środa, 10 kwietnia 2013

#97 Harry (część 4)


Całą drogę płakałam. Nie miałam ochoty patrzeć na ojca, a co dopiero się do niego odzywać. Nienawidziłam go. Naprawdę szczerze go w tamtym momencie nienawidziłam. Nawet nie znał Harrego, więc jakim prawem go oceniał? Jego poglądy na tą sprawę mnie brzydziły. Gdy tylko podjechaliśmy pod dom, wysiadłam i trzaskając drzwiami skierowałam się do budynku. Nie zwracałam uwagi na pytające spojrzenie mamy ani na to, że pobiegłam do mojego pokoju bez zdejmowania butów. Chciałam jak najszybciej odseparować się od ojca i samotnie wypłakać się w poduszkę. Teraz jeszcze bardziej niż zwykle potrzebowałam Harrego. Jego uśmiechu, seksownej chrypki w głosie, policzków z dołeczkami, zielonych, hipnotyzujących oczu, po prostu jego obecności. Niestety było to nieosiągalne. Kolejny raz trzasnęłam drzwiami i rzuciłam się na łóżko. Podciągnęłam nogi pod szyję i wydałam z siebie pełen żalu krzyk. Trochę mi to pomogło, pozwoliło dać upust emocjom. Zaraz po tym w moim pokoju zjawiła się zaniepokojona mama. Widziałam przerażenie na jej twarzy. Czyżby mój wrzask brzmiała aż tak strasznie?
-Chcę zostać sama – rzuciłam w jej stronę słabym głosem. Nie miałam siły nawet podnieść głowy, żeby na nią spojrzeć.
-[T.I]... - zaczęła [I.T.M].
-Powiedziałam, że chcę zostać sama! - w tamtej chwili cała utracona energia do mnie wróciła.
Ostatnie czego potrzebowałam teraz to wykłady mojej rodzicielki na temat mojego ukochanego i nieodpowiedniości naszego związku. Ona chyba nigdy nie była tak bardzo zakochana. Rzadko widywałam ją i tatę w jakiejś romantycznej sytuacji jak chociażby czułe uściski. Nie potrafili okazywać sobie nawzajem swoich uczuć. Dobrze, że tego po nich nie odziedziczyłam. Przynajmniej w stosunku do Stylesa. Przy nim stawałam się zupełnie inną sobą. Otwartą, uczuciową, opiekuńczą sobą. Harry wiele razy zapewniał mnie, że dla niego jestem idealna taka, jaka jestem i nie muszę się zmieniać, ale to nie zależało ode mnie. Po prostu tak na mnie działał.
Przeleżałam bez ruchu całe popołudnie. Moja mama kilka razy wchodziła do pokoju pytając, czy czegoś potrzebuję. Proponowała jedzenie, picie, rozmowę, jednak moja odpowiedź na wszystko była identyczna. Nie. Nie musiałam nawet nic mówić. Wystarczyło, że pokręciłam przecząco głową. Mój ojciec nie przyszedł ani razu. Słyszałam go tylko zza drzwi, kiedy pouczał moją matkę. „Nie idź do niej. To jej kara. Może się opamięta” to tylko niektóre z jego pouczeń. W sumie cieszę się, że dał mi spokój. Gdybym miała z nim teraz rozmawiać prawdopodobnie zrobiłabym coś, czego bym żałowała.
Nastał wieczór, a ja wciąż tkwiłam w tej samej pozycji. Zaczęłam robić się głodna. Powoli podniosłam się do pozycji siedzącej i rozejrzałam się po pokoju. Od kiedy rano stąd wyszłam nic się nie zmieniło. Ubrania dalej porozrzucane na podłodze, każda rzecz w tym samym miejscu. Tylko jedna rzecz się zmieniła. Rano byłam jeszcze szczęśliwa i zdeterminowana do wyjaśnienia sytuacji z Harrym. A teraz? Czułam się jak wrak człowieka. Zdjęłam buty i cichutko podeszłam do drzwi. Delikatnie je uchyliłam nie chcąc narobić zbędnego hałasu, który mógłby mnie wydać. Nie wiedziałam przecież, czy moi rodzice już śpią. Wyszłam z pokoju i na palcach, powolutku przeszłam przez korytarz kierując się w stronę kuchni, gdy nagle usłyszałam przyciszone głosy dochodzące z salonu. Należały do moich rodziców.
-Przecież wiesz, że jeśli tu zostanie, znów wywinie nam taki numer. Nie możemy jej ciągle kontrolować – to był mój tata.
-Tak, ale co my możemy zrobić? Przecież ten chłopak mieszka tak blisko. To małe miasteczko. Mogą się spotkać nawet przez przypadek w sklepie spożywczym. Nie damy rady ich od siebie odseparować.
-Mam pewien pomysł. Na pewno się uda – wstrzymałam oddech czekając na rewelacje mojego ojca – Wyślijmy ją do szkoły z internatem w Manchesterze.
Nie mogłam w to uwierzyć. Wiedziałam, że zrobią wszystko, żeby oddalić mnie od Harrego, ale to zdecydowanie za wiele. Miałam zostawić wszystkich moich przyjaciół, rodzinę, znajomych, wspomnienia? Nie ma mowy.
-Wtedy nie miałaby możliwości kontaktu z nim – [I.T.O] nie mógł nawet wymówić jego imienia.
-Muszę to przemyśleć.
Nie chciałam już tego dłużej słuchać. Jak najciszej, ale również jak najszybciej pobiegłam do swojego pokoju. Po raz kolejny tego dnia łzy zaczęły spływać mi po policzkach. Tym razem po prostu je otarłam. Nie mam już siły na płacz. Zaczęłam rozglądać się po pokoju w poszukiwaniu czegoś, co pomoże mi wymyślić, jak mam postąpić. W rogu pokoju zauważyłam całkiem dużą, czarną torbę podróżną. Nie zastanawiając się długo chwyciłam ją i zaczęłam pakować niezbędne rzeczy. Kiedy wszystko było gotowe, rzuciłam ją pod łóżko i chwyciłam telefon w celu napisania sms-a do Harrego. Nie musiałam długo czekać na odpowiedź. Ustalałam właśnie wszystko z moim chłopakiem, gdy usłyszałam wyraźne kroki w stronę mojego pokoju. Szybko rzuciłam się na łóżko i obróciłam tyłem do drzwi udając, że śpię. Chwilę później w progu stanęła prawdopodobnie moja mama. Westchnęła cicho i wyszła zamykając za sobą drzwi. Odetchnęłam z ulgą. Z powrotem usiadłam i dokończyłam moją konwersację z Harrym. Teraz tylko czekać, aż rodzice zasną.

*Harry's P.O.V*

Nerwowo stukałem palcami w kierownicę czekając na wiadomość od [T.I]. Miałem już dość i chciałem jak najszybciej ją zobaczyć. Spojrzałem na zegarek. Druga w nocy. Oczy mi się zamykały, ale czego się nie robi dla miłości. Wbiłem wzrok w przednią szybę szukając w niej czegoś interesującego. Nagle z mroku wyłoniła się niewyraźna postać. Pochyliłem się do przodu, żeby lepiej się jej przyjrzeć. Zauważyłem, że jest to niewielka, kobieca sylwetka niosąca w prawym ręku dużą torbę podróżną. Gdy się przybliżyła zauważyłem, że to [T.I]. Od razu wysiadłem z samochodu i ruszyłem w kierunku dziewczyny. Kiedy mnie zauważyła, odłożyła torbę na ziemię i rozłożyła ręce, a po chwili była już w moich objęciach.
-Tak bardzo za tobą tęskniłem – wyszeptałem, co tylko zmusiło ją do cichego chichotu.
-Nie tak, jak ja za tobą – odparła.
-Bo bardziej.
Delikatnie ją od siebie odsunąłem, by móc złączyć nasze usta w krótkim, ale za to czułym pocałunku. Chwyciłem w jedną rękę torbę dziewczyny, a w drugą jej dłoń i skierowałem się w stronę samochodu. Kiedy już zajęliśmy nasze miejsca, odwróciłem się w jej stronę patrząc jej głęboko w oczy. Była taka piękna.
-Miałaś zadzwonić, żebym po ciebie poszedł – zauważyłem.
-Nie chciałam ci robić kłopotu – powiedziała.
-To dla mnie żaden kłopot, przecież wiesz...
-Możemy już jechać? Proszę, chcę się stąd jak najszybciej wyrwać.
Skinąłem głową i wykonałem jej prośbę, wywołując tym samym na jej twarzy słodki uśmiech. Tak bardzo mi go brakowało. Świadomość, że mogę ją stracić mnie dobijała, dlatego tak bardzo ucieszyłem się, gdy zaproponowała mi wspólną ucieczkę. Poza nią nic mnie tu już nie trzymało. Była niby moja rodzina, ale z nimi zawsze mogłem się skontaktować. Wyjazd był jedynym sposobem na zatrzymanie przy sobie [T.I] i miałem zamiar skorzystać z mojej szansy.
-Gdzie mnie zabierasz? - spytała [T.I], kiedy wyjechaliśmy już poza obszar miasta.
-Zobaczysz – odpowiedziałem tajemniczo.
-Proszę cię Harry no powiedź mi. Wiesz, że nie lubię sekretów.
Nic nie odpowiedziałem, tylko uśmiechnąłem się do siebie. Dziewczyna westchnęłam zdając sobie sprawę, że nic nie wskóra i oparła się o siedzenie. Kiedy następnym razem na nią spojrzałem, już spała.

*Your P.O.V*

Obudził mnie seksowny głos Stylesa tuż nad moim uchem.
-Pora wstawać księżniczko.
Gdy otworzyłam oczy, pierwszym co zobaczyłam, był Harry pochylający się nade mną ze swojego siedzenia. Uśmiechnęłam się do niego i wróciłam z pozycji leżącej do siedzącej.
-Długo spałam?
-Tylko godzinkę.
-Czyli która jest teraz?
-Trzecia w nocy – odpowiedział Harry wysiadając z auta.
Po chwili był już po mojej stronie otwierając mi drzwi, żebym mogła wysiąść. Podziękowałam mu całusem w policzek i się obróciłam. Staliśmy pod niewielkim, ale ładnym hotelem w jakimś jasnym kolorze, którego nie mogłam zidentyfikować prze mrok panujący naokoło. Wciąż nie wiedziałam, w jakim mieście się znajdujemy, ale nie miało to takiego znaczenia. Nie ważne gdzie, ważne z kim.
Harry wziął nasze bagaże i razem skierowaliśmy się do wejścia. W środku hotel wyglądał jeszcze lepiej niż na zewnątrz. Wnętrze utrzymywane raczej w jasnych kolorach i skórzane meble ukazywały niespotykane wyczucie stylu projektanta. Na ścianach widniały kolorowe obrazy, przedstawiające miliony różnych rzeczy: martwą naturę, abstrakcje, ale także sytuacje z życia codziennego. Roślin także nie brakowało. W każdym kąciku znajdował się inny, zadbany kwiat. Mimo że każda rzecz była wzięta z zupełnie innej epoki, razem prezentowały się zaskakująco. Po prawej stronie znajdowała się recepcja., do której udał się mój chłopak. Chwilę porozmawiał ze starszą kobietą siedzącą za ladą, po czym wziął od niej kluczyki i z uśmiechem na ustach skierował się w moją stronę. Razem pokonaliśmy metry dzielące nas od schodów i weszliśmy po nich, aby udać się do naszego pokoju. Był on urządzony w podobnym stylu, co pomieszczenia, które już widziałam i bardzo mi się to podobało.
Harry położył nasze walizki na ziemi, a ja podeszłam do okna. Podziwiałam panoramę niewielkiego miasteczka, w którym się znajdowaliśmy, jednak wciąż nie mogłam go rozpoznać.
-Dlaczego przywiozłeś mnie właśnie tutaj? - spytałam po chwili namysłu.
-Lubię to miejsce. Czasem tu przyjeżdżam, żeby odpocząć i pomyśleć. Nikt z mojej rodziny nie wie o istnieniu tego miejsca.
-Czyli jestem pierwszą osobą, której je pokazałeś?
Harry tylko pokiwał głową przyglądając mi się z uśmiechem.
-Czuję się wyróżniona – skomentowałam, po czym wróciłam do podziwiania widoków zza okna.
Chwilę później poczułam ciepłe, miękkie usta Stylesa składające czułe pocałunki na mojej szyi. Chłopak stanął za mną i objął mnie rękoma w pasie. Po kolejnej dawce pieszczot nie mogłam się powstrzymać przed cichym westchnięciem. Obróciłam się przodem i wpiłam w usta Harrego. Nasze języki toczyły zaciętą walkę podczas, gdy my powoli przesuwaliśmy się w stronę łóżka, na którym chwilę później leżeliśmy. Nie odrywając się od siebie zaczęliśmy ściągać ubrania, które zaraz leżały na podłodze. Kiedy zaczęłam pozbywać się spodni Hazzy, chłopak oderwał się i z niepokojem spojrzał mi w oczy.
-Jesteś pewna, że tego chcesz? Wiem, że to nie będzie nasz pierwszy raz, ale do niczego cię nie zmuszam. Wiesz o tym, prawda? - upewnił się.
Ja tylko pokiwałam twierdząco głową i ponownie złączyłam nasze usta. Tym pocałunkiem cała mu się oddałam.


Rano obudziły mnie promienie słoneczne wpadające do pomieszczenia przez niezasłonięte okno. Ciepły dotyk na brzuchu nie zachęcał mnie do wstania z łóżka. Otworzyłam powoli jedno oko, a moim oczom ukazała się idealna twarz Harrego, okryta niesfornymi, brązowymi loczkami. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Nie mogłam uwierzyć w swoje szczęście. On był najlepszym co mnie w życiu spotkało, a wczorajsza noc tylko to potwierdziła. Na samo wspomnienie cicho zachichotałam. Powoli wstałam z łóżka i cicho, żeby nie obudzić Stylesa, skierowałam się do hotelowej łazienki. Tam wykonałam poranną toaletę: umyłam twarz, zęby, uczesałam się itd. Po skończonym „zabiegu” przyjrzałam się sobie w lustrze i nareszcie podobało mi się to, co widzę. Nigdy wcześniej nie lubiłam siebie. Może to dzięki Harremu zaakceptowałam to, jak wyglądam? Bardzo prawdopodobne. Ciągle powtarzał mi, że jestem piękna, niesamowita, idealna...chłopak-marzenie. Założyłam pierwsze-lepsze ciuchy, które wyciągnęłam z torby i wyszłam z łazienki. Mój chłopak już wstał i właśnie ścielił nasze łóżko. Gdy tylko mnie zobaczył, uśmiechnął się od ucha do ucha i podszedł do mnie, aby dać mi porannego buziaka.
-Dzień dobry kochanie. Jak się spało?
-Z tobą? Wyśmienicie – odpowiedziałam, co wywołało śmiech Stylesa.
Teraz to on poszedł do łazienki się umyć, a ja znudzona wzięłam do ręki pilota i włączyłam jakiś kanał informacyjny. Po kilku niezbyt interesujących informacjach o podatkach i polityce wewnętrznej Wielkiej Brytanii pojawiło się coś, co mnie zaciekawiło. Dotyczyło miasta, w którym mieszkałam wspólnie z rodziną i Hazzą.

Młoda dziewczyna uprowadzona! Jeśli ktoś widział ją lub towarzyszącego jej porywacza, proszony jest o natychmiastowy kontakt z numerem wyświetlającym się poniżej”

Sama informacja nie zdziwiła mnie tak bardzo jak zdjęcie wyświetlone pod nią. Było to wspólne zdjęcie moje i mojego chłopaka zrobione kilka tygodni temu.
-Harry!
-Słucham kochanie.
-Wygląda na to, że mnie uprowadziłeś.

Hej kochani :) No więc wracam do was z 4 częścią imaginu o Harrym. Jako rekompensata za to, że musieliście tyle czekać, zrobiłam ją trochę dłuższą :3 Podoba wam się? Spodziewaliście się takiego przebiegu zdarzeń? Jak myślicie, co się jeszcze wydarzy?
Poza tym zauważyłam, że wiele osób skarży się na rzadko dodawane imaginy. Rozumiem wasze zdenerwowanie, ale postawcie się w naszej sytuacji. Ja i Weronika piszemy egzaminy gimnazjalne za dwa tygodnie, a Karolina również nie ma łatwo w liceum. Przygotowanie się do tylu przedmiotów wymaga czasu, którego i tak jest za mało. Wam czytanie naszych prac zajmuje kilka minut, a nam napisanie ich kilka godzin. Naprawdę jest nam bardzo ciężko. Jesteśmy tylko zwykłymi dziewczynami i zwyczajnie nie wyrabiamy. Obiecuję, że po egzaminach prace będą dodawane o wiele częściej , ale na razie musicie nas zrozumieć.
Nie wiem, czy w ciągu tych dwóch tygodni zdołam coś jeszcze wyskrobać. Postaram się, ale nie obiecuję.
Kocham Xx

~M

48 komentarzy:

  1. Prosze daj szybko nastepna czesc to jest niesamowite! Swietnie piszesz masz dar<3

    OdpowiedzUsuń
  2. haha uprowadzona ;p Czekam na kolejną część ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest naprawdę super kocham cię za te imaginy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Harry'ego w twoich imaginach. A kiedy kolejna część z Zaynem? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imagin o Harrym pisze Maja, natomiast o Zaynie pisze Weronika ;)

      Usuń
  5. Kocham . < 33 Czekam na następną część. ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobają mi się wzceśniejsze częsci, jak i ta :) Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze!
    Jeśli chodzi o brak czasu, całkowicie Cię rozumiem. Jestem w takiej samej sytuacji :/ Tyle nauki przed egzaminami, że masakra, a i tak nic nie umiem :C
    Pozdrawiam. xx

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedy będzie dalsza część? *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia *O* Mam tyle nauki, że nie wiem, czy dam radę przed egzaminami :c Nic nie obiecuję ~M

      Usuń
  8. Niesamowity ^^ czekam na następną część <3

    OdpowiedzUsuń
  9. "-Harry!
    -Słucham kochanie.
    -Wygląda na to, że mnie uprowadziłeś."
    Poprostu nie mogę xd
    Bywa tak, że Twoja 'wspaniała' @ilovemyloueh wybuchnęła śmiechem (przyzwyczaj się, często wybucham śmiechem).
    Ogólnie czekam na następną część, z wielkim zaciekawieniem!
    Powodzenia dziewczyny na testach,
    trzymam za Was kciuki,
    xx,
    @ilovemyloueh

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny :)
    mam nadzieję, że wszystko skończy się szczęśliwie i ojciec i matka zaakceptują Harry'ego :) xx

    OdpowiedzUsuń
  11. I <3 you!! Mam nadzieję,że rodzice w końcu zaakceptują Harrego ;**
    Jedno pytanko w tym ostatnim zdaniu "wygląda na to,że mnie uprowadziłeś" mówiła to wystraszona czy raczej oznajmiła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I <3 you too ♡ gdy to pisałam, to raczej oznajmiała, ale wszystko zależy od twojej interpretacji :) ~M

      Usuń
  12. Super imagin <3 Powodzenia na egzaminach :D /Rebelle

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja? Uprowadzona przez Harolda Sex Stylesa? Czy ja śnię? Ludzie trzymajcie mnie! haha :D
    Oj można sobie pomarzyć, a jak coś to już na całego! Hazzuś przylatuje do ciebie na różowym jednorożcu, bierze na niego i razem popierdalacie w blasku miłości w stronę zachodzącego za horyzont słońca, Ach! Te moje wyobrażenia, nigdy nie przewidywalne, a taakie głupie *___*

    OdpowiedzUsuń
  14. przeczuwałam, że [uciekniemy], ale nie, że oskarżą Hazze o uprowadzenie.. ;O
    coś czuję, że [ja] zajdę w ciążę .. ;p znajdą [nas] i będą kazali usunąć dziecko, lub się do tego jakoś przekonają ;D [czy coś] :D
    cudowny! <3 więc pisz dale!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatni dialog jest... Powalający ;) oboje są pełnoletni czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to się nawet nad tym nie zastanawiałam *O* Nie mam zamiaru wprowadzać wątku Harrego jako gwałciciela nieletnich, więc chyba nie ma to takiego znaczenia ;d x ~M

      Usuń
  16. Ahhh ta zakazana miłość *.* Harry - Porywacz #lubięto! XD

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie no końcówka totalnie mnie zaskoczyła
    nie spodziewałam się czegoś takiego
    Już nie mogę się doczekać następnej części!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach... Idealny :*
    Jak zwykle z resztą; dziewczyny, macie talent. Czekam na książkę! xD
    *__* :*

    OdpowiedzUsuń
  19. super nie moge doczekać się nn :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialne <3 Czekam na następną część <3
    PS. świetna końcówka :D

    OdpowiedzUsuń
  21. O jacie... No nie spodziewałam się na taki obrót sytuacji! :) Jest świetnie! Czekam na następną część!

    OdpowiedzUsuń
  22. O matkoo <33 Świetna część! *0* Ta noc boska, haha ;DD Oj nie ładnie Harry, uprowadziłeś dziewczynę .. xdd A z tymi egzaminami to was doskonale rozumiem ;d Spokojnie, nie musicie się śpieszyć. Najważniejsze, żebyście były zadowolone z wyników ;*

    Czekam na NN ;* Wenyyy <333333

    OdpowiedzUsuń
  23. Jezu to jest świetne! <3 I love it and I love u! :*
    Tak po angielskiemu, a co!
    Ale wracając do imagina. Boski!
    Ja coś przeczuwam, że rodzice, ją/mnie znajdą i się okaże, że będę/będzie w ciąży ^^
    Hahah nie, szczerze nie wiem co dalej będzie, ale na pewno nas zaskoczysz :>
    Powodzenia na egzaminach :*
    xoxo ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. ale fajne czekałam długo na tą część i wynagrodziłaś mi nią :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wow. Super *.* Powodzenia na egzaminach :) http://igetaheartattack.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. świetna jest ta część *.* czekam na nexta <3
    /Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  27. Normalnie czad . : ) to tak wciag jak narkotyk.
    i też pisze egzamin : ) stresiora macie bo ja nie zabardzo. : )

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham <33 .
    zapraszam na mojego bloga :
    http://rebel-blog-imaginy-opowiadania-em.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Trololololo, świetne to jest i co tu dużo pisać... : )

    OdpowiedzUsuń
  30. Super! Zupełnie się tego nie spodziewałam że Harry "uprowadzi mnie " :D Ale mam nadzieję że go wreszcie zaakceptują ci wstrętni rodzice

    OdpowiedzUsuń
  31. Och plis dodaj kolejną część! Jesteś genialna i masz wspaniałe pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  32. Cała ta historia jest naj w moim zyciu, jaką kiedykolwiek czytałam !!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. dalej... dalej... cudoo*.*

    OdpowiedzUsuń
  34. Zaskoczyłaś mnie takim obrotem akcji. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu :)
    Wow! Czekam na kolejną część. Już nie mogę się doczekać co się będzie działo.

    OdpowiedzUsuń
  35. WOW, zaskoczyło mnie to! ALE POZYTYWNIE! BEDE CZEKAC Z NIECEIRPLIWOSCIA NA KOLEJNE :***

    OdpowiedzUsuń
  36. Wow jaki zwrot akcji ;) Ciekawi mnie już kolejna część :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny!
    Nie mogę się doczekać następnej części!
    http://najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeeeej, ten imagin z Harrym jest niesamowity! ;* czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeeeej, ten imagin z Harrym jest niesamowity! ;* czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten imagin jest niesamowity. Nie mogę się doczekać następnej części, mam nadzieję że pojawi się dość szybko i jednak znajdziesz czas.

    OdpowiedzUsuń
  41. 11 dni? Really?

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K