piątek, 9 sierpnia 2013

NIESPODZIANKA- Niall



Podparłam ręką brodę wpatrując się w szlaczki, które Mike rysował po sowim zeszycie. To było z pewnością ciekawsze niż lekcja geografii. Ziewnęłam cicho i podniosłam się by chociaż odrobinę rozprostować kości. Leniwym wzrokiem rozejrzałam sie po klasie lustrując każdego z osobna. Po raz kolejny moją uwagę przykuł nowy uczeń. Jest w szkole od kilku dni, całkiem inny. Zamknięty w sobie.
-Dziwny jest- szepnęłam tuż nad uchem mojego przyjaciela.
-Kto? Nasz profesor?- zaśmiał się- Żadna nowość.
-Nie, ten nowy- skinęłam głową w stronę blondyna. Chłopak siedział w równoległej ławce. Wydawał się być zupełnie odcięty, zamyślony. Mike wzruszył jedynie ramionami i wrócił do swoich zajęć. Mnie jednak nowa postać nie dawała spokoju. Sama nie wiem, co tak bardzo mnie w nim niepokoiło. Może nie tyle niepokoiło co raczej interesowało? Jeszcze przez chwilę wpatrywałam się w nieznajomego, gdy tylko skierował na mnie swoje chłodne spojrzenie, zawstydzona spuściłam wzrok.
-Może nasz nowy uczeń zainteresuje się wreszcie lekcją i łaskawie spojrzy na tablicę- wścibska uwaga otyłego profesora wywołała gromki śmiech klasy. Blondyn jedynie parsknął i kilkukrotnie uderzył skuwką od długopisu w drewniany blat, co całkowicie wytrąciło nauczyciela z równowagi - Jak ty się właściwie nazywasz?- warknął zaglądając do dziennika.
-Niall Horan. Jakiś problem?- zapytał z poirytowaniem wpatrując się w nauczyciela.
-Nie wierzę- jęknęłam pod nosem- Zamknij się lepiej- krzyknęłam w stronę chłopaka. Nie wiedział co robi. Najbardziej wpływowy nauczyciel w tej szkole, a za razem najbardziej upierdliwy. Jedna wpadka, mogła wpakować nowego w niezłe kłopoty. No chyba, że lubi powtarzać klasę, lub interesuje go przesiadywanie w kozie. Moje słowa na nic się nie zdały, chłopak zmierzył mnie wzrokiem i wstał z miejsca.
-Nikt nie będzie mi mówił co mam robić- powiedział cwaniacko- Może mnie profesor wysłać do dyrektora, wezwać rodziców a nawet..
-Przeginasz. Uczestnictwo w lekcji i uważne słuchanie nauczyciela należy do twoich obowiązków. Trochę pokory- mężczyzna wstał w miejsca- W tej szkole panują surowe reguły, których każdy, nawet ty czy pyskata [T.I.], musi przestrzegać- zadarł palec ku górze.
-Przekonamy się?- chłopak zaśmiał się, ukazując rząd białych zębów.
-Siadaj- syknęłam chwytając jego ciepłą dłoń.
-Nie potrzebuję waszych chorych zasad, ani nawet twojej litościwej pomocy- warknął wyrywając dłoń z uścisku- Nikogo nie potrzebuję- dodał wychodząc z klasy.
-Horan, zobaczymy się u dyrektora!- głos profesora zadudnił w moich uszach. W odpowiedzi usłyszał jedynie przeraźliwy trzask drzwi. Klasa z zaskoczeniem wpatrywała się w roztrzęsionego nauczyciela niecierpliwie oczekując jego reakcji.
-Panno [T.I.], zmieniasz swoje życie litując się nad nieudacznikami?- usłyszałam jego surowy głos.
-Nie, po prostu..- wydukałam tracąc nagle całą odwagę-on nie jest nieudacznikiem- powiedziałam w ciemno.
-Nie interesuje mnie to. Radzę się otrząsnąć na czas, chłopak swój rozum posiada i za to odpowiada- odparł- Koniec przedstawienia! Sprawdzę jutro wasze notatki z lekcji- dodał wychodząc  z klasy.
***
Pchnęłam z całej siły ciężkie drewniane drzwi szkoły i już po chwili znalazłam się na świeżym powietrzu. Słońce mocno paliło, przymrużyłam oczy szukając w tłumie kogoś ze znajomych, jednak na marne. Poprawiłam torbę i ruszyłam w stronę domu.
-Nie musiałaś mnie bronić. Przez to mogłaś sama wpaść w kłopoty- usłyszałam za sobą jego głos.
-Śledzisz mnie?- zatrzymałam się i odwróciłam, lustrując posturę wysokiego chłopaka.
-Nie- zaśmiał się- Albo tak? Po co to zrobiłaś?- zapytał spuszczając powieki okryte wachlarzem ciemnych rzęs. Kąciki jego malinowych ust uniosły się delikatnie.
-O, pan buntownik potrafi się uśmiechać. Jakaś nowość- parsknęłam, odwróciłam się na pięcie i znów ruszyłam przed siebie.
-Zdaje mi się, czy unikasz odpowiedzi na moje pytanie?- zastąpił mi drogę. Dopiero teraz dostrzegłam jak bardzo niebieskie są jego tęczówki. Chłodne spojrzenie po raz kolejny przeszyło mnie na wskroś.
-Nie unikam, nie mam powodu by to robić. Po prostu chciałam pomóc, widzę że nie było warto- odpowiedziałam z dezaprobatą- Bądź tak miły i zejdź mi z drogi!- warknęłam opierając dłoń na jego klatce piersiowej. Chłopak ani drgnął. Nasiliłam nacisk dłoni, bez skutku. Pod cienkim materiałem koszulki, wyczułam idealnie wyrzeźbiony tors. Z zaciekawieniem musnęłam dłonią po powierzchni koszulki, jednak już po chwili odsunęłam się i wyminęłam go sprawnie.
-To było dobre- zaśmiał się gładząc miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą spoczywała moja dłoń- Fajnie, że ci się podoba!
-Nie schlebiaj sobie tyle- krzyknęłam oddalając się. Odwróciłam się by jeszcze raz spojrzeć na jego postać- I tak cię nie lubię- zaśmiałam się i ruszyłam w stronę domu.
***
-Pan sobie chyba żartuje!- krzyknęłam gniotąc w dłoniach skrawek papieru- Wyobraża sobie pan mnie, udzielającą korepetycji w podstawówce? Przecież nie mam podejścia do młodszych .Nie chcę zrobić nikomu krzywdy!
-Przykro mi. W twoich papierach nazbierało się parę rzeczy..- przewertował zawartość teczki- Jestem bezradny. Profesor z geografii bardzo nalegał i na konferencji, przekonał resztę grona pedagogicznego do swojej opinii.
-Ale mogłabym to wymienić na inne prace społeczne, albo chociaż kilka godzin w kozie. Cokolwiek?- bezradnie opadłam w fotelu. Mężczyzna zaprzeczył, a na jego twarzy pojawił się grymas. Wypuściłam mocno powietrze z ust i wyszłam z gabinetu. Oby te trzy tygodnie minęły szybko.
***
*Nie Mike, dziś nie mogę- powiedziałam zrezygnowana do telefonu- Wiesz doskonale, że dziś pierwszy dzień tych pieprzonych korepetycji. Właśnie idę chodnikiem i zaraz będę pod drzwiami szkoły. Trzymaj za mnie kciuki. Przyda się..- dodałam słysząc jego pokrzepiające 'powodzenia'. Z lekkością otworzyłam drzwi z napisem 'Primary School' i już po chwili byłam w środku.
Westchnęłam cicho lustrując wnętrze budynku. Kiedy ja tutaj byłam ostatni raz? Nawet nie mam ochoty tego wspominać. Te grube mury przypominają mi najbardziej żenujące momenty z mojego dzieciństwa, występowanie z kiczowatych przedstawieniach, uczęszczanie do szkolnego chóru i bycie czymś na styl skauta. Same wpadki towarzyskie. Mimo to jakoś się wyrobiłam i dziś jestem.. w całkiem dobrym miejscu i na godnej pozycji społecznej. Nie narzekam na swoje życie, jak każdy mam pod górkę, jednak wydaje mi się, że ostatnio jest coraz ciężej.
-Zaraz zwymiotuję- jęknęłam gdy minęła mnie grupka dzieci.
-Tam jest toaleta- tuż przede mną po raz kolejny pojawił się on. Jego roześmiane oczy zlustrowały moją osobę.
-Niall?!- krzyknęłam zaskoczona- Co proszę?- spojrzałam na jego zadowoloną minę.
-Mówiłaś, że zwymiotujesz więc..
-Śledzisz mnie, a do tego podsłuchujesz?- parsknęłam pod nosem. Byłam całkowicie poirytowana. Ten chłopak naprawdę nie dawał mi spokoju. Od czasu kiedy pojawił się w naszej szkole, miesza w moim życiu i założę się, że przez niego tutaj jestem. Niepotrzebnie broniłam go na geografii..
-Nie znasz mnie i nawet nie dasz mi szansy?- ukazał swój firmowy uśmiech. Przeczesał palcami włosy posyłając pytające spojrzenie.
-Nie dam, bo działasz mi na nerwy. Z resztą ostatnio na lekcji pokazałeś na co cie stać.. więc nie dziw się. Nie toleruję naciąganego cwaniactwa, a ty nic innego sobą nie reprezentujesz- mruknęłam wtykając palec w sam środek jego klatki piersiowej.
-Musiałaś mnie dotknąć. To urocze- zaśmiał się. Automatycznie odsunęłam rękę, chowając dłoń w kieszeń- Niestety, będziesz musiała mnie znosić przez najbliższe trzy tygodnie.
-Nie żartuj, że..
-Wpadliśmy w to razem- dodał całkiem poważnie- Sama się narażałaś. Z resztą, musisz być typem kogoś takiego jak ja. Dlatego mnie nie lubisz- zmrużył powieki.
-Mylisz się- wydukałam jednak w głębi duszy wiedziałam, że ma rację. Jestem taka sama jak on, no może trochę mniej się z tym obnoszę, ale jestem identyczna.
-Znam się na ludziach-wyszeptał tuż nad moim uchem. Jego ciepły oddech przyjemnie podrażnił moją skórę- Chodź, chyba nie chcesz się spóźnić. Maluchy czekają- zaśmiał się zazierając kąciki ust do góry. Chwycił mnie za dłoń i pociągnął w stronę świetlicy.
***
 Kilka tygodni później.

-Nie wierzę, że wybraliśmy się razem na spacer- zaśmiał się podając mi kubeczek z koktajlem. Przystawiłam do ust kolorową rurkę i posmakowałam owocowego musu- Chyba jednak mnie lubisz- zabawnie zmarszczył brwi.
-Skąd ta pewność?- parsknęłam jednak oboje wiedzieliśmy że miał rację. W końcu wspólne udzielanie korepetycji zbliża- Po prostu przyzwyczaiłam się do ciebie.
-Lubisz mnie, nawet bardzo- szturchnął mnie w ramię.
-Oboje mamy trudne charaktery, więc nie licz na to że zostaniemy najlepszymi przyjaciółmi- powiedziałam całkiem poważnie. Przełknął mocno swój napój lustrując mnie mrożącym spojrzeniem- Naprawdę jesteś taki pewny siebie czy się zgrywasz?- desperacko przerwałam niezręczną ciszę. Dopiero po chwili skojarzyłam, że wybór pytania nie był trafny. Chłopak milczał mocno koncentrując się na swoim napoju.
-A jak myślisz?- uśmiechnął się blado.
-Myślę, że to pewien rodzaj gry i manipulowania innymi. Wydaje mi się, że wcale nie jesteś przygłupim cwaniaczkiem i że tylko udajesz idiotę by inni cię polubili. Szpanujesz tym, że nie zależy ci ani na szkole, ani na przyjaźni czy nawet miłości. Starasz się być buntownikiem bo to w dzisiejszych czasach takie.. hipsterskie- wydukałam na jednym wydechu. Wydawał się być mocno zaskoczony moją opinią. Chyba nie tego się spodziewał.
-Masz rację- powiedział ściszając głos- A wiesz dlaczego ją masz? Bo robisz to samo- wpił we mnie swoje niebieskie tęczówki. Poczułam się mocno zawstydzona, spuściłam wzrok. Jednak on nie dawał za wygraną. Delikatnie uchwycił mój podbródek i uniósł go do góry. Zmusił mnie do kontaktu wzrokowego, jego chłodne spojrzenie kolejny raz mnie sparaliżowało. Dlaczego tak bardzo się tym przejął? Dlaczego to było dla niego takie ważne?
-Nie prawda. Nie znasz mnie- wysyczałam. Ruszyłam przed siebie, jednak po chwili poczułam jego ciepły dotyk i mocne szarpnięcie. Chwycił mnie za nadgarstki, powodując zaczerwienienia na mojej bladej skórze- To ty udajesz kogoś kim nie jesteś, nawet nie wiem dlaczego..
-Nie wiesz?- zaśmiał się nerwowo- Może wydaje mi się, że moja osobowość jest za nudna i za szara dla kogoś takiego jak ty!- uścisk z każdą sekundą był coraz mocniejszy i coraz bardziej bolesny. Jego knykcie zbielały. Przymknęłam oczy, tak bardzo bałam się teraz na niego spojrzeć. Co to wszystko miało znaczyć?- Nadal nie rozumiesz dlaczego to robię?- wyszeptał bezradnie.
-Nie, nie rozumiem i nie..- syknęłam, gdyż nie dał mi dokończyć. Przytknął palec co moich warg uciszając mnie. Poczułam na swojej twarzy parzący rumieniec. Przyciągnął mnie do siebie, przywierając do mnie całą powierzchnią swojego ciała. Delikatnie i niepewnie musnął moje usta, jednak już po chwili zagłębił swój pocałunek. Jego lewa dłoń spoczywała na mojej talii, a druga delikatnie gładziła rozgrzany policzek.
-Co ty robisz?- odepchnęłam go od siebie, gdy tylko otrząsnęłam się z amoku. Omotał mnie, całkowicie pozwoliłam sobą manipulować. W tym momencie jego spojrzenie wyblakło z jakichkolwiek emocji.
-Myślisz, że nie widzę jak na mnie patrzysz? Jak się rumienisz gdy tylko nasz wzrok się spotka? Dlaczego nie potrafisz zachować się dorośle, tylko cały czas uciekasz?- jego słowa mnie zabolały. Tak bardzo starałam się by pozostał mi obcy i kolejny raz to spieprzyłam. Spuściłam głowę, wlepiając wzrok w podłogę. Usłyszałam jego ciche westchnienie. Mocniej przytulił mnie do siebie, sprawiając że poczułam ciepło bijące od jego ciała.
-Nie, Niall tak nie może być- wyrwałam się uścisku i cofnęłam na bezpieczna odległość.
-Jak nie może być?- zapytał. Spiął usta w cienką linię, oczekując na odpowiedź. Ja jednak nadal milczałam. W mojej głowie toczyła się teraz wojna między tym co czuję, a tym co wydaje się odpowiednie dla wszystkich. Zebrałam w sobie na tyle odwagi, by na niego spojrzeć. Jego przenikliwy wzrok, lustrował moją osobę.
-Nie potrafię pokochać kogoś takiego jak ty- wydukałam z trudem łapiąc oddech. Nerwowo zacisnął pięści. Jego błękitne tęczówki przybrały niebezpiecznego wyrazu. Tak bardzo się go teraz bałam- Przepraszam..- żałowałam tego co powiedziałam jednak było już za późno. Jak zwykle, najpierw mówiłam, potem myślałam. Chłopak odwrócił się na pięcie i bezsilnie zataczając ruszył przed siebie- Niall zaczekaj!- krzyknęłam próbując go zatrzymać. To co powiedziałam było kłamstwem. Kocham go..
***
-[T.I.], co ci jest?- Mike szturchnął mnie w ramię. Spojrzałam na niego pytająco, mrużąc oczy.
-Nic mi nie jest, mam gorszy dzień- wydukałam przewracając oczami.
- Tak i ten gorszy dzień ciągnie się od dłuższego czasu?- wypuścił mocno powietrze z ust- Wiem, że chodzi o Niall'a..
-Nie wiem co się z nim dzieje, już trzeci dzień nie pojawił się w szkole. Martwię się- powiedziałam bez emocji. Chciałam go odnaleźć, wszystko mu opowiedzieć, w głowie próbowałam znaleźć odpowiednie rozwiązanie jednak każdy pomysł wydawał mi się idiotyczny.
-Czy ostatnia ławka nie bawi się zbyt dobrze?- głos profesora zadudnił w klasie- Panno [T.N.], trzy tygodnie z dziećmi w podstawówce to za mało?
-Nie, wystarczająco, by zrujnować mi życie- wysyczałam pod nosem, spuszczając głowę.
-Mam nadzieję, że wszystko się teraz uspokoi- spojrzał do dziennika- Horan skreślony z listy uczniów.
-Jak to skreślony?- podniosłam się z miejsca.
-Proszę bez głębszych emocji- skarcił mnie spojrzeniem- Przeniósł swoje papiery do innej szkoły. Jeden problem mniej..
Całkowicie się wyłączyłam. Nie zważając na słowa nauczyciela spakowałam swoje rzeczy i wybiegłam z klasy. Drżącymi dłońmi wyjęłam telefon i wybrałam dobrze znany mi numer *abonent czasowo niedostępny*. Przeklęłam w duchu. *po sygnale proszę zostawić wiadomość*. Chciałam tak wiele powiedzieć, a nie wiedziałam od czego zacząć. Nie miałam nawet pewności, że odsłucha wiadomość. Jedyne czego byłam pewna, to tego, że spieprzyłam swoje życie i że straciłam kogoś kogo naprawdę pokochałam. 

Z okazji rocznicy naszego bloga, pierwszą niespodzianką jest imagin z Niall'em :) 

Jestem dumna, że to ja mogę jako pierwsza napisać coś od siebie. Cały wczorajszy wieczór i dzisiejszy poranek, myślałam, co mogłabym Wam powiedzieć. Żadne słowa nie są w stanie opisać tego, jak bardzo jestem wdzięczna Wam- czytelnikom, bo bez Was ten blog nie miałby szans na istnienie! Po prostu DZIĘKUJĘ! Za Waszą każdą chwilę poświęconą tutaj, za każdy komentarz, za wyrozumiałość i wsparcie. Za to, że w trudnych momentach zawsze byliście z nami, bez względu na wszystko. Dziękuję za zaangażowanie i bardzo emocjonalne podejście do całokształtu. Dziękuję za wspólne przeżycia, te radosne jak i całkiem bolesne. Dziękuję za to, że jesteście! Po tym, niespełna roku mojej pracy, śmiało mogę powiedzieć że jesteśmy rodziną ♥

Dzisiejszy imagin.. nie jest wybitną forma pisarską, ale jest wyjątkowy. Dlaczego? Bo przekazuje coś, czego od samego początku chcę Was nauczyć- mówienia wprost o swoich uczuciach. Historia jest.. jak najbardziej prawdziwa, tylko bohaterowie inni. Pamiętajcie jak ważne w życiu każdego z nas są uczucia i że trzeba o nie szczególnie dbać, bo można je łatwo stracić, a miłości czy przyjaźnie nie kupimy za pieniądze. 

Kocham Was ♥
~K

76 komentarzy:

  1. Prześliczny imagin.Nie mogę doczekać się następnego.
    Zapraszam na ja-jestem-cudem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam iiii WOW! Faktycznie daje do myślenia. Jakby sie tak zastanowić to faktycznie starsznie duzo tracimy przez własną głupotę i bark wyobraźni i w ogóle z nieuwag :c Dziękuję, ze to napisałaś jest mega.! :D

    Gratuluje rocznicyy <3 oby wiele takich jeszcze było.!
    //Nathatlie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedze i rycze czemu? nie wiem. ale ty wiedz z ten imagin jest wyjatkowy inny. Dal mi duzo do myslenia. Jestem jak ta bohaterka . Zimna i twarda na zewnątrz ale delikana i czula w srodku. Boj pokazywac sie milosc, bol , szczescie. Dalo mi to do myslenia. Jezeli mam szanse nie marnujmy jej wstydem wyznania uczuc Dziekuje.

      Usuń
    2. Ja też płaczę! I nie mogę przestać, ta historia mnie szczególnie poruszyła. Jest jedną z lepszych, jakie kiedykolwiek czytałam <3 Dziękuję Ci za nią :**

      Usuń
  3. Świetny, skłania do przemyśleń, po prostu wyjątkowy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Imagin jest cudowny i taki prawdziwy <3
    To niesamowite, że ten blog ma już rok !!
    Gratuluję Wam dziewczyny i oby takie rocznice powtórzyły się wiele razy !! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniały, cudowny, zajebisty jkgjhgjhgkjwkgjewnbmvdcnb
    @cutehazz xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowneee *___*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezu... Weź przeciągnij to dalej! Jak mogłaś mi to zrobić :D Mam nadzieję, że będzie jeszcze jedna cześć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, nie przewidywałam kolejnej części.. Ale w ramach wyjątku dla Was mogę się zastanowić ♥ ~K

      Usuń
    2. Aww gdybyś dała 2 część była bym najszczęśliwszą dziewczyną na świecie <3

      Usuń
    3. Wiem, że chodziło tu o przekaz, ale gdybyś mogła kontynuwac ta historię? Jest naprawdę świetna!!!

      Usuń
    4. Musi ją kontynuować! To jest doskonałe pod każdym względem xd

      Usuń
  8. Błagam dodaj następną część bo po prostu nie wytrzymam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś po prostu genialna ten imagin dał mi dużo do myślenia tak jak wyżej jest napisane blog ma już 1 rocznicę i mam nadzieję że te rocznice powtórzą się jesze wiele razy jeszcze raz gratulacje <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie masz za co dziękować to ja powinnam podziękować tobie i dziewczyna za to że mam okazje czytać tak wspaniałe imaginy.
    A co do tego imagina jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  11. kurde. napisz drugą część, proszę *_*

    OdpowiedzUsuń
  12. Proszę dodaj następną!!!!! To się nie mogło tak skończyć!!!! Oni muszą być razem i żyć długo i szczęśliwie!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Boże! Cudooooowny. Ale weź napisz drugą część bo przecież to nie może tak się skończyć! ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie będę pisać, że to jest cudowne, boskie itd... bo to jest wiadome. Każdy wasz imaginy jest najlepszy i nie ma porównania do innych blogów.
    Dla mnie zawsze będziecie numerem 1!!!
    -Katherine *__*

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowny imagin! Brak mi słów! Będą następne części ? Naprawdę byłabym wdzieczna gdybyś go jakos dokończyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten imagin jest taki piękny, naprawdę. Mam nadzieję, że będą dalsze jego części. Ja również chciałbym wam podziękować za to, że jesteście, piszecie bo nie wszystkim by się chciało to robić. A wy właśnie to robicie. :) Mam nadzieję, że zostaniecie z nami jak najdłużej :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Błagam napisz dalsze części!!!!!!! Kocham <3333

    OdpowiedzUsuń
  18. Prosze dodaj następną część! Zajebisty imagin :P pisz dalej :*

    OdpowiedzUsuń
  19. GENIALNY! <3<3<3<3<3 mam ogromna nadzieje ze bedzie nastepna czesc :***

    OdpowiedzUsuń
  20. O jejku ;C Szkoda, że drugiej części nie będzie ;C Ale imagin i tak jest świetny <3 Zakochałam się w nim po prostu *O*

    OdpowiedzUsuń
  21. imagin jest poprostu świetny naprawde jest super ale szkoda że nie o Liamie bo długo go nie było ale ogólnie jest zajebisty!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. awwwwwwwwwwwww plissssss następną część dodaj!!! <3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  23. Faktycznie jest wyjatkowy i daje do zrozumienia ;) prosze dodaj kolejna czesc :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Błagam zrób kolejną część! Ja wiem,ze pewnie nie planowałaś i wgl ,wiem ,że w prawdziwym życiu nie zawsze jest kolorowo! Ale kurwa mać ,niech ona go odnajdzie! Ona go kocha! Imaginy są po to żeby oderwać nas od przyziemnego,okrutnego świata bo tak naprawdę nie wiem czy kiedyś spotkam swoją prawdziwą miłość! Smutne imaginy są też w pewien sposób piękne... Cóż ,ale proszę niech ten się dobrze skończy! ♥ Całuski ;***

    OdpowiedzUsuń
  25. Genialny! Proszę dodaj drugą część!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Osz gratuluje rocznicy.
    Jesteśmy wielką rodziną.
    Kocham was moje mordeczki.
    Proszę o następną część.
    Ten imagin jest świetny.
    Pozdrawiam
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  27. Jejuś, ten imagin był taki prawdziwy, bez happy endu - jedym słowem epicki. ;)
    Na sercu aż cieplej czytając wasze imaginy, które są - moim zdaniem - najciekawsze z całej Polski :3
    Przekaz - niestety - nie dotarł do mnie, przepraszam, ale co ja bd pieprzyć o sobie...
    Pozdrawiam i czekam na nn niespodzianki! :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Jej, jak czytałam go ta jakoś się dziwnie czułam ale jest super. Proszę postaraj się dodać drugą część ten imagin jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam się, ten imagin wyróżnia się tym że jest prawdziwy, kolokwialnie mówiąc bez żadnej ściemy, wszystko jest bardzo realistyczne, normalne :) Tematyka dotyka każdego z nas. Byłabym ogromnie szczęśliwa, gdybyś sie pokusiła o tą drugą część!
    Amelia xoxo

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten imagin jest cudowny! Naprawde nie spodziewalam sie takiego zakonczenia. Gdy przeczytalam zakończenie próbowałam sie nie rozpłakać. To cholernie prawdziwe.

    Az trudno uwiezyc ze to juz rok. Ze znuecierpliwieniem zawsze czekam na kolejny imagin. Piszecie niesamowicie i pobudzacie wyobraznie. Dzieki Wam mialam piekne sny a moje 'doly' przechodzily po przeczytaniu czegos na tym blogu. :)

    Zycze Wam duzo dobrej weny i nastepnego cudownego roku <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Nooo...zgadzam się z komentarzem powyżej.Ale nie musisz pisać drugiej części przecież nie zawsze wszystko kończy się happy end'em.
    Gratuluję wam rocznicy <3
    Pozdrawiam Vicky :D

    OdpowiedzUsuń
  32. cudowny...troche sie z nim upodbniam...

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten imagin jest świetny! Można liczyć na kolejne części? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jest świetny.! Mam nadzieje, że będzie następna część :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Boże!! musisz napisać kolejną część, oni muszą być razem !!/N

    OdpowiedzUsuń
  36. Padnę. Zaraz chyba się poryczę. Proszę, daj drugą część :******
    ~BiBi

    OdpowiedzUsuń
  37. O kurcze nie no ja przeczytam to jeszcze raz! Jest świetny. Jakbyś znalazła czas to bardzo bym chciała kolejną częsć <333

    OdpowiedzUsuń
  38. Please dodaj drugą część.
    Popłakałam się :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Wow.!mam cichą nadzieje na następną część ;) .
    ~Paula.;)

    OdpowiedzUsuń
  40. sjhuehfuhehf ! Genialne.. Ale popłakałam się . ;'( Bo takie prawdziwe .. Może uda ci się napisać kolejną część jak znajdziesz czas. ♥

    OdpowiedzUsuń
  41. Skoro tak nas kochasz.. A my kochamy Ciebie.. To może Karolciu nasza kochana zastanowisz się nad kolejną częścią? ♥
    (sprytna manipulacja, hmmm? :D)
    Nie no.. Dziękujemy wam za to, że tak dzielnie piszecie dla nas ten cały rok. :3
    Nie wyobrażam sobie lepszego bloga z imaginami niż wasz. :3

    OdpowiedzUsuń
  42. FANTASTYCZNY! kiedy następna część ???????

    OdpowiedzUsuń
  43. Jejku, śliczny ! *__*
    Nie wiem dlaczego, ale zanim przeczytałam końcową informację od Ciebie byłam pewna, że to była prawdziwa historia.. Wow, podziwiam Cię ! <3
    Nie mogę uwierzyć, że blog ma już caluteńki rok ! : D
    To niesamowite, poważnie ! xx
    Gabrycha :*

    OdpowiedzUsuń
  44. SUPER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. Cudowny, zresztą, jak wszystkie wasze imaginy ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Cudo boskie <33 A pyt proszę odp kiedy kolejna czesc Nialla praktykanta <3

    OdpowiedzUsuń
  47. BOSKIE! My też DZIĘKUJEMY, że przez ten rok zabawiałyście nas, wzruszałyście, sprawiałyście że mogłyśmy poczuć się piękne i kochane przez samych chłopców z One Direction! Dzięki Wam mogłyśmy poczuć się niesamowicie! DZIĘKUJEMY ZA TO <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Od dziś pokocham niespodzianki! Imagin jest naprawdę prawdziwy. Obydwoje byli kim innym by tylko skłonić tą drugą osobę do siebie. Dlatego wyznaję zasadę "Bądź sobą". Jednak nawet mi ti często nie wychodzi. Historia mi się bardzo spodobała. Lubię jak autorka/autorki używają bogatego słownictwa jak na tym blogu. Bardzo chciałabym się dowiedzieć ciąg dlaszego. Czuję niedosyt. Popieram pomysł z drugą częścią tego jakźe cudnego imaginu. Życzę weny i ciepło pozdrawiam. Jeszcze raz gratuluję z okazji okrągłej rocznyc. Jestem z was dumna!
    Van. x

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak. Miałam podobnie. I teraz już tego nie naprawie. Muszę zapomnieć. Świetny daje dużo do myślenia i ja nie raz już tak myślałam ;// Cudny *,* i gratulejszyn roku istnienia! Oraz zapraszam na mojego bloga: we-love-imagines.blogspot.com
    P.S. Sory że nie dałam całego adresu,bo piszę z komórki i zapomniałam skopiować cały adres ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jak dla mnie.. perfekcyjny! Nie każa historia musi kończyć się szczęśliwie :) Ale byłabym wdzięczna za kolejne części! Piszesz tak wspaniale że ciagle chcemy wiecej i wiecej :)
    Kocham bloga, kocham was i gratuluję rocznicy! Oby było jeszcze wiele takich rocznic :33

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetne! Błagam o kolejną część :D Musisz ją napisać to jest zajebiste! hdkakamjkdjgshnajm <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Cudna niespodzianka *-* świetny imagin, bardzo życiowy i prawdziwy, jeden z lepszych :) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  53. proszę szybko napisz nexta!!! Już nie mogę się doczekac!
    Kocham twoje imaginy!

    OdpowiedzUsuń
  54. Świetny imagin !*.* masz talent :p napisz kolejną część , proszę :3 xx

    OdpowiedzUsuń
  55. next ! błagam masz zajebisty talent dziewczyno ! <3 proszę jak masz tt to odezwij się czasem tu @living_dreamer

    OdpowiedzUsuń
  56. Jejju piękne *-* proszę o uroczy next <33

    OdpowiedzUsuń
  57. AWESOME! <3

    Piękny imagin, przeczytałam już wcześniej ale na tel i dopiero teraz mogę komentować ;) Kocham Was dziewczyny, kocham tego bloga i Waszą twórczość, jesteście najlepsze na świecie :) Opowiadanie z Niall'em jest jednym z moich ulubionych, również liczę na kolejną część, ale nie nalegam :) Mówiłam już że Was kocham? Mówiłam.. a więc jeszcze raz: KOCHAM WAS ♥

    OdpowiedzUsuń
  58. Awhh każdy wasz imagin przypomina mi, dlaczego tak bardzo kocham tutaj wpadać, dlaczego nadal jestem Directioner i dlaczego tak kocham moje siostry <3 cudowne *-*

    OdpowiedzUsuń
  59. kocham *-* to takie prawdziwe i dlatego tak strasznie mi się spodobało C;

    OdpowiedzUsuń
  60. 2 część ma być, bez gadania! jest cudowny x

    OdpowiedzUsuń
  61. dodasz 2 część??

    OdpowiedzUsuń
  62. czyli nie dodasz 2 części? tak bardzo cię prosze i nie tylko ja!!!!! to opowiadanie jest cudowne<3

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K