sobota, 9 lutego 2013

#64 Louis (część 3)

Części poprzedzające:




Przeszłam przez długi, zatłoczony korytarz, kierując się w stronę wyjścia. Uczniowie przeciskali się pomiędzy sobą, marudząc i narzekając na nieznośnych nauczycieli i przesadne gorąco. Moje lekcje nareszcie się skończyły i szkolny dzień dobiegał końca, więc mogłam z czystym sercem skierować się do domu. Na samą myśl o pysznym obiedzie i wieczornej kąpieli czułam przyjemne ciepło. No cóż, nareszcie nauczyłam się doceniać piękno małych rzeczy.
Zabrałam z szafki swoje rzeczy i pożegnałam się z paroma osobami, które zdążyłam poznać kilka dni temu. Nie było to łatwe, zważając na to, że większa część dziewczyn patrzyła na moją osobę z widocznym dystansem. Tak, to ja. Zwykła uczennica, na którą uwziął się szkolny przystojniak. Na szczęście znalazło się kilka osób, które ośmieliły się zrobić pierwszy krok i chyba mogłam powiedzieć, że znalazłam nowych znajomych. Czułam się dużo lepiej, gdy podczas przerwy miałam do kogo otworzyć  usta.
Poprawiłam plecak, zakładając go na oba ramiona i już miałam minąć szklane drzwi, gdy poczułam czyjeś palce, zaciskające się na moim nadgarstku. Momentalnie stanęłam w miejscu, odwracając się na pięcie.
- Uciekasz przede mną?
 Ten znajomy głos dotarł do moich uszu, zanim niebezpiecznie blisko moich oczu pojawiły się te niebieskie tęczówki, w których można było tonąć… Szara koszulka na krótki rękaw i bordowe rurki na szelkach – widziałam ten pożądliwy wzrok dziewczyn, gdy koło nich przeszedł. Perfekcyjne mięśnie wyraźnie odznaczały się pod cienkim materiałem jego T-shirtu. Westchnęłam, robiąc krok do tyłu, by zbytnio nie otumaniać swojego umysłu jego obecnością. Zdążyłam już się zorientować, co robić, by z nim przeżyć. W ciągu tych dwóch tygodni rozmawiałam z nim jeszcze tylko raz i szybko zakończyłam tę konwersację. Nie miałam na nią ochoty.
- Skąd ci to przyszło do głowy? – spytałam z sarkazmem, zakładając ręce na piersi.
Nieznacznie przybliżył się do mnie, ale i tak to zauważyłam. Ten chłopak uwielbiał wpędzać innych w kłopoty, nieprawdaż? Spuścił głowę, wpatrując się w czubki swoich butów i stwarzając pozory onieśmielonego. Tak, to były tylko pozory. On zawsze był pewny siebie i tego, jak działał na dziewczyny.
- Boisz się, że się zakochasz. No cóż, już za późno – uśmiechnął się niewinnie.
Otworzyłam usta, by coś powiedzieć, ale nie byłam w stanie wykrztusić z siebie żadnego spójnego zdania. Zwykle nie brakowało mi pomysłów na riposty, ale ten chłopak był po prostu niemożliwy! Przymknęłam powieki, wydychając nerwowo powietrze przez usta.
- Nie powinieneś przypadkiem spędzać czasu ze swoją dziewczyną? – wypaliłam, mierząc go poirytowanym spojrzeniem.
Podniósł na mnie swoje błyszczące, niebieskie oczy, a kąciki jego ust uniosły się ku górze. No cóż, muszę przyznać, że wyglądał naprawdę seksownie, gdy to robił. Nie patrz na jego usta! Nie dawaj mu tej satysfakcji!
- Czyżby zazdrość? – zachichotał słodko, przekrzywiając z rozbawieniem głowę.
- Jesteś okropny.
- Nieprawda. Lecisz na mnie – odparł bez wahania. - Moim dodatkowym plusem jest to, że jestem świetny w łóżku. Nawet nie potrafisz wyobrazić sobie tej przyjemności kochania się ze mną… Jeśli chcesz, mogę pokazać ci, co potrafię.
Spojrzałam na niego ze zdziwieniem, nie mając pojęcia, czy żartuje, czy mówi poważnie. Ciężko było to wyczuć, bo ten chłopak niemal zawsze się popisywał. Ku mojemu zaskoczeniu Louis przeszywał mnie uważnym spojrzeniem, obserwując każdą zmianę w mimice mojej twarzy. I tak, wyraźnie widziałam, że patrzy na moje wargi.
- Nie zamierzam wypróbowywać twoich zdolności – mruknęłam niewyraźnie.
- Mhm… to może dziś po szkole? Moglibyśmy pójść do mnie i trochę się… no wiesz. Poznać – zamruczał, przyciągając mnie do siebie i kompletnie ignorując to, co powiedziałam.
Nasze ciała otarły się o siebie, tworząc jakieś dziwne napięcie, a ja nie potrafiłam zapanować nad dreszczem, który przebiegł wzdłuż moich pleców. Przez krótki moment kompletnie zapomniałam o oddychaniu, skupiając się na bijącym od niego cieple. Było zadziwiająco… przyjemne.
- Ty i ja… Nie udawaj, że o tym nie myślisz. Pragniesz mnie, widzę to.
Jego dłoń sunęła wzdłuż mojego ramienia, przyprawiając mnie o gęsią skórkę. Ledwo powstrzymałam jęk rozkoszy, który prawie wydobył się z moich ust. Wkrótce musnął opuszkami palców mój obojczyk i delikatnie pieścił skórę szyi. Wpatrywałam się jak zahipnotyzowana w jego oczy, które wydawały się coraz bardziej rozbawione. Uczniowie wpatrywali się w nas nachalnie, bez skrępowania zatrzymując się nieopodal i obserwując rozwój sytuacji.
Jego palce zahaczyły o ramiączko mojego biustonosza, wybudzając mnie z zamyślenia. Natychmiast odsunęłam go od siebie na odległość ręki i odchrząknęłam, oblewając się rumieńcem. Nie wierzę, że pozwoliłam mu na to wszystko!
- Nie chcę. Mieć. Z tobą. Nic. Wspólnego – warknęłam, odwracając się na pięcie i… wpadając na dyrektora.
Podniosłam na niego oczy, nie ukrywając przerażenia. Mężczyzna zmierzył mnie zaskoczonym spojrzeniem, a ja natychmiast cofnęłam się, wygładzając z zażenowaniem koszulkę. Pięknie, już lepiej być nie mogło. W końcu mężczyzna odwrócił ode mnie wzrok i utkwił go w Louisie, który nadal stał tuż przy mnie.
- Szukałem cię, Tomlinson.
- Czuję się zaszczycony. Czym zasłużyłem sobie na pana atencję? – na jego twarzy pojawił się uroczy uśmiech.
Bajerujesz dyrektora, Tommo?
- Twój urok osobisty nie działa na wszystkich, Tomlinson. Mam dość twojej lekkomyślności, pora jakoś jej zaradzić. Nie mam ochoty na jakieś śledztwa, bo dobrze wiem, że to właśnie ty uwielbiasz denerwować nauczycieli. Za ostatnie wybryki zostaniesz dziś po lekcjach. Trochę ogłady, Tomlinson.
Chłopak najwyraźniej był zdezorientowany takim obrotem sytuacji. Louis i kara? Przyznam, że nieraz zastanawiam się, jak to możliwe, że wszystko uchodzi mu płazem. On zdecydowanie nie należał do grzecznych chłopców, którzy podporządkowują się nauczycielom, a oni zadawali sobie z tego sprawę. Więc jak, do cholery, owijał ich wokół palca? Tym razem musiał nieźle narozrabiać, ciekawe co wymyślił.
- Dlaczego tylko mi się obrywa? – zapytał oburzony. – Dlaczego nie ukarze pan też jej?!
Wzrok dyrektora powędrował za spojrzeniem Louisa. Jakież było moje zdziwienie, gdy dotarło do mnie, że dłonią wskazał… na mnie.
- Słucham?! – wydusiłam z szokiem wymalowanym na twarzy.
Tomlinson natychmiast zakrył usta dłonią, obdarowując mnie przerażonym spojrzeniem.
- Przepraszam, nie chciałem… - wymamrotał nieco ciszej, ale wciąż tak, by dyrektor słyszał.
Mężczyzna zerknął na mnie z nieukrywanym zdumieniem. Najwidoczniej nie spodziewał się, że nowa uczennica będzie skłonna do wygłupów ze szkolnym łobuzem. Szczerze? Ja też się tego nie spodziewałam!
Nie miałam pojęcia, co ten chłopak wymyślił, ale ja nie zamierzałam brać w tym udziału. Może się wydurniać, może denerwować nauczycieli, może zostawać w szkole po lekcjach, ale niech nie wciąga w to mnie! Co to w ogóle był za pomysł? Przecież ja go na dobrą sprawę nie znałam i w życiu nie przyjęłabym na swoje ramiona niezasłużonej kary – nawet dla niego.
- No cóż, oboje zostajecie dziś po lekcjach – do moich uszu dobiegł stanowczy głos dyrektora.
Że co, proszę?!
- Ale ja n… - zaczęłam, robiąc kilka kroków w jego stronę.
- Nie ma żadnego „ale”! Radzę wam stawić się na czas! – powiedział tonem nieznoszącym sprzeciwu.
Mężczyzna posłał nam jeszcze jedno, pełne wyrzutów spojrzenie i odwrócił się, przedzierając się przez tłum uczniów. Wpatrywałam się z otwartymi ustami w miejsce, gdzie zniknęła jego sylwetka, wciąż niezdolna do jakiegokolwiek ruchu. Nie wierzę…
Odwróciłam się gwałtowanie w stronę Tomlinsona, patrząc na niego z wściekłością.
- Co jest z tobą nie tak?! – warknęłam agresywnie.
- Złość piękności szkodzi, kotku. Mówiłem ci już, że nie uznaję porażek. Im bardziej ty będziesz się cofać, tym bardziej ja będę się do ciebie przybliżać. A dziś po szkole spędzimy ze sobą trochę czasu – uśmiechnął się łobuzersko, kładąc swoją dłoń zdecydowanie zbyt nisko na moich plecach.
- Co jeśli ja nie chcę? – spytałam z gorzką ironią, na co on parsknął cichym śmiechem.
Chłopak pochylił się niespiesznie w moją stronę, a ja wstrzymałam oddech. Poczułam jego kuszący zapach, który natychmiast zaczął mącić mi w głowie, a on wtulił się w mój policzek, kciukiem zakreślając kółeczka na mojej chłodnej dłoni.
- Mam na ciebie ochotę – zamruczał zmysłowo do mojego ucha.
Zamarłam, analizując słowa, które wydobyły się z jego ust. Louis odsunął się ode mnie z pewnym siebie uśmiechem i posławszy mi buziaka w powietrzu, zniknął w tłumie uczniów, zostawiając mnie zupełnie samą z mętlikiem w głowie.


'Cause I know you really want me
So why you trying to do without me
When you got me
When you want me?

Czas mijał mi wolno, gdy siedziałam na ławce przed szkołą, czekając na Louisa. Miałam nadzieję, że zjawi się na czas i nie wpakuje nas w jeszcze większe kłopoty. Słowo daję, nie miałam pojęcia, dlaczego to zrobił. Coś w rodzaju zemsty za to, że nie pozwoliłam mu na zbyt wiele? A może miał jeszcze inne intencje? Zdążyłam już nieco ochłonąć, wszystkie negatywne emocje ze mnie uszły i byłam gotowa wybaczyć mu to wszystko, gdyby tylko się zjawił. Jeśli nie – nie wytrzymam, przysięgam.
Uczniowie powoli opuszczali mury szkoły, kierując się w kilkuosobowych grupkach w stronę domów. Część nauczycieli skończyła już lekcje i wsiadali do samochodów, z ulgą kończąc pracę. A ja czępiłam przed budynkiem, szukając wzrokiem Tomlinsona. Gdy w końcu go zobaczyłam, podążał w moją stronę z dwoma kolegami, którzy chodzili ze mną bodajże na matematykę. Chłopak spojrzał znacząco w moją stronę, a tamci zaśmiali się cicho, wzbudzając moje podejrzenia. Co jeśli to wszystko… te całe podchody, ten flirt to zwykła zabawa? Może założyli się o coś, może chciał im coś udowodnić. A ja miałam być ofiarą?
Pożegnał się z nimi krótko i ruszył w moim kierunku. Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, a ręce schował do kieszeni.
- Cześć, kotku – zamruczał, posyłając mi rozbawione spojrzenie.
- To ty wpakowałeś mnie w to gówno, Tomlinson i ty mnie z tego wyciągniesz – oznajmiłam bez wstępów, podrywając się z ławki.
Zmierzył mnie zaskoczonym spojrzeniem, jakby nie do końca rozumiał, o czym mówię. Jednak już po krótkiej chwili na jego usta wykrzywiły się w łobuzerskim uśmiechu.
- Ale ja wcale nie chcę cię z tego wyciągać. Tkwimy w tym razem, nie pamiętasz?
- Nie. Niczego nie zrobiłam i nie jestem za nic odpowiedzialna. Nie zgadzam się na twoje towarzystwo – odparłam chłodno na jednym wydechu.
Zaśmiał się cicho, podchodząc bliżej. Poczułam, jak jego ciepła dłoń delikatnie dotyka mojej twarzy, a oddech ogrzewa skórę. Nagle odnalazłam jego oczy – tak blisko moich własnych. Błękitne, błyszczące tym czarującym blaskiem i niezmiennie działające na mnie w ten sam sposób. Mogłabym patrzeć w nie tygodniami, za każdym razem odrywając coś nowego, coś, czego nie widziałam nigdy wcześniej. On cały taki był. Zaskakujący, intrygujący. I zdecydowanie nieczuły, jeśli chodzi o uczucia innych.
- Jesteś taka piękna… - szepnął, zbliżając do siebie nasze twarze.
- A ty zbyt bezczelny – mruknęłam, w ostatniej chwili się od niego odsuwając.
Nie wiem, dlaczego to zrobiłam. Tym razem nie pozwoliłam mu, by posunął się zbyt daleko. To chyba odruch bezwarunkowy, mający na celu zapewnienie mi bezpieczeństwa.
Wyprostował się niechętnie, mierząc mnie poirytowanym spojrzeniem.
- Dlaczego to robisz? – spytał, mrużąc oczy.
- Dlaczego trzymam cię na dystans i nie daję ci owinąć się wokół palca? Bo jesteś chamski, irytujący, denerwujący, marudny, zbyt pewny siebie i nie liczy się dla ciebie nic poza własną wygodą.
Parsknął śmiechem, kręcąc z rozbawieniem głową.
- Niezłe. Ale wciąż nie rozumiesz, że ja doskonale wiem, że ci się podobam.
- Niepr… - zaczęłam natychmiast.
- Tak, tak. Łudź się dalej – przerwał mi z rozbawieniem i bez słowa ruszył w kierunku drzwi prowadzących do szkoły.
Naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego dałam się w to wszystko wpakować. Powinnam zostawić go teraz samego i przysporzyć mu jeszcze więcej kłopotów niż udało się to jemu. Wiem, jak bardzo zdenerwowany byłby dyrektor, gdyby dowiedział się, że Tomlinson nie dopilnował, bym stawiła się w szkole na karę. W końcu teraz ja byłam odpowiedzialna za niego, a on za mnie. Korciło mnie, nie powiem. Ale mimo tej przemożnej chęci ucieczki, podążyłam za nim i pokornie sprzątałam korytarz szkolny. Jak Boga kocham, nie zrobiłabym tego, gdyby nie chodziło o niego.
Praca szła nam dość szybko. Louis nie odzywał się do mnie ani słowem i panująca między nami cisza zaczynała mi ciążyć. Nie to, że zależało mi na jego obecności i rozmowie z nim. Po prostu to było trochę nienaturalne, w końcu on ciągle gadał coś pod nosem. Ale nie teraz – teraz uparcie milczał, szorując mopem szkolny korytarz. Wyglądał na dziwnie skupionego i nadal wyglądał seksownie. A ja wcale nie myślałam o tym, zerkając na niego co kilka minut.
- Skończyłem – powiedział z końcu, prostując się.
Spojrzałam na niego, a on posłał mi lekki uśmiech i podniósł wiadro z wodą, stojące koło niego.
- Idę sprzątać biologiczny.
Po co mi to mówił? Skinęłam głową, obserwując, jak znika za drzwiami klasy nijakiej pani Scott. Zrobiło mi się trochę przykro. Może jemu faktycznie zaczęło zależeć, może powinnam trochę przystopować z tym swoim chłodem i oschłością. Louis był całkiem miłym chłopakiem. Owszem, był bezczelny, ale nie mogłam mu zarzucić tego, że w jakiś sposób mi ubliżał. Po prostu znał swoją pozycję i nauczył się to wykorzystywać. Westchnęłam, odkładając na bok miotłę i spoglądając w zamyśleniu na białą tabliczkę „Biologia”.
Nawet nie wiem, kiedy i dlaczego podeszłam do drzwi i po cichu wślizgnęłam się do środka.
Poczułam jego ciepłe ręce, owijające się wokół mojej talii i szybkie bicie mojego serca, gdy przycisnął do siebie nasze ciała.
- Powiedz nie, a przestanę.



Siemaneczko!
Przybywam do was z trzecią częścią Lou! Zaraz biorę się za kolejną. Pytacie, czy 70 komentarzy mnie zadowala? TAK! Zdecydowanie tak! To nowy rekord, mam nadzieję, że skoro pokazaliście mi, co potraficie, to teraz mnie nie zawiedziecie :)
Czytałam sugestię, żebyśmy znalazły kolejną osobę na bloga. Nie, nie znajdziemy jej. Jest nas trójka, imaginy pojawiają się mniej więcej co dwa dni i wydaje nam się, że jest to wystarczające :)
Imagin mógł być lepszy, ale napisałam tak, jak potrafiłam :D Mam nadzieję, że spodoba wam się choć w połowie tak, jak poprzedni. Ktoś napisał "nie kończ go". Kiedyś będę musiała, ale póki mam kilka pomysłów na ciąg dalszy - oczywiście będę pisać dalej :) Kolejna część może pojawić się już jutro/w poniedziałek, jeśli się postaracie. Warunek jest jeden - musicie mi pokazać, że tego chcecie! To jak? :)

Liczę na wasze opinie i z całego serca dziękuję za każdy komentarz! 

Kocham
~W

109 komentarzy:

  1. Świetny och ten Lou, Lou. Nie mogę się doczekać ciągu dalszego

    OdpowiedzUsuń
  2. omg świetny, coraz lepiej z każdą częścią :D z zapartym tchem czekam na czwóreczkę ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham to ! Lou w takiej odslonie, jest: zajebisty ! :D Masz talent dziewczyno ! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie cos pieknego. ! *.* nie moge doczekac sie kolejnej czesci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham to opowiadanie! Nie mogę się doczekać tego co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebiste!!!!!!!!! Kiedy dasz następną część?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jak najszybciej :) Myślę, że w poniedziałek powinien być już na blogu :D

      Usuń
    2. Potrzebuję trochę czasu, żeby go napisać, ale jeśli dam radę - postaram się wyrobić do jutra :) niczego nie obiecuję, mam teraz sporo nauki :) xx

      Usuń
    3. Plisssss zrób jutro!<3 Będe miała lepszy początek głupiej szkoły po feriachxD ploooooooooseeee.....*-*

      Usuń
    4. O boże już po 24:o Ja napisałam komentarz wyżej:) Napisz DZIŚ ploooooooseee.....;*

      Usuń
  7. Mmmm, ale zajebisty! Dawaj szybko kolejną część! Już nie mogę się doczekać, co będzie dalej, na tę też czekałam z niecierpliwością. Jesteś moją ulubioną autorką imaginów na tym blogu i muszę Ci powiedzieć, że masz wielki talent!

    OdpowiedzUsuń
  8. O Matko to jest jeden z najwspanialszych imaginów kilkucześciowych jakie czytałam:D Pragnęęęęę następnej części <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczepiste :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. coraz ciekawiej się robi, wrzucaj następną część :D

    OdpowiedzUsuń
  11. AAH. to jest takie suuodkie *.* ! xd

    OdpowiedzUsuń
  12. I love it <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Zarąbista część!A koniec najleprzy!Ja chcę więcej!Teraz!:D

    OdpowiedzUsuń
  14. jest świetny! Boziu musiałam skończyć w takim momencie?? No ale... i tak kocham wasze imaginy! mam nadzieję ze następna część pojawi się jak najszybciej bo nie wytrzymam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pisz jak najszybciej kolejną część!
    Świetny imagin! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Twoje imaginy są super czekam na następną część

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wytrzymam do jutra !!! Jest cudowny jeszcze nigdy tak się nie wciągnęłam :D BŁAGAM dodaj kolejną część jutro ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz talent do pisania, nie mogę przestać czytać twoich imagin'ów.
    Z niecierpliwością czekam na kolejny ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dopiero niedawno zaczęłam czytać wasz blog, ale strasznie mi się podoba. Masz świetny styl pisania, bardzo mi się podoba. A ten imagin cudo po prostu nie mam słów. Nie mogę już doczekać się kolejnej części <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniała kolejna część...pisz szybko, bo to co piszesz bardzo wciąga, i zachęca do dalszego czytania...przy okazji zapraszam do siebie http://everyone-is-making-mistakes-1d.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlaczego ? Dlaczego w takim momencie ? <3
    SUPER IMAGIN :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kocham, kocham, kocham i jeszcze raz kocham!
    Chcę następną część! No po prostu, chcę więcej.
    Tak mnie wciągnął, i skończyłaś w takim momencie?
    Chciałam ryczeć ;D
    Pisz szybko następną i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny! Już nie mogę się doczekać kolejnej części!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam ten Imagin ;) Tak świetnie przedstawiłaś tutaj Lou aż brak słów ;D Uwielbiam twoje imaginy mają coś w sobie, tak jak cały ten blog .;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam nadzieję że jutro pojawi się następna część ^^ ta jest boska ... Proszę żeby tylko Lou jej nie wykorzystał a potem zostawił bo to byłoby okropne xd

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna !!! czekam na następną !!

    OdpowiedzUsuń
  27. nie moge teraz przeczytac ale sciagnełąm sobie na tel i w pierwszej wolnej chwili to zrobie i napewno pozniej zostawie jeszcze jeden komentarz, choc juz bez czytania wiem ze bd świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Błagam dodaj ją jak najszybciej bo nie mogę się doczekać ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Booski, kocham takiego Lou <3 czekam na nastepna czesc, i moglabym tu napisac to samo, co powyzsze osoby, bo mysle dokladnie tak samo, kochaaam Wasz blog :)

    OdpowiedzUsuń
  30. BOSKIE BOSKIE BOSKIE proszę nanstępną..!!! :*****

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Prosze nie końz go a jak musisz to skoncz go baaaardzoo baaaaardzoo pozno tak abym go mogla caly zas czytac ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. hahahaha zajebisty, chociaż poprzedni podobał mi się bardziej

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziewczyno masz talent !!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Prosze daj jutro kolejna czesc bo do poniedzialku nie wytrzymam psychicznie bez tego!!!!!.. :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Wciągnęłam się jak nigdy :oo Piszesz niesamowicie ! :3 Czekam na następną część :3

    OdpowiedzUsuń
  37. Zajebiste! Ale jak mogłaś przerwać w takim momencie łamiąc jednocześnie moje serce! Szczerze imaginy z tej strony to najlepsze jakie czytałam ,a ten imagin zalicza się do moich ulubionych! Czekam z niecierpliwością na nn!:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Boski!!!<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  39. Błagam o następne części!!! Kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny!! Masz ogromny talent;-);-);-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie potrafię wytrzymać!! Jest fantastyczny!! Jestem uzależniona od twoich imaginów!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Zajebistee! ;* musiałaś przerwać akurat w takim momencie ?! <3

    OdpowiedzUsuń
  43. masz talent dziewczyno ;O kiedy kolejna ;))?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy <3 Co cóż, zaskakujecie mnie liczbą komentarzy, więc postaram się nie trzymać was zbyt długo :D Pojawi się jutro lub w poniedziałek, nie wiem, kiedy się wyrobię :)

      Usuń
  44. Idealny :D Jesteś świetna i masz mega talent ! Nie mogę się już doczekać następnej części <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Świtny ! Czekam na kolejną część :) Masz talent.

    OdpowiedzUsuń
  46. Woow. W 3 h jakies 50 komentarzy, to dowod, ze Twoje imaginy sa swietne, masz wielki talent :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Błagam ! Nie katuj mnie zbyt długo, i szyyyybko daj następną część <3 Imagin boski !

    OdpowiedzUsuń
  48. Lafciam twoje imaginy<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  49. kapitalny ♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  50. Oooooo boże jest ŚŚŚŚŚŚŚŚŚWWWWWWIIIIIIIEEEEEEETTTTTTNNNNNNYYYYYYYYYYY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. SUPER !!! Nareszcie coś z Lou i to bardzo dobrego !!!

    OdpowiedzUsuń
  52. Genialnyy!!! *.* <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  54. naprwde dobry imagin. masz pomysł na niego to widać.. prosze tylko aby w następnych częściach (oby co najmniej dwie) dziewczyna mu tak nie uległa. seks, może być (nie musi) ale to pod koniec. niech on sie postara i udowodni jej że naprawde ją kocha. może poznamy inną strone lou niż tylko tą kiedy jest napalonym i bezczelnym plejbojem?
    @nainsver

    OdpowiedzUsuń
  55. GENIALNY IMAGIN :) W SUMIE JAK WSZYSTKIE KTÓRE PISZESZ. I SZYBKO DODAJ KOLEJNĄ CZĘŚĆ O LOU ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. NEXT !!! <3 Boże umrę z ciekawości !

    OdpowiedzUsuń
  57. o jaa !!!! nie mogę! w takim momencie?!! niee zgadzam się!! ja chcę dalej!!! <33 prosze nie każ długo czekać! ;) prosze dodaj jutro nexta *_*

    OdpowiedzUsuń
  58. proszę dalej *_*

    OdpowiedzUsuń
  59. kocham <33 zajebiście piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Masz Talent <3 bosskie :D

    OdpowiedzUsuń
  61. OMFG! Co za napięcie, nie wyrabiam *__* Lou jako uwodziciel, to jest to :DD ze zniecierpliwieniem czekam na kolejną część ;*

    OdpowiedzUsuń
  62. NEXT!!! :-*:-*:-*:-*:-*:-* <3<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  63. Oh god. Why? W takim momencie. Czekam na kolejnego parta ^^

    OdpowiedzUsuń
  64. Boze. Koxham to jak opisujesz to wszystko. Jestes wielka, naprawde!!! <3<3<3<3 :-)

    OdpowiedzUsuń
  65. Dziewczyno! Ty masz talent! Ten imagin jest najlepszym, jaki czytałam, a przeczytałam ich wiele. Pisz dalej. Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  66. O MATKO BOSKA, TO JEST... JA... ON... TAK W OGÓLE... I TEN... ALE NIE... BO TAK... JEZU CHRYSTE, CO TY ZE MNĄ ROBISZ, DZIEWCZYNO?!?!?!

    OdpowiedzUsuń
  67. Czemu w takim momencie..?:'( nie mogę się już doczekać następnej części!!<3

    OdpowiedzUsuń
  68. Extra część coś się będzie działo haha

    Czekam na następną cz.
    PS Kiedy będzie 2 cz. z Zaynem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :) Nie mam pojęcia, kiedy pojawi się 2 część Zayna, bo zajmuje się nim Maja :) Na pewno doda go w najbliższym czasie xx

      Usuń
  69. Zgadzam się.. NIE KOŃCZ GO. *_*
    Słodki Jezu.. Tak mi sercr waliło co chwila i miałam takie przyjemne dreszcze jak to czytałam :33
    My chcrmy kolejną część! <33

    OdpowiedzUsuń
  70. Uwielbiam takie zakończenia. Z każdą częścią jest coraz ciekawiej. Jak bd chciała to zakończyć, to okey, ale dopóki masz pomysły, to pisz dalej, jak najdłużej, bo imagin zaje***** <3 /Rebelle

    OdpowiedzUsuń
  71. Świetny, wszystkie trzy macie talent.!
    Nie powiem mnie by taki chłopak irytowałale cóż. Czego się nie robi dla Lou ?! :D
    Pozdrawiam ~Andzia

    OdpowiedzUsuń
  72. O Boże *___* jaki świetny , chcę więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  73. zajebisty <3
    nie chce, żeby okazało się, że założył się z tamtymi typkami, że ją przeleci, czy coś ;// no ale trudno, to Twój imagin, a mi pozostaje tylko czytać i komentować ;)
    czekam nn ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Weronika, mam do Ciebie sprawe ..
      nie zamierzasz skończyć tego imagina o Li'aśku ? -> http://onedirectionpolskieimaginy.blogspot.com/2012/08/10-liam-czesc-1.html
      bo ostatnio przeczytałam wszystkie imaginy z tego bloga (dlatego, że od niedawna mam do niego link) i nie znalazłam do tej pory części 2.. a szkoda, bo jest suuuuper <3 i chciałabym przeczytać kolejne części, zresztą na pewno nie tylko ja ; DD

      Usuń
    2. To jest właśnie imagin, o którym zupełnie zapomniałam :D ktoś niedawno mi o nim przypomniał, więc jak tylko ogarnę to, co robię teraz, oczywiście napiszę drugą część :) xx

      Usuń
    3. DZIĘKUJĘ ;***
      JESTEŚ KOCHANA ;**

      Usuń
  74. Awwwww super, kocham. Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  75. Boski jest!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  76. Ojej zakochalam sie w tym imaginie juz nie moge sie doczekac nastepnej czesci blagam wstaw ha dzis !!!!! A tak wogole KOCHAM TWOJE IMAGINY, JESTES WSPANIALA :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Genialny <3 zakochalam sie w twoim stylu pisania *.*

    OdpowiedzUsuń
  78. Masz wielki talent!;-)

    OdpowiedzUsuń
  79. Boże dlaczego ty mi to robisz i kończysz w takim momencie!?.To jest poprostu boskie. Dodaj kolejny jak najszybciej bo przez ciebie nie mogłam wczoraj spać.:)Pisz takie z Lou jak najczęściej.xxxxxxx

    OdpowiedzUsuń
  80. Masz talent!:-*

    OdpowiedzUsuń
  81. Genialny, boski, świetny i nie wiem jakich mam jeszcze słów użyć, aby go opisać<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  82. Dodaje komentarz nr 101 , bardfzo wam gratuluję waszych osiągnięć jesteście najlepszym blogiem jaki czytałam przez 3 miesiące na telefonie ... < 3

    @Doma1D

    OdpowiedzUsuń
  83. Brakło mi słów żeby opisać jak zajebiście piszesz <33 Naprawdę masz talent *.* Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Jezu, jezu jezu jaki ty masz talent!!!! To wszystko co się dziejeeeeeeeeeee jest cudne!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  85. Kochaaaam Cię....♥♥♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  86. Powiem jedno: Geniusz!

    OdpowiedzUsuń
  87. jestes niesamowita, genialna i niepowtarzalna !;d aaaa...! uwielbiam cie ! ;d sprawiasz ze rezegnuje ze ...swoich najulubienszych rzeczy tylko po to aby czytac imagin ! kate ;)

    OdpowiedzUsuń
  88. Idealnie trafiłaś w mój gust! Ta seria o Lou jest najlepsza!!!

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K