wtorek, 16 kwietnia 2013

#99 Liam (część 4)



Spojrzałam na niego zawiedzionym wzrokiem. Zacisnęłam mocno powieki. Chciałam się uspokoić? Może pohamować łzy uporczywie spływające do moich oczu.. po prostu nie chciałam pokazać, że mi zależy. To nie było adekwatne do jego zachowania.
-W co ty ze mną pogrywasz?- zapytałam jednak on milczał. Wzięłam spazmatyczny oddech. Drżącą ręką zaczesałam włosy opadające na moją twarz. Sama nie wiem co czułam. Strach? Zawiedzenie? Czy ja wiem.. zbyt serio brałam to wszystko do siebie. Zbytnio sie przejmowałam. Jednak uczucie, które się między nami zrodziło, nie pozwalało mi myśleć inaczej. Z każdą chwilą czułam, że coraz bardziej mi na nim zależy. Coraz mocniej wierzyłam w to, że chociaż raz może się udać.. Jednak w tej chwili wszystko prysnęło, jak bańka mydlana.
-W nic, po prostu musisz mnie zrozumieć..- wyszeptał. Delikatnie chwycił moją dłoń.
-Ale ja nie chcę rozumieć!- wyrwałam się z jego uścisku- Po prostu jestem głupia. Zbyt szybko ci zaufałam. Naiwnie uwierzyłam.. że coś może między nami być.
-[T.I.], to wszystko istnieje. Zależy mi na tobie, nawet nie wiesz jak bardzo.
-I dlatego nie powiedziałeś mi, że kogoś masz? Spotykasz się ze mną , całujesz mnie na pierwszej randce! O ile można to nazwać randką..- odetchnęłam. Czułam, że eksploduje. W tym całym rozczarowaniu była zła, sama na siebie. Natłok emocji i myśli rozrywał mnie wewnętrznie- Bawisz się mną, robisz mi nadzieje, mówisz, że ci zależy.
-Bo mi zależy. Bardzo- niepewnie pogładził moje ramię. Jego delikatny dotyk przyprawił mnie o dreszcz.
-Ha! Nie żartuj sobie!- zaśmiałam się z kpiną- Gdyby tak było, nie narażałbyś mnie na rozczarowania.
-Ale to nie takie proste- kurczowo chwycił moje ramiona. Mocno przywarł do mnie całą powierzchnią swojego ciała- Proszę, zaufaj mi. Daj mi trochę czasu..
-Ale ja nie potrafię. Przepraszam- wydusiłam- Przesadziłam. Jedno spotkanie do niczego cię nie zobowiązuje, niczego nie zapowiada. Wszystko potoczyło się za szybko, to ja sobie zbyt wiele wyobraziłam. Która normalna kobieta jest taka naiwna, pochopna..
Nie dokończyłam, bo poczułam na swoich ustach jego ciepłe wargi. Delikatnie muskał moją skórę. Chłodną dłonią otoczył mój policzek, gładząc go kciukiem. Przygryzł delikatnie moją wargę, na co z moich ust wydobył się cichy jęk. Na moim ciele momentalnie pojawiła się gęsia skórka. Oparłam swoje dłonie na jego torsie, niechętnie odpychając go od siebie. Spuściłam głowę, zbierając swoje myśli.
-Liam, to nie powinno tak się potoczyć- wyszeptałam. Spojrzał na mnie pytającym wzrokiem. Kciukiem, delikatnie wodził po moich rozchylonych wargach- to dzieje się zbyt szybko. Ja wiem jak jest, wiem co czuję, ty zapewne czujesz to samo ale..
-Nie dajmy się zwariować?- zapytał drżącym głosem. Niepewnie przytaknęłam.
-Po prostu ty zachowujesz się nielojalnie względem.. niej- wypowiedzenie tych słów okazało się być nieziemsko trudne. Nie chcę być lojalna, nie chcę być uporządkowana i  opanowana.. ale tak wypada. Pewnie, że chciałabym dać się ponieść emocjom, brać to nie na poważnie, z dystansem, spontanicznie. Jednak jej obecność mi na to nie pozwalała.
-Ale to się niebawem skończy. Ten związek jest dla mnie przeszłością, nie ma szans na jakikolwiek ratunek. Możesz być pewna, że powiem jej wszystko i już niedługo będę bez żadnych zobowiązań względem niej. Obiecuję- wyszeptał tuż nad moich uchem. Uśmiechnęłam się mimowolnie. Chciał to dla mnie zrobić? Obiecał? Może jednak on traktuje mnie poważnie? Może jeszcze są jakieś szanse. Tysiące myśli i uczuć. Zbyt wiele teraz się dzieje, by oceniać co jest dobre a co nie, co na miejscu a co wręcz przeciwnie, powinno się nie wydarzyć. Teraz wiem jedno, nie mogę zbyt wiele wymagać. Muszę cierpliwie czekać..

***
Z jego perspektywy..

Wszedłem do mieszkania. Wewnątrz panował półmrok. Jak zawsze zapalone nastrojowe lampki, w tle leciała cicho muzyka. Jeszcze jakiś czas temu, stając w drzwiach naszego mieszkania czułem, że właśnie tak chcę spędzić resztę życia. Spokojnie, we własnym kącie, z ukochana kobieta przy boku. Teraz wszystko się zmieniło. Ona to zmieniła? A może to ja się zmieniłem. Przecież oczekuję teraz od życia czegoś zupełnie innego. Chciałoby się rzec, że wydoroślałem. Błąd. Mam wrażenie, że cofnąłem się w czasie. Teraz czuję, jestem przekonany o tym, że poukładane, harmonijne życie zaczyna mnie przytłaczać. Inni oddaliby wszystko by być na moim miejscu, jednak ja od życia oczekuję czegoś więcej. To zabawne, jestem facetem, ale marzę o miłości. O kimś, przez kogo nie będę mógł spać, jeść i pić. O kimś, kto będzie ważniejszy dla mnie od pracy, osiągnięć, życia w luksusie czy rozrywek. O kimś, kto będzie dla mnie znaczył więcej niż moje marne życie. Marzenia się spełniają. A czy to możliwe, by w ułamku sekundy tego kogoś odnaleźć? Przecież takie rzeczy dzieją się w tandetnych filmach romantycznych, których tak bardzo nienawidzę. Kiedyś przysiągłbym, że miłość nie istnieje. Że jest zauroczenie, przelotne uczucie, które ogranicza się do wspólnego mieszkania, trzymania się za ręce, pożądania. Dziś wiem, że się myliłem. Nie mam pewności, że to co czuję, to miłość. Może odkryłem nowe uczucie? Kto wie.. jednak jestem pewien wyjątkowości tego, co teraz dzieje się w moim sercu.
-Nareszcie jesteś..- usłyszałem jej cichy szept. Wyłoniła się zza framugi. Stąpając boso po posadzce oparła się o drewnianą ramę drzwi i wygięła w łuk swoje smukłe ciało. Miała na sobie jedynie swoją koszulę, ledwo zakrywającą bieliznę. Delikatnie poprawiła guziki i odgarnęła włosy. Nie zważając na jej zachowanie ruszyłem przed siebie- Zaczekaj- poczułem na swoim ramieniu jej chłodne dłonie.
-Na co niby mam czekać?- wbiłem wzrok w ścianę oczekując jakiejkolwiek reakcji. Gwałtownie chwyciła mnie za podbródek i sprawiła, że nasze spojrzenia się spotkały.
-Przemyślałam wiele rzeczy- chłodnymi opuszkami palców przejechała po moim karku- Jeśli oboje się postaramy, to odbudujemy całe nasze życie. Przecież warto. Możemy zacząć już teraz..- zmniejszyła dzielącą nas odległość. Wspięła się na palcach, natarczywie całując moje usta. Odepchnąłem ją od siebie, nie odwzajemniając pocałunku.
-Nie. Nie ma my żadnych szans. Zrozum, że pewien etap życia się zakończył- rozluźniła swój uścisk. Chwyciła w dłonie swoją koszulę, gniotąc ją w palcach.
-No i co? Chcesz odejść? Zostawisz mnie?- wykrzyczała drżącym głosem. Na jej twarzy pojawiły się wypieki, oczy zaszły mgłą.
-Wybacz jeśli cię..
-Skrzywdziłem?- zaśmiała się z kpiną- Mnie możesz skrzywdzić.. z resztą zrobiłeś to już jakiś czas temu, może to moja wina. Jednak nie pozwolę ci skrzywdzić tej bezbronnej istoty- wypuściła z palców barwny materiał. Swoje dłonie skierowała na podbrzusze gładząc je subtelnie- Nie pozwolę.
-Rose, o czym ty mówisz?- szarpnąłem ją za ramiona. Spuściła wzrok. Po jej policzkach spłynęły czarne strugi łez, rozmywając cały makijaż- Co to wszystko ma znaczyć?!- wykrzyczałem. Pisnęła dusząc w sobie wybuch płaczu i osunęła się po framudze, upadając na ziemię. Przykucnąłem tuż przy niej.
-Nie możesz nas zostawić.. Nie teraz Liam- pociągnęła na nosie. Uniosłem drżącą dłoń i niepewnie pogładziłem jej włosy. Podniosła się i natarczywie tuląc moje ciało. Swoimi kruchymi rękami, mocno objęła moją szyję. Czułem na swojej skórze jej niestabilny oddech, drżące bicie serca. Jednak czułem się odizolowany od tego. Beznamiętnie wpatrywałem się w posadzkę. Moje myśli chaotycznie błądziły wokół dziecka. Lustrowałem w głowie, kiedy to mogło się zdarzyć.. jednak to nie było teraz istotne. W tej sytuacji, wszystko poza tą istotką było prawie że nieważne. 

Życie jest grą. Istotne jest, byś swoją rolę grał dobrze, obojętnie jaka by ona była.
 Witam! ;) 
Oto kolejna część imagina i Liam'ie. Zaskoczeni? Mam nadzieję, że tak! Uznałam, że nie wszystko musi być tak pięknie i kolorowo, że życie moich bohaterów nie musi wiele różnić się od rzeczywistego życia, prawdziwych problemów. Liczę, że taka koncepcja Wam się spodoba. Jak widać, sam Liam jest wykreowany w sposób zaskakujący :) 
Przepraszam jeszcze raz za wszelakie opóźnienia!  Ale mam dużo nauki, a do tego pochwalę się, że wygrałam konkurs geograficzny w szkole i wybieram się na finał do Szczecina i.. zakuwam! :)  Mam nadzieję, że będziecie za mnie trzymać kciuki ♥ 

Pod tą częścią liczę na ogrom komentarzy, bo z Waszego zaangażowania w komentowaniu moich poprzednich imaginów czasem wnioskuję, że lepiej bym ich w ogóle nie pisała.. Napiszcie swoje sugestie, propozycje, oczekiwania a może przemyślenia na temat tej historii. Wasze zdanie jest dla mnie nieziemsko ważne!
Gdybyście mieli chwilę, gdybyście poszukiwali czegoś nowego, innego.. zapraszam do mnie na prywatnego bloga (KLIK) na zupełnie odmienną historię :) 

Kocham Was baaardzo mocno ♥ 
Do następnego xx
~K

53 komentarze:

  1. jest świetny nawet nie wiesz jak mnie paliło z ciekawości kiedy go dodasz ale się doczekałam i się opłacało! intrygujesz mnie postacią Liama dawaj ty szybko następny
    p.s. gratuluje osiągnięcia i trzymam kciuki za ciebie w dalszym etapie

    OdpowiedzUsuń
  2. myślałam, że będzie szczęśliwie, słodka miłość i takie tam, a tu proszę xd ciąża ; D oczywiście to jest genialne, z resztą jak każdy twój imagin <3 przewiduje, że Liam zerwie kontakt z poznaną dziewczyną i zostanie przy obecnej dla dziecka, ale okaże się jednak, że ona tylko udawała tę ciążę xd tak, wiem. ja i moja bujna wyobraźnia ; D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wygranej i życzę powodzenia na konkursie <3
    Co do tej części to jest ona faktycznie zaskakująca! piszesz w tak nieprzewidywalny sposób, że aż się niecierpliwie czeka na każde słowo które ty napiszesz. Wszystko jest takie piękne i prawdziwe ;)
    Podejrzewam, że Rose namąci tą ciążą.... ciekawi mnie rozwiązanie tej historii! Czekam na kolejny!
    K
    O
    C
    H
    A
    M :33

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne! Juz czekam niecierpliwie na next *-*

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniały, nie mogę się doczekać kolejnego :)
    również gratuluję i życzę powodzenia w dalszym etapie.
    jedziesz do Szczecina, a ja mieszkam nie daleko Szczecina :3
    xx

    OdpowiedzUsuń
  6. zaaaajebiiiistyyyy! Prosze dodaj szybko kolejny! prosze, prosze, prosze! xD
    I oczywiscie powodzenia na konkursie! Ja niestety nie mieszkam obok szczecina tylko w warszawie.. a chcialabym Cię kiedys spotkać ;3

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś ZAJEBISTA ! ^_~

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zaskoczona takim przebiegiem spraw, oczywiście na plus:) Muszę przyznać,iż bardzo intryguje mnie jakie będzie zakończenie. Pozdrawiam i trzymam kciuki za konkurs.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle cudowny!
    Tylko błagam nie pisz że on z nią zostanie i wogle!(Z TĄ ''NIBY'' CIĘŻARNĄ.)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mnie zaskoczylas! Pozytywnie oczywiscie :D Uwielbiam ta historie :) Czekam na kolejne rozdzialy. Zycze szczescia w konkursie i weny :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow ! Kolejna część jak najszybciej niech się pojawia ! I zapraszam na mojego bloga: http://imaginyonedirection6969.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest naprawdę świetne <3 Uwielbiam twoje imaginy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale podgrzałaś atmosferkę:> genialny

    OdpowiedzUsuń
  14. łał to jest niesamowite i nie przejmuj się, że nie wszyscy komentują :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie. ;))
      Ten imagin jest swietny.xx

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. nieziemskieeeeee *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow.
    Ps.sory ze tylko ma tyle mnie stac ale zakochalam sie w tej opowiesci

    OdpowiedzUsuń
  18. ja uważam, że ona go z tym dzieckiem oszukała, no bo chyba by nie chciała z nim do łóżka w ciąży iść xDDD :)
    Zapraszam do mnie :) http://bloogonedirectionfordirectioners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Exactly!
      + powodzenia na konkursie W MOIM KOCHANYM MIEŚCIE SZCZECIN <3

      Usuń
  19. Cudowny !!! Czekam na następną część !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. aaaaa świetny jedyne co moge powiedzieć
    gratuluje i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne! uwielbiam tego imagina ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Twój blog jest cudowny, w dodatku ten imagin z Liamem, którego tak uwielbiam :> awww nie da się ukryć, że zrobił na mnie ogromne wrażenie. Będę tutaj wpadać u czytać, bo uwielbiam twoje imaginy są takie wspaniałe!

    Zapraszam jeżeli chcesz: fame-took-her-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. mam w głowie już pewną koncepcje..
    mianowicie:
    Liam będzie chciał być przy dziecku, ale też przy [T.i.]. [T.i.] jak dowie się o dziecku nie będzie chciała być z Liaśkiem i się od siebie odsuną, ale nadal będzie walczył; bądź nie powie jej i będą razem, bo dopiero później dowie się, że ją okłamuje; albo powie i będą razem bo uzna, że jednak warto.(po tym) Kiedy dziecko się urodzi, po pewnym czasie (lub od razu) okaże się, że Rose zdradzała Liaśka i to nie jego dziecko, ale chciała go tym sposobem zatrzymać. Będzie walczyć i wgl; uprzykrzać życie [T.i.] i Liego. On zerwie z nią i będzie z [T.i.]. :D
    to jest właśnie moja koncepcja. nwm jak Ty to wymyślisz, ale czekam nn ;** <3

    OdpowiedzUsuń
  24. genialny jesteś świetna

    OdpowiedzUsuń
  25. Jest cudowny! <3 uwielbiam ta historię i ciesze się, że to właśnie Ty ją piszesz. Że mimo wielu zajęć, nauki, konkursu (będę trzymać kciuki), nadal piszesz i jesteś dla nas! To ogromne poświęcenie i chyba dlatego tak bardzo Cię lubię *__*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaaaaaa i zapomniałam dopisać jaka jest moja koncepcja. Więc... wydaje mi się że Liam nie bd ojcem dziecka, albo Rose pozoruje ciąże by ratować związek. Podejrzewam, że Liam powie o wszystkim [T.I.] i zerwą kontakt. Takie smutne zakończenie ale prawdopodobne, chociaż nigdy nie wiadomo co Twój piękny umysł wymyśli :)
      Pozdrawiam :3

      Usuń
  26. Wspaniały! Już czekam na kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  27. no dawaj mi tu następny szybko bo uschnę z ciekawości

    OdpowiedzUsuń
  28. Zajebisty :D najlepszy jaki mógł być ;) I pewnie że jestem zaskoczona, pozytywnie :***

    OdpowiedzUsuń
  29. wspaniały ; d : zapraszam wszystkich do mnie :
    http://rebel-blog-imaginy-opowiadania-em.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Mogłoby się okazać, że Rose go okłamała mówiąc, że jest w ciąży, bo chciała go przy sobie zatrzymać, ale Liam pomału układałby sobie życie z bohaterką

    OdpowiedzUsuń
  31. Sugestie? Moja brzmi by się dobrze skończyło.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny.! :D, z resztą jak zawsze. Zapraszam do mnie: http://i-m-a-g-i-n-y1d.blogspot.com/ . Dopiero zaczynam ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. nie wiem co można tu wymyslić - zdam się na ciebie ;> JEST EXTRA

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nie mam żadnych propozycji, to Ty wymyśliłaś tą historię więc nie będę ułatwiała Ci zadania, musisz sama ją skończyć :D No ale może nie tak od razu, bo bardzo mi się podoba ten imagin. Ciąża, hm.. Mam nadzieję, że ta Jego dziunia wymyśla, ale obawiam się, że nie.. ; x Może być ciekawie...
    Gratuluję konkursu i trzymam kciuki. : *

    OdpowiedzUsuń
  35. TO JEST PIĘKNE :) zapraszam do mnie http://foreverdirectionersmoments.blogspot.com/ I CZEKAM NA DALSZĄ CZĘŚĆ :) I ♥ you

    OdpowiedzUsuń
  36. Brak słów *_* Aż mi się oczy zaszkliły... Liaś <3

    Obstawiam, że Rose kłamie, żeby go przy sobie zatrzymać. Przynajmniej taką mam nadzieję. Dziecko, jako argument na wszystko.

    Jeszcze raz powtórzę: Liam *_*

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawy obrót całej sytuacji :) Oby ta cała Rose kłamał co do ciąży...Nie mam żadnych propozycji co do zakończenia, ale licze na jakiś happy end <3 A! I jeszcze jedno, jak dodajesz imagin po dłuższym czasie to na początku, tak dla przypomnienia, wrzuć 2-3 zdania z poprzedniej części :) Byłabym bardzo wdzięczna!

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny :D!!! Ciekawy obrót sytuacji :D Czekam na następny :D /Emilka :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Prośba do autorki mianowicie: chciałabym, żebyś ogłosiła Akcję ze wstążkami w wakacje. Na czym to miało by polegać? Już wyjaśniam Przez całe wakacje dany fandom będzie nosił na ręce wstążkę o danym kolorze .
    Directioners - czerwona
    Beliebers - fioletowa
    Mixer - różowa
    Roomies - brązowa
    Selenators- niebieskie
    Lovatics- zielone
    Swiftie- białe
    Rihannanavy - żółte
    TVDfamily - Czarne
    Sheeranator - pomarańczowe
    Brats - szara
    Smilers - żółte (jaśniejsze od RihannaNavys)
    Rushers - granatowe
    Barbz - Ciemny róż
    Arianators- turkusowy
    TWfamily - ciemny zielony

    Jeśli zobaczycie kogoś ze wstazka-podejdzcie! Obojętnie jaki ma kolor:) Wstążki zawiazujemy na prawej rece,podawajcie dalej żeby każdy wiedział:) Fajnie by było jakby wiele krajów włączyło się w tą akcje. Pewnie wielu z was wyjedzie za granice więc był by to fajny powód do rozmowy♥/

    OdpowiedzUsuń
  40. Boski. Zazdroszcze talentu.

    OdpowiedzUsuń
  41. Boże niesamowite taki obrót zdarzeń jak najbardziej jest odpowiedni nie jest tak... hmmm łatwo
    Czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  42. Boskie <3 <3 <3 http://igetaheartattack.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny. Czekam na kolejną część
    <3

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetne ! Mam nadzieje że ta ciąża okażę się kłamstwem ;d
    Czekam na nextaa ;33

    OdpowiedzUsuń
  45. Niesamowity!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo zaskoczona!!! Jednak milisc woli chyba rizsadek...

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K