !!!!!!! Oby kolejna czesc byla szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Zostałaś nominowana do Liebster Award.
    Pytania tutaj:http://imagine-about-one-direction-1d.blogspot.com/2014/01/nominacje-liebster-award.html
    Gratuluję. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zostałaś nominowana do Liebster Award :3 !!
    Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zayn jest boski! xd uwielbiam to :D
    mam takie pytanko, kiedy pojawi się kolejna część Liama?????

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetne ! Zapraszam na:
    www.alex-story-of-my-life.blogspot.pl
    Dopiero zaczynam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zostałaś nominowana do Liebster Awards :) Tutaj więcej informacji :http://malinaaa99-moje-zycie.blogspot.com/2014/01/liebster-awards.html

    OdpowiedzUsuń
  42. Kiedy kolejna część? :) Ta jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zostałaś nominowana do Liebster Awards! Szczegóły i pytania tutaj: http://five-boys-in-my-head.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Ty sobie żartujesz? Do Liebster Awards nominuje się malutkie blogi... Ten raczej do takich nie należy, a wręcz przeciwnie. Dziewczyny mają mnóstwo czytelników.. -,-

      Usuń
  44. Hej z tej strony Katniss Night (komentarz gdzieś wyżej) Z góry przepraszam za kłopot, ale czy mogłabyś wspomnieć, że na blogu nialllovebigos.blogspot.com poszukujemy współautorki? Z góry dziękuję
    Katniss

    OdpowiedzUsuń
  45. Huhu, nie będę mohła przez Ciebie spać po nocach! Dawaj nexta, bo skonam! *___*

    OdpowiedzUsuń
  46. Jpr... Ale to jest zajebiste! Taki Zayn ^^ z niecierpliwościa czekam na nexsta!!!! <3333

    OdpowiedzUsuń
  47. śliczny ♥ też chce być obudzona przez Malik'a

    OdpowiedzUsuń
  48. Genialny pomysł na imagin !!! Z niecierpliwością czekam na następny rozdział:*

    OdpowiedzUsuń
  49. Kiedy kochanie dodasz następną? :) + Ps. Genialny rozdział!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Prosimyy o kolejną cześć :))

    OdpowiedzUsuń
  51. Kiedy będzie następna część?
    Teraz weszłam dopiero na twojego bloga. Jest PER-FECT. Zwłaszcza te "mroczne" imaginy.
    Odpowiedz, proszę :))

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K